SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Przyjaciele bronią Mela Gibsona

Przyjaciele Mela Gibsona przyznali, że kiedy filmowiec pije staje się "innym człowiekiem", ale nie są w stanie uwierzyć, że jest antysemitą.

Sprawa aresztowania aktora i reżysera prowadzącego pod wpływem alkoholu jeszcze nie zalazła finału. Od 28 lipca Hollywood komentuje występek Gibsona, a przede wszystkim jego słowa skierowane przeciwko Żydom. Po samokrytyce twórcy przyszedł teraz czas na jego obronę.

Producent Dean Devlin oraz jego żona są Żydami i od wielu lat przyjaźnią się z Gibsonem. - Gdyby Mel był antysemitą, nie spędzałby z nami tyle czasu - stwierdził Devlin w rozmowie z "Los Angeles Times". - Jest alkoholikiem, ale to nie wymówka, aby rzucać tego typu słowa. Wierzę, że to choroba przez niego przemawiała, nie on sam - wyjaśnia producent, który z Gibsonem zetknął się po raz pierwszy na planie filmu "Patriota".

Także Jodie Foster uważa, że stan upojenia alkoholowego nie jest wytłumaczeniem dla obelg, ale nie wierzy, aby Gibson był uprzedzony w stosunku do Żydów. - Czy jest antysemitą? Absolutnie nie - dodaje Foster. - Nie jest jednak tajemnicą, że od wielu lat toczy walkę z alkoholizmem - zdradza aktorka, która z Gibsonem pracowała przy komedii "Maverick".

Przypomnijmy, że w ubiegłą środę prokuratora wystosowała zarzuty przeciwko aktorowi. Za jazdę po pijanemu i posiadanie w samochodzie otwartej butelki z alkoholem Gibsonowi może grozić - jeśli zostanie skazany - sześć miesięcy więzienia. Aktor przebywa na zwolnieniu za kaucją. Publicznie przeprosił za swoje zachowanie i jak powiedział jego rzecznik, zgłosił się do ośrodka odwykowego.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Przyjaciele bronią Mela Gibsona

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl