SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Siła rażenia brukowców

"Gazeta bulwarowa nie musi epatować krwią i skandalami"

Piotr Zaremba; Współpraca Artur Grabek, Adam Różański

Strasburg, wiosna 2003. Polscy obserwatorzy w Parlamencie Europejskim popijają piwo w knajpkach, niektórzy zawierają znajomości z przygodnie poznanymi paniami. Kręci się wśród nich ładna dziewczyna. Przedstawia się jako polska stażystka zatrudniona przez Unię. Szybko się do niej przyzwyczajają, nie reagują, gdy robi zdjęcia. Drugiego dnia pobytu jeden z parlamentarzystów rozpoznaje w niej... dziennikarkę.
Ta historia zdarzyła się naprawdę. Jej efektem był artykuł przedstawiający polskich polityków w Strasburgu jako wczasowiczów. Opatrzony zdjęciem Andrzeja Leppera nad kuflem i detektywa Krzysztofa Rutkowskiego podrywającego panienkę. Tekst ukazał się w "Życiu Warszawy", którego nie nazywa się brukowcem. Ale styl działania autorki typowy jest dla prasy, którą jedni nazywają brukową, inni - cieplej - popularną. Czyżby nowa era w dziejach polskiego dziennikarstwa?

W większości państw zachodnich na rynku dominują tabloidy, pisma o mniejszym formacie, z ilustracjami na pół strony i krzykliwymi tytułami. W Anglii "The Sun" Ruperta Murdocha ma 3,5 miliona nakładu, niemiecki "Bild Zeitung" Axla Springera - 4,5 miliona. Spychając w cień ambitniejsze pisma, depczą po piętach znanym postaciom, w tym politykom. Rozliczają ich z przekrętów, ale i z pijaństwa, lenistwa czy seksualnych ekscesów.

W Polsce typowym tabloidem jest na razie tylko "Super Express". Ale na rynku mają się pojawić kolejne - własne projekty przygotowują wydawnictwa Axel Springer i Agora. Co to oznacza dla życia publicznego? - Mam poczucie siły rażenia własnej gazety - mówi Mariusz Ziomecki, naczelny "Super Expressu", który premiera Millera nazywa od miesiąca "don Leszkiem".

Ziomeckiego zastajemy w jego gabinecie. Czyta ósmą stronę "The Sun". - Nie ukrywam: zachodnie bulwarowki to dla mnie wzór - śmieje się szef "Super Expressu". - Czy gnębimy polityków? Tylko gdy mamy poczucie, że wyrażamy coś, co gryzie Polaków. Dlaczego "don Leszek"? Bo odpowiada za wszystkich ludzi z SLD, którzy są teraz sprawcami afer. Przemawiamy językiem, jaki odpowiada naszym czytelnikom.

Czy nowe polskie tabloidy będą podobnymi "rewolwerowymi" pismami? - Gazeta bulwarowa nie musi epatować krwią i skandalami - zapewnia szef przyszłego dziennika wydawnictwa Axel Springer Grzegorz Jankowski. - Będzie za to oznaczać deptanie po piętach tym, którzy dopuszczają się nadużyć. Tego oczekują nasi przyszli czytelnicy - mówi.

Taka potęga jak "The Sun" potrafiła zorganizować wśród milionów swoich czytelników symboliczne referendum, odrzucające projekt przyszłej konstytucji europejskiej. "Bild" nakłonił swoich odbiorców, aby zasypali urząd kanclerza Schrödera wysyłanymi masowo podartymi koszulami - miały symbolizować zdzierczą politykę podatkową socjaldemokratycznego rządu. Polskie tabloidy tak silne nie są, chociaż... Kiedy w warszawskiej telewizji Centrum poseł Mamiński wykupił dla siebie "okienko", aby prostować zarzuty w sprawie remontu swojego biura, oburzeni emeryci zasypali go telefonami podczas audycji. Tabloidy docierają do odbiorców, którzy nie gustują w pismach z wyższej półki. To groźne memento dla polityków, którzy liczą na niewiedzę najmniej wyrobionych.

Siłą prasy bulwarowej jest język prosty i dosadny. "The Sun" nazwał francuskiego prezydenta Chiraca "wstrętnym robakiem", a ostatnio wraz z innymi tabloidami zaatakował premiera Blaira, uznając, że ponosi moralną odpowiedzialność za samobójstwo brytyjskiego specjalisty od broni masowego rażenia. "Ma pan krew na rękach" - krzyczały tytuły, choć Tony Blair był wcześniej popierany przez tabloidy. Tę samą drogę wybrał "Super Express". "Odejdź bucu, wstydu oszczędź" - tymi słowami gazeta apelowała w maju o ustąpienie Mariusza Łapińskiego ze stanowiska szefa mazowieckiego SLD. "Mamy już z głowy aroganta, taniego aktora, mistrza w sięganiu do naszych kieszeni" - tak kwitowała miesiąc później dymisję Grzegorza Kołodki.

Piotr Zaremba; Współpraca Artur Grabek, Adam Różański
więcej, Newsweek nr 32

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Siła rażenia brukowców

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl