SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rokita nie wierzy Czarzastemu

Czarzasty: Wybaczam Michnikowi

Jan Rokita (PO) podał w wątpliwość relacje Włodzimierza Czarzastego z rozmowy z prezesem TVP nt. sprawy Rywina. Zwracał uwagę, że na każde dotyczące tego pytanie sekretarz KRRiT ma tę samą odpowiedź - odczytywaną z kartki.

Rokita chciał się dowiedzieć, czy gdyby prezes TVP Robert Kwiatkowski miał kłopoty w kontekście rozwoju afery Rywina, to Czarzasty oczekiwałby, że właśnie do niego prezes zwróci się o radę. Zanim jeszcze poseł skończył zadawać pytanie, sekretarz sięgnął do kartki ze swoim środowym wystąpieniem, po czym odczytał jego fragment": "W sprawie afery Rywina rozmawiałem z panem Kwiatkowskim raz, powiedział mi, że jest jakaś sprawa pachnąca absurdem, że jest podobno jakaś taśma, której on nie słyszał; nie zrobił wrażenia przejętego sprawą".

W odpowiedzi na to Rokita zacytował Czarzastemu ze stenogramu fragment jego środowego przesłuchania, gdzie o spotkaniu z Kwiatkowskim sekretarz - też z kartki - mówił w niemal identycznych słowach, z tą różnicą, że mówiąc o tym, że Kwiatkowski nie zrobił wrażenia przejętego sprawą wtrącił "powiem szczerze".

Rokita przypomniał też Czarzastemu, że tymi samymi zdaniami (bez wspomnianego wtrącenia) z tej samej kartki posługiwał się też w innej części swoich środowych zeznań. Poseł pytał, dlaczego sekretarz opowiada właśnie tak o tym fakcie. "Bo myślę, że jest to tak poważna sprawa, że w takiej rzeczy trzeba być bardzo precyzyjnym po to, żeby nie było możliwości jakiejkolwiek interpretacji tej sprawy - złej bądź dobrej w zależności od tego, kto do czego by dążył, jaki ma pomysł zadając jedno albo drugie pytanie" - odparł Czarzasty.

Poseł dociekał, czy sekretarz uważa, że "świadek, który w kluczowej dla całej sprawy kwestii - rozmowy ze swoim przyjacielem na temat afery Rywina - nim jeszcze pytający zdąży zadać całe pytanie, nerwowo sięga po przygotowaną kartkę z relacją tej rozmowy, przedstawia wiarygodną relację z tej rozmowy dla kogoś, kto go słucha".

"Nie rozumiem pytania" - mówił Czarzasty. Poseł wyjaśniał więc: "Jeżeli trzeci raz mówi pan te same trzy nic nie znaczące zdania używając tych samych słów i nim jeszcze zostanie zadane pytanie sięga pan po tą samą kartkę, to pan oczekuje, że komisja panu uwierzy w relację z tej rozmowy?".

Sekretarz KRRiT zapowiedział: "Gwarantuje panu, panie pośle, że bez względu na to, ile pan mnie razy zapyta o to, z jednym uzupełnieniem nie nerwowo sięgnę po tę kartkę i tyle razy, ile pan zapyta przeczytam to". Indagowany opowiadał, że streszczenie owej rozmowy przygotował sobie w nocy 4 dni temu i nie konsultował jej z prezesem TVP.

Rokita zwrócił mu jednak uwagę, że wyrażeń "pachnące absurdem" i o "jakieś taśmie, której nie słyszał" używał wcześniej właśnie Robert Kwiatkowski.

"Przepraszam, czy coś z tego wynika" - dziwił się Czarzasty. Rokita objaśniał, że wynika - że sekretarz i jego najbliższy przyjaciel "operują tak dalece na tych samych częstotliwościach", że tę samą rozmowę mogą streszczać w tych samych słowach, a co więcej notują to, "żeby się nie pomylić". Czarzasty zaprotestował, kiedy Rokita zwrócił się do niego "Panie ministrze bądźmy ludźmi poważnymi". "Czy ja jestem niepoważny - dopytywał się.

Rokita powtarzał, że "zdrowy rozum i naturalny sceptycyzm" każe wątpić w to, że Czarzasty ma na temat rozmowy z prezesem TVP do powiedzenia tylko trzy wcześniej ułożone zdania. Sekretarz proszony o opowiedzenie jej innymi słowami stwierdził jednak jedynie, że rozmowa wyglądała tak jak wcześniej informował komisję.

Wybaczam Adamowi Michnikowi to, iż powiedział, że "łżę jak pies" - oświadczył sekretarz KRRiT Włodzimierz Czarzasty.

"Pan Adam Michnik ocenił pana działania w następujący sposób: 'pan Czarzasty bierze świadomie udział w okłamywaniu ludzi, albo pan Czarzasty nieudolnie udaje cynika i człowieka podłego, albo jest człowiekiem cynicznym i podłym'. Jest to odpowiedź na pana wypowiedź wcześniejszą związaną z aferą Rywina. Czy uważa się pan za człowieka cynicznego i podłego?" - pytał Czarzastego Stanisław Rydzoń (SLD).

"Różnych pytań się spodziewałem, ale powiem szczerze, że to trzeba by było zapytać osób, które ze mną współpracują. Ja nie mam najlepszego zdania o sobie" - odpowiedział Czarzasty.

"Dlaczego pan Adam Michnik tak się o panu wyraził?" - zapytał Rydzoń.

"Ja nie wiem, dlaczego pan Adam Michnik, którego za różne lata jego działalności bardzo cenię i podziwiam, za inne mniej, natomiast po prostu nie wiem, dlaczego ma o mnie takie zdanie. To co mogę zrobić, to będę do końca życia pracował nad tym, żeby pan Adam Michnik miał o mnie dobre zdanie. Ja myślę, że z panem Adamem Michnikiem jest tak, że jeżeli fakty nie pasują panu Michnikowi do jego wizji, to tym gorzej jest dla faktów(..) W związku z tym pewnie wysnuwa różne koncepcje" - odpowiedział Czarzasty.

"Ja nie wiem dlaczego pan Adam Michnik wczoraj używał słów 'łże jak pies', ja po prostu tego nie wiem, ja jestem inaczej wychowany, nie używam takich słów, oczywiście wybaczam" - oświadczył sekretarz Rady.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rokita nie wierzy Czarzastemu

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl