SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

W sieci wybory prezydenckie wciąż trwają

Zbigniew Religa nadal cieszy się, że jest na pierwszym miejscu w rankingu CBOS-u i dalej przedstawiany jest jako kandydat na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Włodzimierz Cimoszewicz natomiast wciąż dumnie prezentuje swoje hasło "Niech połączy nas Polska" i wierzy, że jest w stanie odmienić swój kraj gdy wygra wybory - pisze "Dziennik Zachodni"

Choć wybory już dawno za nami, a nowy prezydent już został nawet zaprzysiężony, niektórzy kandydaci, którzy stawali w szranki z Lechem Kaczyńskim, nadal w internecie walczą o głosy. Zbigniew Religa, który spośród ważnych kandydatów pierwszy się z wyborów wycofał (20 września), zapomniał zdjąć swoją stronę internetową. I choć dziś jest ministrem zdrowia w rządzie PiS-u, dla internautów, którzy trafią na www.religa.pl nadal jest kandydatem na prezydenta, który chce "służyć swoją osobą polskiemu społeczeństwu i naszemu państwu" - opisuje dziennik.

Na stronie Włodzimierza Cimoszewicza możemy poczuć się, jakby trzech ostatnich miesięcy w ogóle nie było. Do głosowania na Cimoszewicza - "najlepszego człowieka, na jakiego nas stać" - zachęca Kazimierz Kutz, a Jerzy Hoffman zauważa, że "im mocniej szkaluje się Cimoszewicza (...) tym gorętszym staję się jego zwolennikiem."

Andrzej Lepper czy Marek Borowski zaktualizowali po wyborach swoje serwisy, www.tusk.pl w ogóle zniknął z sieci, podobnie jak www.kalinowski.pl. Egzotyczni kandydaci jednak - tak samo jak Cimoszewicz i Religa - nie zauważyli zmiany warty w Pałacu Prezydenckim - pisze "Dziennik Zachodni".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: W sieci wybory prezydenckie wciąż trwają

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl