SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Szepczę, bo wiem i znam

Zgodnie z wynikami najnowszej edycji badań Global Trust in Advertising (1), przeprowadzonych przez firmę Nielsen, największym zaufaniem darzymy znajomych, a coraz mniej ufamy reklamie - pisze Marta Leszczyńska z agencji K2.

Szepczę, bo wiem i znam

Do tej pory konsument był tylko biernym obiektem ataku teraz staje się głównym nośnikiem informacji. Praktyki i doświadczenia marketingu rekomendacji, dają konsumentom możliwość poznania produktu, czy zdobycia doświadczenia, a marketerom pozwalają dotrzeć do „właściwych” konsumentów.

Rekomendacja jest przydatna, szczególnie mocno, kiedy stoimy na polu decyzji zakupowej. Zaczynamy pytać i rozglądać się za doświadczeniem innych. Na podstawie badań opublikowanych przez serwis Search Engine Land (2), więcej niż połowa konsumentów przyznaje, że pozytywne opinie znalezione w Internecie wpływają na podejmowanie decyzji o zakupie produktów danej firmy lub skorzystaniu z jej usług. Ważne jest też, że konsumenci szybciej wyrabiają sobie zdanie o firmie na podstawie opinii innych osób. Jeszcze większa grupa deklaruje zaufanie do opinii, z którymi zapoznali się w sieci.

Wykorzystanie tej wiedzy, jako klucza staje się sposobem na wzmocnienie więzi między konsumentem a marką. Konsument przed dokonaniem samego aktu zakupu posiada pewne wyobrażenia względem produktu, usługi. Wyobrażenia te można doskonale pobudzać przez marketing rekomendacji. Generując pozytywny szum na temat danego produktu przyczyniamy się do przyspieszenia procesu zakupu.

>>> Marketing szeptany - zły jak „czarny PR”?

Mnogość środków, ale też wylewność użytkowników, powoduje, że opinie mnożą się z minuty na minutę. Poświęcając czas i uwagę na zapoznanie się z zamieszczonymi wypowiedziami po chwili zaczyna nam towarzyszyć uczucie, że niektóre z tych opinii, zamieszczone na forach z rekomendacją płynącą z prawdziwego doświadczenia mają niewiele wspólnego. Dlatego warto oddzielić od siebie dwie rzeczy. Marketing rekomendacji, to działanie gdzie najważniejsze jest doświadczenie i rekomendacja powstała wskutek przetestowania produktu lub usługi. Decydująca w tym przypadku jest inicjacja działania i zachęcenie konsumentów do dalszych rozmów, poprzez przekazanie im informacji na temat marki czy produktu. W tym działaniu, szczegółowo (wg określonego klucza) dobierani są konsumenci o konkretnych predyspozycjach tzw. Liderzy Opinii. To oni, zupełnie za darmo i dobrowolnie, spontanicznie bazując na naturalnej potrzebie komunikacji, przekazują informacje i opinie. Roznoszą falę rekomendacji na innych ludzi, to oni ‘szepczą’ w swoim środowisku o zaletach.

Wszystko zaczyna się od produktu. To poprzez jego właściwe zastosowanie i wykorzystanie w naturalnym otoczeniu oraz powiązanie z właściwymi powodami do rozmowy o produkcie prowadzi się efektywne kampanie. Zachowane są w nich wszystkie standardy etycznych działań. Liderzy Opinii szczerze opowiadają o udziale w kampaniach, a ich rozmówcy chętnie słuchają rekomendacji. Konsumenci jedynie zachęceni do działania, dzielą się swoimi doświadczeniami w społecznościach, w konfrontacji z negatywnymi opiniami są w stanie użyć właściwych argumentów, ponieważ sami korzystali z produktu, a dodatkowo poprzez edukację i obcowanie z marką stają się jej Ambasadorami. Warto pamiętać o tym, że jeśli konsument zrazi się do danego produktu, równie chętnie poinformuje o tym swoje środowisko. Wtedy na tle pozytywnych opinii taka informacja będzie równie widoczna, jak plama na kołnierzyku. Zatem szczerość i prawda, to klucz do sukcesu.

Rekomendacja to bardzo ciekawa i skuteczna forma działania, ale powinna być autentyczna. Niestety obecnie często w sieci pojawiają się opinie, które nic nie mają wspólnego z doświadczeniem, są jedynie płatnymi opiniami dotyczącymi danego produktu. Zarówno fora jak i portale są zasypywane wieloma pochlebnymi opiniami. Oczywiście forma przekazu przypomina naturalne obcowanie z produktem, a zatrudniony człowiek publikuje wpisy jak typowy konsument robiący zakupy. Niestety nie ma to nic wspólnego z marketingiem rekomendacji. Jest jedynie amplifyingiem, czyli płatnym przekazywaniem określonych informacji na temat marki. W przypadku tego pojęcia mówi się o wzmacnianiu wizerunku, podkręcaniu niektórych treści. Realnego doświadczenia w tym brak, funkcjonuje jedynie scenariusz wg którego umieszczane są wpisy w sieci. Ta forma działań przynosi również określone efekty jednak czasem pojawiają się sytuacje nadużywania tego narzędzia do kreowania sztucznego buzzu wokół marki czy produktu. Nieumiarkowane działanie w tym zakresie przynosi odwrotne skutki. Stymulowany i płatny wpływ na opinię wyklucza swobodne rozmowy w naturalnym otoczeniu, zatem mocno należy oddzielić amplifying od marketingu rekomendacji. Warto o tym pamiętać, bo ten podział stawia dwa opisane zjawiska na różnych polach marketingowej szachownicy. Oczywiście, w przypadku działań marketingu rekomendacji również może dojść do nadużyć, gdy zastosowane działanie jest nieetyczne albo zafałszowane, dlatego warto sprawdzać, co i komu się zleca w tym zakresie. 


 

Marta Leszczyńska, bussines development manager K2, Ambasada Trendów
1

2

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Szepczę, bo wiem i znam

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ewa
szepczę... polskiego w szkole nie mieliście?
8 8
odpowiedź
User
Robert
A może "szepczę"?
8 8
odpowiedź
User
Marta L.
Tak, zdecydowanie "szepczę:" prosiliśmy już o korektę :)
8 8
odpowiedź
User
Malina
Ewa, Robert spokojnie:)
8 8
odpowiedź
User
gość
tylko czemu tylko jedna kampania ambasady do tej pory? jesteście już jakiś czas na rynku, prawda?
8 8
odpowiedź