SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Słabe dane z rynku pracy nie skłonią RPP do poluzowania politykipieniężnej w lipcu

Słabnąca dynamika wynagrodzeń nie będzie w tym miesiącu mocnymargumentem "gołębiej" frakcji w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) iobniżka stóp procentowych w lipcu nie jest raczej możliwa. Zdaniemanalityków, Rada zechce jednak poczekać do września, gdy znane jużbędą dane o PKB w II kw. 2009 r.

Słabe dane z rynku pracy nie skłonią RPP do poluzowania politykipieniężnej w lipcu

Nieco słabsze od oczekiwań dane o dynamice wynagrodzeń wskazująna utrzymywanie się, a nawet systematyczne pogarszanie sięnegatywnych tendencji na rynku pracy. Związane jest to przedewszystkim z globalnym kryzysem, który coraz mocniej odczuwająpolscy przedsiębiorcy. Jednak pogarszająca się z miesiąca namiesiąc sytuacja finansowa firm, szczególnie u eksporterów, wraz zrosnącym bezrobociem zdecydowanie ogranicza presję płacową. Wydajesię nawet, że zaczynają to rozumieć także pracobiorcy, którzy sąskłonni do ograniczania czasu pracy czy rezygnacji z premii.Niestety nie dotyczy to największych przedsiębiorstw, gdzie głównąrolę odgrywają związki zawodowe, które "nie chcą płacić za 'wasz'kryzys".

Należy jednak mieć nadzieję, że i związkowcy zrozumiejąkonieczność rezygnacji w wygórowanych żądań w sytuacji, gdy mogąone zagrozić funkcjonowaniu ich firm. Wyraźnie widoczny jest bowiemspadek popytu konsumpcyjnego, co oczywiście odczują równieżprzedsiębiorstwa produkcyjne i usługowe. I w okresie, gdy nadalspadać będzie sprzedaż i poziom produkcji także one zgodzą się nazawieszenie podwyżek i premii czy wprowadzenie elastycznego czasupracy.

Natomiast elementem wspierającym odczyty wskaźników z rynkupracy, a szczególnie miesięcznej dynamiki zatrudnienia, jest okresletni, gdy tradycyjnie pojawia się znaczna ilość ofert pracysezonowej. Jednak w tym roku efekt ten jest znacznie słabszy niżzazwyczaj, ponieważ notujący wyraźne spowolnienie, a dającynajwięcej miejsc pracy sezonowej, sektor budowlany nie będziepotrzebował dużo rąk do pracy. A jeśli nawet, to bardzoprawdopodobne będą elastyczne formy zatrudniania, a w mniejszychfirmach nawet praca "na czarno".

Czwartkowe dane o pogarszającej się sytuacji na rynku pracy,nawet w połączeniu z nadal wysoką inflacją i bardzo słabymiperspektywami dla produkcji przemysłowej nie będą tym razemwystarczającym powodem dla RPP, by zdecydować się na obniżkę stópprocentowych na lipcowym posiedzeniu. Rada, po ostatnim poluzowaniupolityki pieniężnej, zdecyduje się raczej na strategięwyczekiwania, chcąc uzyskać znacznie więcej informacji o sytuacjigospodarczej w Polsce i na świecie w II kwartale, który ma byćnajtrudniejszym w 2009 r. Tak więc kolejnej redukcji stóp możnaoczekiwać we wrześniu, po publikacji PKB za II kw. br.

W czwartek Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował, żewynagrodzenia spadły w czerwcu o 2,9% w stosunku do poprzedniegomiesiąca, a w ujęciu rocznym wzrosło o 2,0% i wyniosło 3287,88 zł.Przeciętne zatrudnienie w przedsiębiorstwach w maju 2009 rokuspadło w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,2%, natomiast wujęciu rocznym spadło o 1,9% i wyniosło 5280,1 tys.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze opinie ekspertów.

"Dane o wynagrodzeniach stanowią kolejne potwierdzeniepogarszającej się sytuacji finansowej przedsiębiorstw i malejącejpresji płacowej na skutek pogarszających się perspektyw na rynkupracy. W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszego stopniowegoobniżania dynamiki płac, który będzie następował szybciej niżspadek inflacji CPI, co będzie przyczyniać się do dalszegoobniżenia realnej dynamiki wynagrodzeń. Według naszych szacunkównominalne tempo wzrostu jednostkowych kosztów pracy w przemyśle(tempo wzrostu płac skorygowane o tempo wzrostu wydajności pracy),na który przypada 46% zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw,wyniosło w czerwcu 1,1% r/r wobec 6,0% w II kw. i 14,2% w I kw. br.Naszym zdaniem począwszy od lipca br. roczna dynamika jednostkowychkosztów pracy będzie ujemna. Spadek jednostkowych kosztów pracybędzie przyczyniał się do złagodzenia skutków znaczącego obniżeniapopytu związanego ze spowolnieniem gospodarczym i przyczyni się donieznacznej poprawy w! yników finansowych przedsiębiorstw.Natomiast dalszy spadek zatrudnienia jest związany z obniżeniemzapotrzebowania na siłę roboczą w przedsiębiorstwach, któreodnotowały w poprzednich miesiącach znaczący spadek popytu naprodukowane przez nie dobra. Na coraz gorszą sytuację na rynkupracy wskazują również dane z Ministerstwa Pracy i PolitykiSpołecznej zgodnie z którymi 3 miesiąc z rzędu obniża się liczbanowych ofert pracy zgłaszanych przez pracodawców. Dzisiejsze dane owynagrodzeniach i zatrudnieniu w przedsiębiorstwach w czerwcuwzmacniają naszą ocenę, że cykl obniżek stóp procentowych w Polscenie dobiegł jeszcze końca. Choć ostatnie wypowiedzi członków RPP orelatywnie niskiej awersji do inflacji (A. Sławińskiego i J.Owsiaka) wskazują na ich niską skłonność do dalszego łagodzeniapolityki monetarnej, naszym zdaniem szybszy od przewidywanego wczerwcowej projekcji inflacji NBP spadek dynamiki popytu krajowegooraz spodziewane przez nas dalsze obniżenie się inflacji C! PI wnajbliższych miesiącach skłonią Radę do podjęcia decyzji o ostatniej w tym cyklu obniżki stóp procentowych o 25 pb na wrześniowymposiedzeniu" - główny ekonomista Invest Banku Jakub Borowski.

"Przedsiębiorstwa w dalszym ciągu dostosowują koszty do nowychwarunków gospodarczych, co jest w szczególności widoczne sytuacjina rynku pracy. Zwraca uwagę gwałtowne wyhamowanie dynamiki tempawynagrodzeń (spadki w ujęciu realnym). Kontynuowane są równieżspadki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Przy utrzymaniutakich tendencji będzie to wywierało negatywną presję na dynamikękonsumpcji, a w efekcie tempo wzrostu gospodarczego w najbliższychkwartałach. Powinno to również sprzyjać dezinflacji za sprawągwałtownego spadku presji płacowej" - ekonomista Banku BPH AdamAntoniak.

"Dane z rynku pracy, nie zmieniają naszych oczekiwań co dokształtowania się popytu konsumpcyjnego w nadchodzących miesiącach.Oczekujemy, że ograniczony realny dochód będzie przekładał się naograniczanie konsumpcji przez gospodarstwa domowe. Okres letniwciąż wspiera sezonowy popyt na pracę, co widocznie jest również wspadkowej tendencji stopy bezrobocia. Dane z rynku pracy mogąstanowić argument dla gołębiej części RPP, jednak ze względu wciążniepewną sytuację po stronie inflacji oczekujemy utrzymania stóp naniezmienionym poziomie" - ekonomistka Banku Pekao SA AleksandraBluj.

"W czerwcu kontynuowany był spadkowy trend zatrudnienia wsektorze przedsiębiorstw. W minionym miesiącu przedsiębiorstwazredukowały 10,4 tys. miejsc pracy, dostosowując zatrudnienie doniższej aktywności ekonomicznej i spadającego popytu na produkowanew Polsce towary. W porównaniu z minionymi miesiącami spadkizatrudnienia nieco wyhamowały, co związane jest jednak z czynnikamisezonowymi. Miesiące letnie powinny przynieść kontynuację tejtendencji, jednak w całym roku oczekujemy redukcji ok. 200 tys.miejsc pracy w sektorze przedsiębiorstw. Spadającemu popytowi napracę towarzyszy ograniczanie presji płacowej. Dynamikaprzeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw spadła wczerwcu do 2,0% r/r, co jest najsłabszym wynikiem od grudnia 2005.Niska dynamika płac to efekt nie tylko niższych żądań płacowychpracowników, szczególnie nowozatrudnionych, ale również niższychbonusów wypłacanych zatrudnionym już pracownikom. Tak niskiprzyrost nominalny płacy oznacza, że w cz! erwcu nastąpił realnyspadek średniego wynagrodzenia, pierwszy od kwietnia 2005. Pewnymzaburzeniem dla spadkowej tendencji mogą być wzrosty wynagrodzeń wsektorach o silnej pozycji związków zawodowych i kapitałupublicznego oraz fakt, że z reguły w pierwszej kolejności zwalnianesą osoby o najniższych kwalifikacjach i wynagrodzeniu.Uwzględniając dwie powyższe tendencje, w czerwcu już trzeci miesiącz rzędu odnotowano realny spadek funduszu płac, który skurczył sięo 3,3% r/r wobec spadku o 1,5% r/r w maju. Jest to niekorzystnainformacja z punktu widzenia wzrostu gospodarczego, ponieważsugeruje, że spożycie indywidualne w mniejszym niż się spodziewanozakresie będzie wspierało polską gospodarkę. Dane te, choćnegatywne z punktu widzenia wzrostu gospodarczego i pozytywne dlaśredniookresowych perspektyw inflacji nie zmieniają naszychoczekiwań odnośnie stóp procentowych w perspektywie najbliższychmiesięcy. Uważamy, że w okresie wakacyjnym Rada powstrzyma się zobniżkami ! stóp procentowych, natomiast ewentualne cięcie o 25bps. nastąpi w czw artym kwartale br." - ekonomista BankuMillennium Grzegorz Maliszewski.

"Kondycja rynku pracy ulega systematycznemu pogorszeniu. Wczerwcu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw byłozaledwie 2,0% wyższe niż rok wcześniej (oczekiwano 2,6%r/r). Po razpierwszy od 2005 r. realna wartość przeciętnej płacy była niższaniż w analogicznym okresie poprzedniego roku (-1,4%r/r). Corazsłabsze dane o wynagrodzeniach to skutek cięć płac, przestojów orazzwolnień. Skala tych ostatnich negatywnie nas zaskoczyła. Pomimosprzyjających efektów sezonowych w czerwcu ubyło bowiem 12,2 tys.miejsc pracy, podczas gdy w tym samym okresie ubiegłego roku ichliczba wzrosła o 28,3tys. Łącznie od początku tego roku liczbapracujących w sektorze przedsiębiorstw zmniejszyła się już o ponad93tys. osób. Od listopada ubiegłego roku, który zapoczątkował falęograniczania zatrudnienia, ubyło już prawie 117 tys. pracowników.Obydwie tendencje (wyhamowywanie wynagrodzeń oraz spadekzatrudnienia) będą kontynuowane w następnych miesiącach. Sądzimy,że w grudniu skala ! spadku liczby pracujących może sięgnąć5,5-6,0%r/r, a dynamika wynagrodzeń może być bliska zeru lub lekkoujemna. Dane z rynku pracy nie stoją już w centrum zainteresowaniaRPP. Stąd ich wpływ na ewentualne dalsze ruchy Rady jest raczejznikomy. Słabnące zatrudnienie i niższe od oczekiwań płace to wnaszym odczuciu sygnał mówiący z jednej strony o mocnoniekorzystnych perspektywach dla popytu konsumpcyjnego (wzrostnominalnej wartości funduszu płac był właściwie zerowy, pouwzględnieniu inflacji fundusz jest o ponad 3% niższy niż rokwcześniej), z drugiej strony, o braku presji popytowej któramogłaby niekorzystnie wpływać na inflację. Dane te mogłyby więcstanowić argument wspierający tych z przedstawicieli RPP, którzywidzą miejsce na jeszcze jedną obniżkę stóp procentowych. Dużoistotniejsze znaczenie z punktu widzenia przyszłych decyzji RPPbędą mieć jednak jutrzejsze dane o produkcji przemysłowej" -ekonomistka Raiffeisen Bank Polska Marta Petka-Zagajewska.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Słabe dane z rynku pracy nie skłonią RPP do poluzowania politykipieniężnej w lipcu

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl