SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Prezes PAP: mamy do czynienia z prawdziwą wojną dezinformacyjną

Obecnie mamy do czynienia z prawdziwą wojną dezinformacyjną, prowadzoną głównie przez Federację Rosyjską - powiedział w środę na konferencji prasowej prezes PAP Wojciech Surmacz. Poinformował, że PAP w przyszłym tygodniu organizuje #FakeHunter Challenge "poświęcony wojnie na Ukrainie".

Wojciech Surmacz, prezes PAP / fot. materiały prasoweArticle

W środę odbyła się w siedzibie resortu edukacji i nauki konferencja prasowa dotycząca działań organizacji młodzieżowych i studenckich w walce z dezinformacją.

Prezes PAP podziękował MEiN oraz ministrowi Przemysławowi Czarnkowi "za to, że wspiera PAP w tym działaniu przy #FakeHunterze oraz przy organizacji #FakeHunter Challenge".

Przypomniał, że #FakeHunter to społeczny projekt weryfikacji treści publikowanych w internecie, uruchomiony przez Polską Agencję Prasową wspólnie z GovTech Polska. Zaznaczył, że "gdyby nie GovTech Polska to to rozwiązanie technologiczne po prostu by nie powstało, nie mielibyśmy tego narzędzia w Polskiej Agencji Prasowej".

"Idea powstania tego narzędzia i tego mechanizmu to oczywiście początek pandemii COVID-19 oraz to, że wraz z pandemią Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła infodemię, czyli takie niespotykane, jak na nasze czasy, zjawisko nasilenia się nieprawdziwych informacji na temat jednego wydarzenia, którym był wybuch pandemii COVID-19" - wyjaśnił prezes Surmacz.

Ocenił, że "dzisiaj, skala nieprawdziwych informacji, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, wskoczyła o co najmniej kilka poziomów wyżej, czyli mamy do czynienia z prawdziwą wojną dezinformacyjną, prowadzoną głównie przez Federację Rosyjską, która od wielu lat atakuje nasz kraj, całą Europę i świat, nieprawdziwymi informacjami". Wskazał, że "potrafi zdestabilizować państwo, potrafi zmienić ustrój w danym państwie".

Jak mówił, "bronimy się, jak możemy, natomiast teraz jest ten moment, kiedy musimy się naprawdę zmierzyć z bardzo poważnym wyzwaniem". "Oprócz tych działań, które widzimy na Ukrainie - mordowanie dzieci, zwykłych ludzi, mamy też do czynienia z mordowaniem prawdy. Musimy się z tym zmierzyć" - podkreślił prezes PAP.

Poinformował, że w przyszłym tygodniu PAP przy wsparciu Ministerstwa Edukacji Narodowej i Nauki, GovTech Polska, ale przede wszystkim młodych ludzi organizuje #FakeHunter Challenge "poświęcony tylko i wyłącznie wojnie na Ukrainie, brutalnemu atakowi Rosji na Ukrainę".

Ocenił, że dzięki młodym ludziom zaangażowanym w projekt "będzie można dotrzeć do dzieci ze szkół podstawowych i średnich, do studentów, bo to jest tak naprawdę klucz do wszystkiego - przekazanie im wiedzy, jak rozróżnić prawdę od fałszu".

Wskazał, że w mediach tradycyjnych są redaktorzy, wydawcy, osoby odpowiedzialne "za informacje, które są podawane w podmiotach, które reprezentują, a w portalach społecznościowych nie ma takich redakcji".

"Zdecydowana większość profili to są osoby prywatne albo tak zwane troll konta" - zwrócił uwagę Surmacz.

Zauważył, że po wybuchu wojny na Ukrainie "w polskiej przestrzeni publicznej pojawiło się ponad 10 tys. kont prowadzonych przez trolli rosyjskich, którzy zajmują się tylko i wyłącznie, wprowadzaniem dezinformacji". "To nie są informacje o tym, że na Ukrainie nie ma wojny, jest operacja specjalna, tylko to są bardzo precyzyjnie ukierunkowane informacje, które mają skonfliktować nas, rozbić nasze społeczeństwo, doprowadzić do destabilizacji państwa" - podkreślił prezes PAP.

Dołącz do dyskusji: Prezes PAP: mamy do czynienia z prawdziwą wojną dezinformacyjną

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
niezle
Maile Dworczyka - tam padało pana nazwisko ręcznego sterowania informacjami. Pamięta pan?
odpowiedź
User
Hahaah
Komediant i mówi to prezes PAP
odpowiedź
User
Mowie sprawdzam
Fake Hunter PAPu to jedna z kilku sensownych faktczekowni na swiecie. Lubie tez zagladac do sprawdzaczy z australijskiej AAP. Ale w tak krotkim czasie stworzony zespol w PL... noo! Nie mamy sie czego wstydzic. Myslicie, ze ktorys z prywciarzy mialby gest by cos takiego utrzymywac? Nie biore pod uwage fundacyjek zwiazanych z corami Broniewiego czy Rzeplinskiego, bo wiadomo, ze to tez jest a raczej bylo robione za publiczne pieniadze poprzepuszczane przez szereg sciemniajacych pseudoobwatelskich bytow.
odpowiedź