SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Walter: nigdy nie ukradliśmy ani jednej złotówki

Mariusz Walter i Wojciech Kostrzewa z ITI zaprzeczają, że ITI powstała z FOZZ i przy współudziale służb PRL.

Oskarżenia o finansowanie przez FOZZ, które znalazły się w raporcie z likiwdacji WSI, Walter nazywa ‘wierutnym kłamstwem’. - Będziemy dochodzić sprawiedliwości na drodze prawnej, którą już uruchomiliśmy. Żeby nie było jednak żadnych wątpliwości - nigdy nie ukradliśmy ani jednej złotówki, i ani jednej złotówki nie otrzymaliśmy - nie tylko z FOZZ, ale też z żadnego innego, nieformalnego źródła. – mówi w wywiadzie dla „Gazety Prawnej”.

 - Nie wiedzieliśmy, że pan Żemek jest pracownikiem WSI, nie rozmawialiśmy z nim na temat założenia firmy przykrywki dla WSI. Nigdy z naszym udziałem taka firma nie powstała i nigdy nie było dyskusji na ten temat lub na podobne tematy tyczące się WSI. W raporcie likwidacji WSI ministra Macierewicza w naszej sprawie nie ma żadnego udokumentowanego dowodu – podkreśla Walter.

Wojciech Kostrzewa dodaje iż „Grupa ITI jest jedną z nielicznych firm działających w Polsce, które już od początku lat 90. sporządzają raporty finansowe zgodne z międzynarodowymi standardami rachunkowości. Byliśmy też jedną z pierwszych firm, które już wówczas korzystały z usług renomowanych firm audytorskich. W naszym wypadku byli to audytorzy z dzisiejszego PricewaterhouseCoopers (PWC). Przejrzystość finansów i rzetelne sprawozdania finansowe w znacznym stopniu ułatwiły pozyskiwanie środków w bankach i na rynkach kapitałowych.”

Mariusz Walter przyznaje, że poznał Grzegorz Zemka i spotkał się z nim dwa bądź trzy razy. - Spotkałem Żemka, gdy wracał do Polski z placówki w Luksemburgu i szukał mieszkania. Zapytał mnie, czy mogę go komuś polecić w spółdzielni, która budowała bliźniaki na Mokotowie. Należałem do tej spółdzielni i poinformowałem go, że niedługo odbędzie się zebranie, które dotyczyć miało problemów z finansowaniem budowy. Podczas dyskusji na tym spotkaniu powiedziałem, że jest wśród nas pan Żemek, który jest finansistą i może on pomóc spółdzielni znaleźć rozwiązanie. Z tego, co wiem, załatwił jakiś kredyt spółdzielni, ale żeby ułatwić pracę szukającym na nas haków, od razu powiem, że z tego kredytu ja akurat nie skorzystałem. – mówi dla „Gazety Prawnej” Walter.

Wojciech Kostrzewa zaprzecza jednak, by któraś ze spółek ITI brała kredyty z Bank Handlowego International, którego prezesem był Żemek. Podobnie odrzuca związki ITI z Group Weinfeld, która według zeznań Żemka, miała kupować dla agentury spółkę SEPP.

- Była taka sytuacja, kiedy Żemek przedstawił nam człowieka, o którym mowa w raporcie (Weinfelda). Dysponował on dużą liczbą filmów animowanych. Te rozmowy prowadził Wejchert z racji swoich umiejętności biznesowych. Pan Weinfeld chciał nam sprzedać filmy za jakieś horrendalnie duże pieniądze. To, że się na to nie zgodziliśmy, to mało powiedziane, bo choć ostatnia rozmowa toczyła się przez telefon, to można powiedzieć, że Wejchert wyrzucił go za drzwi. I to był cały nasz kontakt. - tłumaczy „Gazecie Prawnej” Walter.

Mariusz Walter nie wierzy, by Jan Wejchert współpracował z wojskowymi służbami. - Znam tego człowieka ponad 20 lat, wiem, że zmienił życie wielu ludzi na lepsze, że
doświadczyłem z jego strony wyłącznie rzeczy dobrych, podobnie jak i 4,5 tys. ludzi holdingu, że jest jednym z najzdolniejszych biznesmenów i zawsze liczy wyłącznie na siebie. Jest uczciwym człowiekiem – uważa.

Walter mówi, że oczekuje od ministra Macierewicza zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji i zadośćuczynienia. - Treści zawarte w autoryzowanym przez ministra Macierewicza raporcie rozpowszechniane są w całej niszowej prasie. Konfabulacji nie ma końca. Z tym też zamierzamy sobie poradzić w procesach. – dodaje.

Podobne informacje:

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Walter: nigdy nie ukradliśmy ani jednej złotówki

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl