SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Skandale Muchy już nie tylko w brukowcach

Zgodnie z zapowiedziami swoją działalność rozpoczyna Superstacja, pierwsza polska telewizja brukowo-plotkarska.

Niedawno ruszył sygnał testowy Superstacji z satelity Astra. Nie wiadomo, kiedy program trafi do kablówek i na platformy cyfrowe. Rozmowy są w toku.

Kontrakty mają zostać podpisane do końca roku - do tego czasu widzowie będą mogli śledzić program za darmo - przez satelitę.

Ramówka stacji ma być stopniowo wzbogacana. Zaczęto od wieczornego "Dziennika" i krótkiego "flesza", czyli 5-minutowych newsów o każdej godzinie. Wśród innych pozycji znaleźć można "Salonik prasowy", "Wyrocznię plotkarską" oraz "Celebryci" - z plotkami z życia gwiazd. Dla kontrowersyjnych tematów zarezerwowano pasmo "Reporter", a dla wieści ze świata policji, pogotowia, straży - "Patrol". Nie zabraknie również programów typu talk-show (m.in. "Przesłuchanie", "Lewy sierpowy", "Sie nie da" i "Za a nawet przeciw"). W "paśmie szczęścia i niesamowitości" widzowie odnajdą z kolei wszelkiego rodzaju wróżby, czary i informacje o feng shui. Pełna ramówka ma ruszyć do końca października.

Główną prezenterką Superstacji została 25-letnia Katarzyna Romanowska, którą koledzy z pracy określają mianem "kociaka w typie atrakcyjnej sekretarki". Ale, jak sami podkreślają, o to właśnie w tym chodzi.

Wydawca głównych wiadomości kanału - Sławomir Kińczyk ma 30 lat i wcześniej był szefem newsroomu w Antyradiu. - U nas będzie dużo sensacji, dużo emocji - zapowiada w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". - Chcemy wzbudzać w widzach złość, gniew. Chcemy, żeby widz w małym miasteczku, sącząc piwo, miał się na co pogapić. Damy ludziom to, co ich interesuje: nie losy danej ustawy, bo to podają inne stacje, ale to, że w czasie upałów Ryszard Kalisz był spocony jak hipopotam.

- Mówię językiem, jakim na co dzień posługuje się prosty człowiek - dodaje Katarzyna Romanowska. - Nie mogę kłamać, czyli udawać, że rozumiem jakąś wiadomość, jeśli jej nie rozumiem, jak dzieje się w innych stacjach.

- Gwiazdy i politycy nie zasługują na łagodne traktowanie - twierdziła jeszcze we wrześniu Dorota Grabińska, dyrektor programowa stacji. - Pokażemy, że mają ułomności jak zwykli ludzie. Ale będziemy też mówić, że dostają za darmo samochody. Gwiazda nie może mieć pretensji, że ją sfilmujemy w miejscu publicznym. Ukrytych kamer w ich domach jednak nie zamontujemy - zapowiedziała. Nie wahałaby się za to pokazać zdjęć zabitego w Iraku Waldemara Milewicza, scen gwałtów i ofiar wypadków drogowych, czy filmu, w którym Paris Hilton uprawia seks ze swoim chłopakiem.

O Superstacji głośno jest już od kilku miesięcy. Pierwotnie kanał wystartować miał jeszcze w czerwcu, ale nie udało się to m.in. ze względu na brak odpowiednich umów dystrybucyjnych. Pojawiły się również problemy z inwestorem. W sierpniu doszło wręcz do wysłania 150-osobowego zespołu na przymusowy trzytygodniowy urlop. Dziś, jak twierdzi Ryszard Krajewski, główny inicjator stacji, problemy zostały zażegnane. - Włożyłem w tę stację wszystko, co mam - mówi. - To dla mnie gambling (ang. hazard). I mam zamiar wygrać, bo telewizja to moja pasja - podkreśla Krajewski, który dorobił się pieniędzy w Ameryce, w której spędził 17 lat. Dziś jest m.in. m.in. producentem programu "Familiada" oraz właścicielem studia telewizyjnego przy ul. Inżynierskiej w Warszawie, z którego korzysta TVN.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Skandale Muchy już nie tylko w brukowcach

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl