SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Prowokacja TVN ze służbami w tle?

"Nasz Dziennik" twierdzi, że dziennikarze "Superwizjera" TVN zaatakowali i obrzucili wulgarnymi wyzwiskami lecącego do Urugwaju o. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja, oraz posłankę do Parlamentu Europejskiego Urszulę Krupę.

Prowokacja TVN ze służbami w tle?

Dziennik pisze, że zakonnik oraz posłanka udawali się do Urugwaju na zlot Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej. Według relacji dyrektora Radia Maryja, ekipa TVN już od soboty czatowała na delegację na frankfurckim lotnisku.

"Nasz Dziennik" stawia pytanie - czy trzykrotnie zmieniany termin podróży o. Rydzyka wyciekł z biura LOT, czy też - co niewykluczone - była to przygotowywana operacja służb specjalnych. - Zamierzam poruszyć tę sprawę na forum Parlamentu Europejskiego, bo naruszono mój immunitet poselski, obrzucono mnie wyzwiskami, mówi Krupa.

Wylot dyrektora Radia Maryja do Urugwaju na Walny Zlot USOPAŁ, w którym mieli uczestniczyć przedstawiciele wielu polonijnych organizacji tak z Ameryki Łacińskiej, jak i USA oraz Kanady, pierwotnie miał mieć miejsce w sobotę. Z niezależnych powodów był jednak dwukrotnie zmieniany, za każdym razem "przebukowywano" bilet na samolot w przedstawicielstwie LOT.

Czy pracownicy tej firmy sprzedali dziennikarzom TVN informacje o ostatecznej dacie oraz miejscu wylotu o. Rydzyka z lotniska we Frankfurcie? Nie wiadomo. Wiadomo jednak - pisze "Nasz Dziennik" - że przygotowując prowokację, do jakiej doszło w środę na pokładzie samolotu Lufthansy, ekipa TVN dysponowała nie tylko informacją o terminie lotu, ale również o miejscu, jakie w kabinie samolotu będzie zajmował o. Rydzyk.

- "Jestem pewny, że w grę wchodzą działania służb specjalnych. Wiedza, jaką dysponowali dziennikarze, dotycząca miejsca naszego planowanego noclegu, trzykrotnie zmienianych terminów lotu, nie była wiedzą ogólnie dostępną. Być może nasze rozmowy telefoniczne są podsłuchiwane" powiedział gazecie o. Rydzyk.

Doniesienia "Naszego Dziennika" ze zdziwieniem przyjęła telewizja TVN. Stacja zdecydowanie je odrzuca. - Powodem publikacji jest to, że nasi dziennikarze podjęli próbę rozmowy z ojcem Tadeuszem Rydzykiem na pokładzie samolotu lecącego do Buenos Aires. Na tym kończą się fakty przedstawione przez "Nasz Dziennik" i cytowanego przez gazetę o. T. Rydzyka. Reszta tekstu to konfabulacja - twierdzi nadawca w przesłanym do nas oświadczeniu.

- Przed publikacją tekstu, jego autor nie zwrócił się też do TVN ani do dziennikarzy programu "Uwaga!" z pytaniem o ich wersję wydarzeń, co uchybia elementarnym zasadom rzetelności dziennikarskiej. W związku z tym uważamy, że nie ma sensu podejmować dyskusji na tym poziomie ani odnosić się do wyimaginowanych zarzutów - czytamy dalej.

Kanał wierzy, że wyrok sądu może skutecznie zapobiec manipulowaniu opinią publiczną i uporczywemu deprecjonowaniu wizerunku telewizji TVN i cierpliwie czeka na rozstrzygnięcie sporu wokół wcześniej zaskarżonych tekstów tego tytułu.

  • Więcej informacji:
  • TVN
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Prowokacja TVN ze służbami w tle?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl