SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Szef Metal Mind przed sądem

Za obrazę uczuć religijnych odpowie przed sądem organizator zeszłorocznego koncertu zespołu Gorgoroth w Telewizji Kraków.

Sprawa dotyczy koncertu, który odbył się 31 stycznia 2004 roku w studiu krakowskiej telewizji. Akt oskarżenia przeciw Tomaszowi D. trafił w piątek do sądu. Właściciel firmy Metal Mind Production z Katowic - zdaniem prokuratury - obraził chrześcijan, wykorzystując do scenografii koncertu krzyże, nagich statystów i satanistyczne symbole (obcięte głowy kozłów, pentagramy). Śledztwo wszczęto na początku 2004 r. po zawiadomieniu ówczesnego dyrektora Telewizji Kraków Andrzeja Jeziorka. Wzburzony zawiesił w obowiązkach służbowych producenta występu. Zapewniał, że nie znał scenariusza i nie wiedział, że Norwegowie na swych stronach internetowych zapowiadali na scenie "galony krwi, żywe krucyfiksy i nagie modelki wykorzystywane w imię Szatana". Zgodził się na wynajem studia, ponieważ TVP Kraków wcześniej kilkakrotnie współpracowała z katowicką spółką przy nagraniach innych występów.

Podobnie jak szef, bronili się pracownicy telewizji obecni w studiu. Koncertu nie przerwali, gdyż obawiali się skutków zerwania umowy. Norweska grupa zamierzała wydać na płycie nagranie z Krakowa. Po ujawnieniu skandalu policja zarekwirowała jednak cały materiał filmowy, a telewizyjna Solidarność i Liga Polskich Rodzin zażądały ukarania osób odpowiedzialnych za koncert.

Śledztwo wydłużyło kilkumiesięczne oczekiwanie na zagraniczną pomoc prawną przy przesłuchaniu norweskich muzyków. Potwierdzili oni, że polscy organizatorzy z Metal Mind Production wiedzieli o satanistycznym charakterze występu. Oskarżony Tomasz D. nie przyznał się do winy. Jak wyjaśnił, nie miał pełnego wpływu na scenografię koncertu. Poza tym - przekonywał - występ nie mógł obrażać uczuć religijnych, ponieważ był wyłącznie dla miłośników Gorgorotha. I rzeczywiście, nikt z licznej publiczności nie zgłosił w prokuraturze, że poczuł się urażony obscenicznym spektaklem przypominającym czarną mszę.

Zupełnie inne odczucia mieli telewizyjni kamerzyści. Zeznali, że wbrew sobie, ale zgodnie z kontraktem musieli filmować satanistyczny występ. Prócz ich zeznań do oskarżenia wykorzystano także opinię biegłego teologa. - Krzyż stanowi obiekt szczególnej czci w religii chrześcijańskiej. Powieszenie na nim nagich postaci i połączenie z satanistyczną symboliką niewątpliwie obraża uczucia chrześcijan - streściła teologiczną opinię prokurator Jolanta Kruczek z Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze. Szefowi katowickiej firmy grozi do dwóch lat więzienia.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Szef Metal Mind przed sądem

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl