SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Ruszył proces Jerzy Sosnowski kontra Polskie Radio za zwolnienie z pracy. Szymon Sławiński: utrata zaufania

Ruszył proces, w którym dziennikarz Jerzy Sosnowski pozwał Polskie Radio o odszkodowanie za bezprawne - według niego - zwolnienie z radiowej "Trójki". Radio chce oddalenia pozwu, gdyż "naruszono zasadę lojalności pracownika wobec pracodawcy".

Jerzy Sosnowski Article

Sosnowski - zwolniony w marcu 2016 r. pisarz i dziennikarz - był związany z Polskim Radiem od 2000 r. W "Trójce" prowadził m.in. "Klub Trójki" i audycje kulturalne. Był szefem związku zawodowego w stacji. Powodem zwolnienia były: "krytyka pracodawcy i podważanie kompetencji przełożonych, a w konsekwencji utrata zaufania".

Dziennikarz żąda wypłaty trzymiesięcznego wynagrodzenia.

Według strony powodowej, zwolnienie było bezprawne, gdyż Sosnowski miał prawo wypowiadać się o sytuacji w spółce jako człowiek, dziennikarz i związkowiec. Jak mówił PAP pełnomocnik powoda mec. Jacek Oleszczyk, ponadto w oświadczeniu o zwolnieniu podano nieprawdziwe informacje o przyczynach zwolnienia. Podkreślił, że wbrew prawu, w dokumencie ws. zwolnienia nie wymieniono wszystkich - powodów decyzji, podawanych wcześniej ustnie; ponadto był on bardzo lakoniczny. "Nie doszło do naruszenia zasady lojalności" - dodał adwokat.

Strona pozwana podtrzymuje, że doszło do naruszenia zasady lojalności pracownika wobec pracodawcy.

Zeznając w środę jako świadek przed Sądem Rejonowym dla m.st. Warszawy, obecny wicedyrektor "Trójki" Szymon Sławiński powiedział, że powodem utraty zaufania były wypowiedzi powoda, który m.in. na zebraniach zespołu krytycznie mówił o sytuacji w PR i kompetencjach dyrekcji. Dodał, że chodziło też o publikacje na blogu powoda i jego wywiad - dla "Tygodnika Powszechnego". Zdaniem świadka, "powód uznawał, że zmiana władzy w Polsce nie musiała powodować zmiany dyrekcji Programu III". Przyznał zarazem, że wobec powoda nie było "zastrzeżeń natury merytorycznej".

"Od początku 2016 r., kiedy zacząłem pracę, powód oznajmił, że ma skąpy kredyt zaufania; nawiązywał do lat 2006-2008, gdy czuł z mojej strony zbyt daleko idące ingerencje w sposób tworzenia programu" - zeznawał Sławiński. "W mojej ocenie powód kwestionował kompetencje i zdolności dyrekcji i zarządu Polskiego Radia do prawidłowego zarządzania" - mówił. Wskazywał też na "sugestie, że dyrekcja realizuje pewne wytyczne i że nie jest autonomiczna" - co według świadka mogło doprowadzić do "szkody wizerunkowej" radia. "Powód podważał moją dziennikarską bezstronność, czym obniżał moją wiarygodność wobec zespołu" - zeznał świadek. Jego zdaniem wszystko to "sprzyjało tworzeniu atmosfery nieufności".

Według Sławińskiego, powód występował w podwójnej roli - jako związkowiec i pracownik radia. "Mówił, że wypowiada się w imieniu zespołu; cieszył się autorytetem" - dodał świadek. Zeznał, że nie był on inicjatorem wypowiedzenia umowy o pracę; decyzje podjął i przygotował zarząd Polskiego Radia, a on ją tylko wręczył powodowi.

Do procesu po stronie Sosnowskiego przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, który w całości popiera roszczenia pozwu. "W tej sprawie nie przekroczono dopuszczalnej granicy krytyki pracodawcy" - uważa Lesław Nawacki z Biura RPO. Sprawę obserwuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Proces odroczono do 12 lipca.

Według Sosnowskiego, w całej Polsce toczy się ok. 200 takich spraw osób zwolnionych z mediów publicznych w ostatnim czasie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Ruszył proces Jerzy Sosnowski kontra Polskie Radio za zwolnienie z pracy. Szymon Sławiński: utrata zaufania

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Beka
dać mu te 3 wypłaty w jednogroszówkach
28 40
odpowiedź
User
X
Czy ktoś zna firmę która będzie tolerować pracownika publicznie krytykującego decyzje zarządu?
23 33
odpowiedź
User
Płatnik abonamentu RTV
Czy ktoś zna firmę która będzie tolerować pracownika publicznie krytykującego decyzje zarządu?

W każdej firmie pracownik ma prawo krytykować decyzje zarządu. Zarząd nie jest nieomylny, to nie pytie delfickie w nim zasiadają, ale ludzie, którzy również popełniają błędy. Pracownik, widząc te błędy, ma prawo o nich mówić.
Oczywiście w firmie prywatnej właściciel może sobie nie życzyć krytyki pod swoim adresem i pracownika zwolnić - ze stratą dla firmy zresztą.
W firmie państwowej, utrzymywanej jak Polskie Radio przez obywateli, zarząd ma obowiązek krytyki wysłuchać i może się do niej odnieść, ale o ile pracownik nie działa na szkodę firmy nie powinien mieć prawa go zwolnić.
Ludzie mają prawo do różnic poglądów, w tym także poglądów na funkcjonowanie firmy, i to nie jest powód do zwolnienia.
Trzymam kciuki za pana Sosnowskiego, pewnie wygra jak kilkoro innych pracowników zwolnionych przez obecny zarząd (tak, tak, sądy już wydały kilka niekorzystnych dla radia wyroków).
39 16
odpowiedź
User
Do Płatnika :)
OK, tylko że Polskie Radio jest spółką prawa handlowego i czy nam się to podoba, czy nie, panują w nim obyczaje i standardy typowe dla korporacji. Kto jest większościowym udziałowcem - państwo, czy podmioty prywatne - nie ma znaczenia.
28 28
odpowiedź
User
2017
Zapamiętajcie te pisowskie nazwiska: Czabański, Bubula, Lichocka, Gliński, Sellin, Kruk, Kurski, Stanisławczyk - Żyła, Lisicki, Pyza, Karnowscy, Feusette, Zaremba, Hejke, Sakiewicz, Gmyz, Wróblewski, "Rycerz", Pilis, Chmiel, Skowroński, Wolski, Ziemkiewicz, Paczuska, Rachoń, Jachowicz, Wikło, Lichota, Holecka, Porzeziński, Pawlicki, Adamczyk X 2, Pereira, Pobudzin, Hlebowicz, Krasnodębska, Sławiński, Gottesman, Klarenbach, Mądrzejewski, Gursztyn.
33 12
odpowiedź