SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Prezes RDC: Stawiszyński nie dotrzymał warunków umowy. "To zwykła pomyłka"

W miniony czwartek dziennikarz Tomasz Stawiszyński ogłosił, że z końcem lutego br. odchodzi z Polskiego Radia RDC. - Wstrzymuję się od podpisania umowy o pracę ze względu na niedotrzymanie zapisów umowy - wyjaśnia prezes Tadeusz Deszkiewicz. - Realny powód tej decyzji jest inny niż przedstawiony - odpowiada Stawiszyński.

 

Tomasz Stawiszyński, fot. Michał Mutor Article

Decyzję podjął po spotkaniu z obecnym prezesem rozgłośni Tadeuszem Deszkiewiczem, który miał zaproponować mu dalszą współpracę na podstawie umowy o dzieło oraz zasugerować przeniesienie autorskiej audycji „Niedziela filozofów” z niedzielnego poranka na noc w środku tygodnia.

W oświadczeniu przesłanym do redakcji portalu Wirtualnemedia.pl prezes RDC potwierdza, że przekazał Stawiszyńskiemu, że po wygaśnięciu umowy o pracę na trzymiesięczny okres próbny wstrzymuje się na razie od jej przedłużenia. Jako powód zarząd podaje niedotrzymanie przez dziennikarza zapisów umowy w części, w której Tomasz Stawiszyński zobowiązał się do niepodejmowania odpłatnej lub nieodpłatnej pracy w podmiotach konkurencyjnych - stacje radiowe oraz firmy internetowe. Prezes wskazuje na portal MediumPubliczne.pl, założony m.in. przez Rafała Betlejewskiego i Ewę Wanat, byłych pracowników RDC.

- W dniu 13 lutego br. podczas debaty oxfordzkiej transmitowanej na antenie RDC, Pan Stawiszyński został przedstawiony i występował jako:  „…redaktor Tomasz Stawiszyński - RDC oraz Medium Publiczne”.  Wobec niesprostowania powyższej informacji uznałem, że tak jest w istocie i tę „wizytówkę” dziennikarz akceptuje - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl.

Tymczasem Tomasz Stawiszyński zaprzecza, by w okresie obowiązywania umowy o pracę (umowa kończy się 29 lutego br.), podejmował działania niezgodne z jej zapisami, w szczególności naruszających przepis o zakazie konkurencji.

- Podczas spotkania wyjaśniłem to panu prezesowi szczegółowo. Okoliczność, że redaktor Grzegorz Nawrocki mylnie przedstawił mnie podczas debaty oxfordzkiej nie jest żadnym dowodem na naruszanie przeze mnie tych przepisów, a jedynie na pomyłkę red. Nawrockiego. Umowa zobowiązuje mnie do niepodejmowania działań na rzecz podmiotów konkurencyjnych, nie mogę natomiast odpowiadać za to, co w różnych sytuacjach mówią różni ludzie, a ich wypowiedzi - w żadnym, także prawnym, sensie - nie stanowią podstawy do postawienia mi takiego zarzutu - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Tomasz Stawiszyński.

- Wobec szczegółowych wyjaśnień, jakich panu prezesowi w tej sprawie udzieliłem oraz braku jakichkolwiek faktycznych przesłanek do postawienia mi takiego zarzutu, nie pozostaje mi nic innego, jak domniemanie, że realny powód decyzji o nieprzedłużaniu mi umowy o pracę jest inny, niż zostało to przedstawione - dodaje dziennikarz.

Jednocześnie prezes Tadeusz Deszkiewicz uważa, że aktualna pora emisji programu Stawiszyńskiego (w niedzielę od 10.00 do 14.00) jest nietrafiona. Potwierdza również, że zaproponował przeniesienie programu do nocnego pasma. Decyzję o odsunięciu dziennikarza od prowadzenia porannego pasma prezes Polskiego Radia RDC tłumaczy rotacyjnością prowadzących, która nie dotyczy tylko Tomasza Stawiszyńskiego i ma służyć „wykorzystaniu i dowartościowaniu współpracujących bądź pracujących w rozgłośni dziennikarzy”. - Z niewiadomych mi przyczyn zostali w minionym okresie zmarginalizowani - zaznacza Deszkiewicz.

- Niedzielne południe to dla większości słuchaczy czas rodzinnych spotkań, niesprzyjający intelektualnemu wysiłkowi i refleksji, której wymagają podejmowane tematy. Dlatego zasugerowałem przeniesienie całego pasma na godziny nocne - wyjaśnia Tadeusz Deszkiewicz. - Jako radiowy dziennikarz, mający w swoim dorobku lata prowadzenia „Muzyki nocą” w PR1 Polskiego Radia, nie uważam emisji w porze nocnej za skazanie - jak napisał na Facebooku Pan Stawiszyński - „na niebyt”. Nocne programy cieszą się wielkim zainteresowaniem, a pora sprzyja znacznie bliższemu kontaktowi ze słuchaczami - dodaje prezes RDC.

Tomasz Stawiszyński uważa z kolei, że „Niedziela filozofów” jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych oraz najchętniej słuchanych audycji w RDC. - Powtórzona przez pana prezesa kilkakrotnie w trakcie naszej rozmowy sugestia, że w takiej porze emisji „nikt tej audycji nie słucha” jest po prostu kontrfaktyczna. „Niedziela filozofów” to audycja autorska, mająca swoją nazwę i oparty o nią kapitał symboliczny. Przesunięcie tej audycji na czas, w którym kontakt z nią może mieć co najwyżej garstka słuchaczy - abstrahując już od problematyczności związanej z zapraszaniem gości na godzinę 1.00, 2.00, albo 3.00 w nocy - jest w moim poczuciu skrajną marginalizacją programu, który cieszy się popularnością i ma swoją wierną publiczność. Utrata nazwy oraz emisja w porze, w której słuchalność jest najniższa, oznacza de facto likwidację „Niedzieli filozofów” - zaznacza Stawiszyński.

- Wobec braku umowy o pracę oraz istotnego zmniejszenia mojej obecności na antenie, warunki finansowe mojej dalszej pracy w RDC, okazałyby się warunkami poniżej progu bezpieczeństwa. W szerokim kontekście naszej rozmowy, zaprezentowanej przez pana prezesa wizji rozgłośni, stylu niektórych uwag (np. o „bełkocie”, jakim była rzekomo jedna z moich rozmów z dr. Jackiem Dobrowolskim, ogólnym „gadulstwie” panującym na antenie itp.), mam uzasadnione podstawy do obaw, że moja obecność na antenie mogłaby być ograniczana aż do zera - odpowiada Tomasz Stawiszyński.

Tadeusz Deszkiewicz twierdzi natomiast, że decyzję Tomasza Stawiszyńskiego o odejściu z rozgłośni przyjął „z zaskoczeniem i przykrością”, a podczas rozmowy z pracownikiem wielokrotnie komunikował mu, że ceni jego audycję oraz osobistą kulturę i warsztat dziennikarski. Dziennikarz zakończy pracę w mazowieckiej rozgłośni 29 lutego br.

Z danych Radio Track wynika, że w drugiej połowie ub.r. udział Polskiego Radia RDC w rynku radiowym w Warszawie wynosił 1,3 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Prezes RDC: Stawiszyński nie dotrzymał warunków umowy. "To zwykła pomyłka"

28 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Beata
Szkoda, Pan Deszkiewicz to były radiowiec... . Audycja p. Stawiszyńskiego w niedzielę, doskonała! I własnie o tej porze!
43 14
odpowiedź
User
słaba pamięć
Wszyscy, którzy przyszli z Wanat do RDC mają rozbuchane ego. A pamiętacie kogo trzeba było zwalić z anteny, żeby ta audycja zaistniała?
16 46
odpowiedź
User
Realista
Nic nie mam do tematu, ale wiem, że okres próbny właśnie do tego służy, żeby spróbować, czy wszystko działa. Nie trzeba się tłumaczyć z decyzji o nieprzedłużaniu okresu próbnego. Nie dajmy się zwariować!
16 32
odpowiedź
User
amisz
A co na to dyrektor Chlasta ?
26 8
odpowiedź
User
roma
Ale...twarz!
12 17
odpowiedź