SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Pracownicy Polskiego Radia: zarząd na spotkaniu groził procesem i wzywał do denuncjacji inicjatorów listu

Według zarządu Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programów III i II Polskiego Radia podczas piątkowego spotkania z pracownikami zarząd firmy wzywał do denuncjacji inicjatorów przesłanego do niego pisma i groził procesem sądowym. Związek prostuje też komunikat kierownictwa spółki relacjonujący spotkanie.

Article

Piątkowe spotkania zarządu i przedstawicieli pracowników Polskiego Radia dotyczyło głównie listu skierowanego do prezes Polskiego Radia we wtorek przez 125 pracowników i współpracowników - przede wszystkim Trójki, a także kilku innych redakcji nadawcy. W piśmie sprzeciwili się odsunięciu Małgorzaty Spór i Anny Zaleśnej od przygotowywania i czytania serwisów informacyjnych oraz zwolnieniu Damiana Kwieka, który jako jeden z dziennikarzy stacji zainicjował w social media akcję „#kogoniesłychać”, skrytykowaną przez kierownictwo Polskiego Radia.

Pracownicy zaapelowali do prezes o poszanowanie zasad niezależności i rzetelności dziennikarskiej oraz kultury pracy w tej firmie oraz przywrócenie Spór i Zaleśnej do dotychczasowych obowiązków. - Zarówno odsunięcie naszych koleżanek od anteny, jak działania podejmowane wobec solidaryzujących się z nimi dziennikarzy stwarzają poczucie zagrożenia w zespole i mogą być traktowane jako forma cenzury prewencyjnej - stwierdzili. Pismo wysłali też do kilku instytucji zewnętrznych, m.in. Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Rzecznika Praw Obywatelskich i organizacji dziennikarskich. Towarzystwo Dziennikarskie poparło ich protest, alarmując, że w Polskim Radiu zdarzają się przypadki cenzury.

W czwartek prezes i dyrektorzy z Polskiego Radia we wspólnym oświadczeniu stwierdzili, że pismo pracowników to „kolejna próba podsycania sporu” w firmie, a zarzuty w nim zawarte noszą znamiona pomówień. - Wątpliwości dotyczą zarówno formy listu - np. skreślenia w treści, jego stylistyki, jak i treści, która zawiera bardzo poważne zarzuty pod adresem Dyrekcji Polskiego Radia, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości - napisali. W piątek odpowiedział na to Związek Zawodowy Dziennikarzy i Pracowników Programów Trzeciego i Drugiego Polskiego Radia. - Ubolewamy, że władze Polskiego Radia skupiły się w rozsyłanych do mediów i pocztą wewnętrzną komunikatach nie na meritum listu, ale jego aspektach formalnych i stylistycznych - stwierdził.

W piątek wieczorem zarząd Polskiego Radia w komunikacie opisał, że podczas spotkania pracownicy nie potrafili udowodnić postawionych w piśmie zarzutów, że kierownictwo zmusza dziennikarzy do naruszania zasad etyki zawodowych i wprowadza cenzurę prewencyjną.

Zarząd Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programów III i II Polskiego Radia w poniedziałek rano przesłał portalowi Wirtualnemedia.pl oświadczenie, w którym analizuje piątkowy komunikat zarządu spółki, oceniając, że zawarte są tam dezinformacje i kłamstwa.

Związkowcy stwierdzają, że „przebieg spotkania władz radia z sygnatariuszami ‘Listu 125’ oraz wydany po nim komunikat pokazują brak woli obecnego Zarządu Polskiego Radia do rozwiązania wewnętrznych sporów w medium publicznym, w którym pracujemy”. Według ich relacji podczas spotkania zarząd firmy nie starał się o porozumienie z pracownikami w drażliwych kwestiach, tylko „wzywał do denuncjacji inicjatorów ‘Listu 125’, groził procesem sądowym, a następnie opublikował niezgodną z faktami relację ze spotkania”.

Sprostowanie komunikatu zarządu Polskiego Radia przysłane przez Zarząd Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programów III i II Polskiego Radia:

 

1. Nieprawda. „List 125” nie stawiał zarzutów Zarządowi Polskiego Radia. Był apelem o poszanowanie standardów dziennikarskich i kultury pracy w Polskim Radiu. Odnosił się również do decyzji dyrekcji Informacyjnej Agencji Radiowej, która oddelegowała do innych zadań Małgorzatę Spór i Annę Zaleśnej-Sewerę odsuwając je od anteny.

 

2. Nieprawda. Przedstawiciel sygnatariuszy, Wojciech Dorosz, przedstawił stanowisko potwierdzające zażalenie na decyzję dyrekcji IAR.

3. Zniekształcenie faktów. Nie sformułowano zarzutu łamania Konstytucji czy też wprowadzenia cenzury prewencyjnej. W apelu mowa była o tym, że odsunięcie naszych koleżanek od anteny oraz działania wobec solidaryzujących się z nimi dziennikarzy stwarzają poczucie zagrożenia w zespole oraz mogą być traktowane jako forma cenzury prewencyjnej.

4. Dezinformacja. Użyte zdania wynikają z dwóch poprzednich, z których jedno zawiera informacje nieprawdziwe (pkt. 2), a drugie wprowadza w błąd (pkt. 3). Pytania Prezes Zarządu Barbary Stanisławczyk-Żyły dotyczyły niesformułowanych w apelu zarzutów.

5. Niepotwierdzone. Zarząd nie przedstawił żadnych dowodów na potwierdzenie tej tezy. Nikt z sygnatariuszy publicznie nie wycofał się z poparcia dla „Listu 125”.

6. Nieprawda. Poruszono również kwestię działań podjętych przez władze Radia wobec osób spontanicznie solidaryzujących się z odsuniętymi od anteny serwisantkami, w tym zwolnienie Damiana Kwieka.

7. Zniekształcenie faktów. Zdanie sugeruje, że dyrekcja IAR wyjaśniła przyczyny odsunięcia Małgorzaty Spór i Anny Zaleśnej-Sewery od anteny, tymczasem przyczyny te pozostają niejasne.

8. Dezinformacja. Zdania odnoszą się do zarzutu, który nie został sformułowany.

9. Niepotwierdzone. Nie przedstawiono dokumentów potwierdzających tę tezę. Budżet Polskiego Radia nie był przedmiotem spotkania.

10. Nieprawda. Polskie Radio 24 powstało 27 grudnia 2010 r. czyli na długo przed tym, zanim Barbara Stanisławczyk-Żyła została prezesem Polskiego Radia. Dodatkowo, nie miało to związku z przedmiotem zebrania.

11. Zniekształcenie faktów. Wysokość pensji zasadniczych nie została obniżona, wysokość honorariów uległa zmianie. Wysokość wynagrodzeń nie była przedmiotem zebrania.

12. Zniekształcenie faktów. Podczas spotkania Prezes Barbara Stanisławczyk mówiła o rzekomym zamiarze dosłownej prywatyzacji anteny Trójki.

13. Nieprawda. Uczestnicy spotkania solidarnie opuścili spotkanie w momencie, gdy Prezes Barbara Stanisławczyk zwróciła się do przedstawiciela sygnatariuszy „Listu 125” mówiąc, że nie będzie już z nim rozmawiała

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Pracownicy Polskiego Radia: zarząd na spotkaniu groził procesem i wzywał do denuncjacji inicjatorów listu

39 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
prawnik
Jak mówiłem. Zniszczyć program o wysokich wynikach i dużej grupie wiernych słuchaczy, jest stosunkowo łatwo.

A naprawić? Naprawa niektórych zniszczeń bywa niemożliwa.
odpowiedź
User
eg
Wygląda na to, że dużo kłamstw jak na jeden komunikat zarządu. Ale takie są standardy dojnej zmiany.
99 20
odpowiedź
User
dfghj
#dojna zmiana jest "miszczem" w kłamaniu, zniekształcaniu i pomijaniu niewygodnych faktów. To widać, słychać i czuć. Żenujący ludzie.
81 20
odpowiedź
User
precz z komuną
A taki był dobry program i komu to pszeszkadzło?
Czekoladowy bronek ale morze, my kombatanci TW, my POełroopejczycy, kto nie skacze ten pisior itp. itd.
28 80
odpowiedź
User
rozbawiony piSSem
Postawa pisiorów jest typowa dla narodowych socjalistów. Zniszczyć. Rozdać cudze. Roztrwonić. Skłócić. To jest tak typowe dla tych nieudaczników, że chyba nawet szkoda argumentów na potwierdzenie tych cech. Postarajcie się wymyślić jedną rzecz, którą dobrze zrobili...jedną !!! I co ? Brak takich :(
76 18
odpowiedź