SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Prezes TVP odpiera zarzuty

"Wywiad Nałęcza to manipulacja"

Według prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego, wywiad wicemarszałka Tomasza Nałęcza, który ukazał się w sobotniej "Gazecie Wyborczej" pt. "Grupa trzymająca Rywina" jest kolejną manipulacją w jego (prezesa) sprawie.

W oświadczeniu prezes Telewizji napisał, że "ani Gazeta Wyborcza, ani komisja śledcza nie ustaliły w ciągu roku żadnego faktu dotyczącego mojego związku z korupcyjną propozycją. Nie ustaliły, bo takie fakty nie istnieją. Zamiast faktów pojawiają się natomiast kolejne spekulacje marszałka, który stara się udowodnić, że notatka Rywina z lipca 2002 r. powstała, aby wyjaśnić... moją rolę, a z jej treści wynika, jakoby «(...) Rywin udał się do Agory z polecenia Kwiatkowskiego». Ze znanej notatki opublikowanej raz jeszcze obok wywiadu nijak odczytać tego nie można" - uważa Kwiatkowski.

Według prezeza TVP, "okazuje się też, że grupa trzymająca władzę, w której istnienie wierzę jak w lądowanie talibów w Klewkach, chciała nie pieniędzy, ale pięciu procent akcji nowego Polsatu. Itp., itd...

Marszałek Nałęcz nie po raz pierwszy udaje złotą rybkę, która mówi Gazecie Wyborczej to, co Gazeta chciałby usłyszeć. Dlatego w obszernym wywiadzie nie ma mowy o fenomenie pamięci Adama Michnika i o «dziennikarskim śledztwie» "Gazety Wyborczej".

Cierpliwie czekam na sprawozdanie komisji śledczej, ale nie w formie wywiadów jej przewodniczącego dla Gazety Wyborczej. Dziś okazuje się, że to moje zeznania były prawdziwe. Przeciwko nim przemawiają tylko analizy "mowy ciała" w wykonaniu red. Michnika i fantazje marszałka Nałęcza. Po roku gwiazdorskich występów trudno nadal być złotą rybką, kiedy jest się tylko świątecznym karpiem" - napisał Kwiatkowski.

We wspomnianym wywiadzie, Nałęcz, pytany o prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego, powiedział: "wszystkie materiały z lipca tamtego roku bardzo obciążają pana Kwiatkowskiego. Po pierwsze, jego nazwisko wymienia Rywin podczas konfrontacji w gabinecie premiera. I to w momencie totalnego zaskoczenia, takiego zaskoczenia, że nawet czasu na zebranie myśli nie było. Dopiero po pewnej chwili, po dopytywaniu się, pada nazwisko Andrzeja Zarębskiego. Już wtedy mózg zaskakuje - Rywin orientuje się, jakie głupstwo strzelił w chwili szczerości, i nerwowo usiłuje to rozmyć, rzucając jeszcze jedno nazwisko".

Zdaniem Nałęcza, Kwiatkowskiego bardzo też obciąża notatka wręczona 28 lipca prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu przez Rywnia. "Warto zwrócić uwagę, że właśnie w tej notatce, w tej legendarnej wersji, są wszystkie elementy, które są też w notatce Rapaczyńskiej. I co więcej, w tej notatce jest wyraźnie napisane, że Rywin udał się do Agory z polecenia Kwiatkowskiego. Trudno jest nad tymi dowodami przejść do porządku dziennego" - wyjaśnił.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Prezes TVP odpiera zarzuty

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl