SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Portale podsumowują polski internet w 2014 roku i prognozują 2015

Jaki był 2014 rok na polskim rynku internetowym, a co może się wydarzyć w nadchodzących 12 miesiącach? Komentują przedstawiciele czołowych portali i wydawców internetowych, a także organizacji branżowych, m.in. Michał Brański, Monika Lech, Aleksy Uchański, Filip Lenart i Włodzimierz Schmidt.

Article

Paweł Nowacki, zastępca redaktora naczelnego ds. online w „Dzienniku Gazecie Prawnej”

Wydarzenie roku
Walka na śmierć i życie Onetu i WP o miano lidera polskiego internetu. Oba portale intensywnie powiększają bazę serwisów i podmiotów zależnych, by występować w roli lidera rynku wobec reklamodawców. Bo wielu uważa, iż lider zawsze otrzymuje dodatkową premię od rynku zabierając najdroższe kampanie. Czyżby? Ostatni ruch Onetu, czyli przejęcie NK (dawniej Nasza-Klasa) oraz kupno przez WP grupy Money.pl pokazuje, że wciąż nie zadano w tym pojedynku decydującego ciosu. A zatem w 2015 czekają nas chyba kolejne zaskakujące fuzje i przejęcia. Kto następny?

Sukces roku
Udany rebranding serwisu Tablica w OLX. Witryna już po kilku miesiącach funkcjonowania pod nową nazwą osiągnęła podobną popularność jak przed rebrandingiem. To był bardzo ryzykowny ruch wobec serwisu, który szybko zadomowił się w pamięci internautów (m.in. dzięki udanej kampanii telewizyjnej), spektakularnie zdobył wielki zasięg i ugruntował swoją obecność w kategorii bezpłatnych ogłoszeń. Co więcej już teraz jako OLX narzuca nowe standardy wprowadzając opłaty za niektóre ogłoszenia.

Porażka roku
„Uśmiercenie” przez Fakt.pl generała Wojciecha Jaruzelskiego. Absurdalny wyścig niektórych serwisów w pozycjonowaniu się na popularne frazy, czyli działaniach SEO-redakcyjnych (pisanie tekstów pod potencjalne zainteresowanie internautów), skończył się spektakularną wpadką Fakt.pl polegającą na publikacji niesprawdzonej informacji. Opublikowano przygotowany wcześniej materiał, zresztą tuż po tym gdy zaufano doniesieniom współpracujących z prasowym tytułem paparazzich. Część serwisów też zaliczyła wpadkę, zbyt szybko publikując przygotowane od dawna teksty. Kolejny dowód na to, że gdy się chce dbać o markę to w internecie obowiązują takie same zasady dziennikarskie jak i w innych kanałach - sprawdza się newsy!

Człowiek roku
Sylwester Wardęga. Słynny klip tego youtubera zdobył globalną popularność, dzięki czemu w trzy dni zanotował ponad 53 mln, a potem szybko przekroczył 100 mln. Wciąż robi wrażenie nie tylko skala popularności czy sama rozrywkowa treść, ale fakt, że Wardęga zdobył widzów poza Polską ("pomaga mu w tym" zrozumiały język wideo). A na internetowych społecznościach także fakt, że Wardęga ze swojej twórczości publikowanej na YouTubie mógł uczynić stałe źródło utrzymania. Wzbudził tym pewnie zazdrość wielu blogerów i vlogerów, jednocześnie dopingując ich do intensywniejszej pracy.

Trend roku
Koncern Google systematycznie stający się wrogiem publicznym numer 1 w Europie. A to przeforsowano prawo do bycia zapomnianym w wyszukiwarce, a to przyspieszyły prace w Parlamencie Europejskim zmierzające do zmniejszenia monoplistycznej pozycji Google, a to umacniał się wspólny front wydawców w różnych krajach (m.in. spór wydawców w Niemczech o obecność ich linków w wynikach wyszukiwania) - to tylko przejawy rosnącego trendu. W Polsce amerykańska wyszukiwarka ma wyjątkowo silną pozycję, a wiele podmiotów internetowych z różnych branż jest od niej wręcz uzależnionych. Dlatego niektórzy (np. Grupa Nokaut) już boleśnie przekonują się o tym, że Google to już nie tylko wyszukiwarka, ale dziesiątki własnych produktów, agresywnie w niej promowanych.

Prognoza na 2015
Będzie to kolejny rok poszukiwania skutecznych modeli biznesowych z rosnącą rolą tych opierających się na abonamentach czy różnego typu subskrypcjach, a nie prostym „oglądaniu reklam”. Jednym z etapów edukacji internautów będą zapewne nowe serwisy z ofertą VoD powstające jeszcze przed spodziewanym w 2015 roku wejściem do Polski Netflixa. Podtrzymuje to też moją prognozę sprzed roku: w ten sposób tworzą się „dwa internety”: darmowy - popularny i niskiej jakości, oraz jakościowy - płatny. A coraz więcej właścicieli serwisów, szukając równowagi po stronie koszów i przychodów, łaskawszym okiem spoglądać będzie na inny niż odsłonowy model biznesowy.

 


Krzysztof Michałowski, dyrektor zarządzający Filmweb.pl

Wydarzenie roku
Z mojej perspektywy wydarzeniem roku jest zapowiedź prezesa HBO, Richarda Pleplera, stworzenia w nowym roku serwisu wideo, z którego będzie można korzystać niezależnie od płatnej telewizji. To swoiste uwolnienie cyfrowego ciała HBO Go z okowów abonamentu telewizyjnego - jeżeli się wydarzy - będzie prawdziwą rewolucją na rynku i zmieni go nie do poznania. Wszyscy od lat powtarzają, że VoD jest przyszłością, a telewizja liniowa - przeszłością, ale dopiero takie otwarcie się na internet jako równoprawny kanał dystrybucji przez jednego z największych graczy na rynku daje nadzieję, że słowo stanie się wreszcie ciałem. A rewolucja, która wydarzyła się już w muzyce, zacznie się na poważnie w świecie filmu i telewizji.

Sukces roku
Iwo Zaniewski i Kot Przybora odzyskują PZL. To historia jak z trzymającego w napięciu i pełnego zwrotów akcji filmu, na dodatek z happy endem. A w ogóle to zawsze fajnie, jak twórcy odzyskują swoje dziecko, które budowali i tworzyli z sukcesem od lat. Pokazuje też, że wśród wielkich korporacji jest miejsce dla mniejszych i że trzeba robić swoje.

Porażka roku
Informatyzacja PKW. Od lat żaden demagog nie zachwiał wiarygodnością polskiej demokracji tak jak chaos przy zliczaniu wyników wyborów samorządowych. Ta sytuacja powinna dać do myślenia, czy przy przetargach o sukcesie oferty powinna stanowić cena.

Człowiek roku
Iwo Zaniewski i Kot Przybora. Z tych samych powodów, co wydarzenie roku.

Trend roku
Walka wielkich portali i dokonywane przez nich akwizycje. Wyścig zbrojeń pomiędzy Onetem a WP jest widoczny gołym okiem. Wynika on zapewne z  faktu, że największy może być tylko jeden. A bycie największym jest premiowane przez rynek nieproporcjonalnie bardziej niż bycie drugim. Moim zdaniem taka walka to zjawisko pozytywne, bo zawsze jest ona impulsem do rozwoju i zmiany na lepsze. No i dodatkowo ożywia odrobinę skostniały rynek.

Prognoza na 2015
Ciąg dalszy wielkich zmian. Żyjemy w czasach rewolucji cyfrowej i całkowitej zmiany paradygmatu mediowego. Jesteśmy w samym nurcie żywiołu. Dlatego bardzo trudno przewidzieć, co będzie modne w przyszłym roku. Przypomina to sytuację barona Münchhausena, który sam siebie wyciągnął z bagna za włosy.

Prawdopodobnie pogłębiać się będą trendy, które już są obecne, czyli np. rozwój wideo; być może nadejdzie w końcu wyczekiwany i rytualnie w tym okresie głoszony rok mobilny. Coraz modniejsze jest pojęcie content marketingu, które może oznaczać dla branży zarówno wiele dobrego, jak i złego. Jeżeli marki dojdą do wniosku, że opłaca im się lokować koło wysokojakościowej treści i warto za tę obecność zapłacić odpowiednio więcej, to będzie to bardzo dobra wiadomość dla mediów i dla dziennikarstwa jako takiego. Jeżeli jednak content marketing ma polegać na tzw. reklamie natywnej, oznaczać to będzie dalszy spadek jakości i wiarygodności mediów i zaowocuje tym, że nikt już nie będzie wiedział, czy czyta tekst reklamowy, artykuł sponsorowany czy autorską opinię dziennikarza.

  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dołącz do dyskusji: Portale podsumowują polski internet w 2014 roku i prognozują 2015

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gutek
do Moniki Lech: dziewczyno ogarnij się. Nie przystoi dużemu portalowi mieć taka twarz. Moda na Buzzfeed w 2015i te inne mądrości... ech, Lech
odpowiedź
User
Gutek
do Moniki Lech: dziewczyno ogarnij się. Nie przystoi dużemu portalowi mieć taka twarz. Moda na Buzzfeed w 2015 i te inne mądrości... ech, Lech
odpowiedź
User
Bran
I znowu podwórkowy PR Michała Brańskiego, a pod spodem: dmuchanie balona, chaos decyzyjny, "bo mi sie wydaje" i .... kamieni kupa ;) Czy naprawdę wszyscy nabrali się na "geniusz" twórcy Pudelka, który mówi o złych nawykach portali z lat 2009 - 2013? Gdzie było wtedy O2? Tworzyło ambitne treści i wyznaczało trendy dobrego smaku? A TERAZ wyznacza? Z Grupy O2 + WP została tylko WP :)

Pozdrowienia dla wszystkich myślących :)
odpowiedź