SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Rywingate: Michnik może milczeć

Adam Michnik nie został zwolniony z tajemnicy dziennikarskiej

Adam Michnik nie został zwolniony z tajemnicy dziennikarskiej - jak chciała tego sejmowa komisja śledcza badająca aferę Lwa Rywina. Sąd Rejonowy w Warszawie oddalił w poniedziałek wniosek komisji jako "co najmniej przedwczesny".

Według sądu, komisja nie wyczerpała jeszcze wszystkich "źródeł dowodowych" i nie próbowała w inny sposób ustalić faktów, o które pytała Michnika. Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" jest zadowolony z takiej decyzji sądu.

8 lutego komisja chciała się dowiedzieć od Michnika, pierwszego przesłuchiwanego przez nią świadka, jakie "technologie" stosowała "Gazeta Wyborcza" w swoim śledztwie dziennikarskim w sprawie Rywina.

Michnik nie odpowiedział, tłumacząc, że obowiązuje go tajemnica dziennikarska i że nie chce zdradzać konkurencji metod pracy gazety. Komisja postanowiła więc wystąpić do sądu o zwolnienie Michnika z tajemnicy.

Na posiedzeniu sądu zarówno Michnik, jak i jego pełnomocnik, mecenas Piotr Kruszyński, wnosili o oddalenie wniosku komisji.

Uwzględnienia wniosku chciał zaś przedstawiciel Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Po dziesięciominutowej naradzie sąd postanowił odmówić zwolnienia Michnika z tajemnicy.

"Wniosek komisji jest co najmniej przedwczesny; został złożony na początku jej pracy, podczas zeznań pierwszego świadka, który nie podpisał się pod artykułem w gazecie" - uzasadnił decyzję sędzia Igor Tuleya.

Dodał, że komisja nie wyczerpała jeszcze wszystkich "źródeł dowodowych" i nie próbowała w inny sposób ustalić faktów, o które pytała Michnika.

Sędzia podkreślił, że zwalniać dziennikarzy z tajemnicy należy "bardzo ostrożnie", a każdy taki wniosek powinien być rozpatrywany "bardzo wnikliwie".

"Wszelkie ograniczenia tajemnicy dziennikarskiej muszą być oceniane jako niezwykle groźne dla prawa do informacji" - powiedział Tuleya.

Według sądu, obie ustawowe przesłanki konieczne do zwolnienia dziennikarza z tajemnicy - dobro wymiaru sprawiedliwości i brak możliwości ustalenia faktów w inny sposób - muszą być spełnione jednocześnie.

Sędzia powiedział, że przez "dobro wymiaru sprawiedliwości" należy rozumieć "możliwość ustalenia prawdy obiektywnej".

"Jeżeli jest możliwe ustalenie jej w inny sposób, zwolnienie z tajemnicy jest niedopuszczalne" - dodał Tuleya.

Od postanowienia sądu prokuraturze przysługuje zażalenie do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rywingate: Michnik może milczeć

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl