SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wejście telewizji brukowej

W czerwcu wystartować ma kanał telewizyjny Superstacja będący odpowiednikiem gazetowych tabloidów.

- Chcę zaglądać ludziom pod kołdry. Prawdziwy dziennikarz jeśli idzie ulicą i widzi otwarte okna na wysokości oczu, to zagląda do nich, żeby zobaczyć, co się dzieje - deklaruje "Gazecie Wyborczej" Ryszard Krajewski, szef Superstacji.

Superstacja zapowiada, że chce oprzeć się na taniej sensacji, informacjach kryminalnych i plotkach towarzyskich. Chce być w złym guście. - Ale nie chamska - mówi Krajewski. - Możemy filmować to, co dzieje się w przestrzeni publicznej, ale nie będziemy filmować nikogo z ukrycia.

Co jest w ramówce? Wiadomości co pół godziny, dokumenty sensacyjne, wywiady, dużo programów kupowanych na licencji. Komentarze w Superstacji, jak mówi Krajewski, mają być "bardziej zdroworozsądkowe niż eksperckie". - Nie chcę mieć polityków w studiu. Wolę ludzi z ulicy - emeryta, kowala z Mazur, czy gospodynię domową, którzy opowiedzą, jak wpłynęła na ich życie podwyżka cen. Poza tym ludzie mają dosyć powagi. My zamiast mówić im o polityce, będziemy opowiadać o strojach, fryzurach i butach posłanek.

- U nas pierwszym newsem będzie operacja Dody i to, że oparta o balkonik na kółkach poszła do kościoła - mówi "GW" Dorota Grabińska, szefowa programowa Superstacji, która pracowała wcześniej m.in. w Polsacie, gdzie produkowała talk-show "Na każdy temat" z Mariuszem Szczygłem w roli prowadzącego.

- Badania wykazują, że aż 92 proc. widzów w Polsce nie rozumie, o czym są problemy poruszane w wiadomościach - mówi szef Superstacji. - Chcemy do nich dotrzeć, posługując się normalnym językiem, jakiego używają na co dzień w domach, i opowiedzieć im o ich rzeczywistych codziennych problemach. Jeżeli jakiś polityk postępuje głupio, to tak to nazwiemy.

Stacja chce nadawać przez 24 godziny, ale oczywiście w charakterystycznej dla kanałów tematycznych pętli, czyli powtarzając dany program kilka razy na dobę.

- Moja stacja nie zagraża innym, ale je uzupełnia - mówi Krajewski. - Sądziłem, że Polsat ze swoim disco polo pójdzie w stronę telewizji tabloidowej, ale tak się nie stało, więc ja postanowiłem wypełnić tę niszę.

Krajewski mówi, że esencją jego telewizji nie będą wcale krew i trupy. - Nie będziemy tacy jak gazetowy "Fakt" - zapewnia. Nie za bardzo rozumiem, więc Krajewski opowiada o różnicach między niemieckim a amerykańskim porno, z których jedno jest "bezrozumne i mechaniczne, a drugie artystyczne i wysublimowane".

Krajewski mówi, że nie miał problemów z otrzymaniem koncesji od KRRiT: - Uczciwie napisałem we wniosku koncesyjnym, że to będzie kanał sensacyjny. Ale gdybym nie dostał koncesji uznałbym to za pogwałcenie demokracji.

Kim jest Krajewski? Ukończył wydział prawa UJ w Krakowie. Na początku lat 70. wyjechał do USA, gdzie spędził 17 lat. Zdobył tytuł Master of Business Administration Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Do Polski wrócił na początku lat 90.

12 lat temu Krajewski kupił od Amerykanów licencje na program znany w Polsce jako "Familiada" (do dziś jest jego producentem). Kupił też budynek byłego kina Syrena w Warszawie przy ul. Inżynierskiej 4 w Warszawie. Dziś ma tam dwa w pełni wyposażone studia, które m.in. wypożycza TVN Style. Powstaje w nich m.in. "Familiada", "Miasto kobiet" i "Lekcja stylu".

- Przez 14 lat wyposażałem te studia: światło, dźwięk, tory kamerowe - mówi Krajewski. - Nie muszę więc niczego wypożyczać. I nie spłacam pożyczek. Tylko maleńki krok dzieli wyposażone już studio od założenia telewizji. I ja właśnie ten krok postawiłem. Wszystko już mam.

A pieniądze? - Proszę napisać, że to bardzo droga zabawa. Nie chcę podawać sumy, bo w Polsce nie wolno mieć pieniędzy- mówi Krajewski.

Krajewski ma zamiar zarabiać na opłatach od operatorów kablowych, ale nie wie jeszcze, ilu z nich zdecyduje się dołączyć Superstację do swojej oferty. - Skąd mają wiedzieć, czy nas kupić, skoro nie widzieli jeszcze programu?

Superstacja nie przeprowadzała żadnych badań na temat tego, ile ludzi zdecyduje się na oglądanie jego telewizji. Krajewski wierzy, że nowy format „się przyjmie, skoro takie brukowe dzienniki jak » Fakt «czy » Super Express «dobrze się sprzedają”. - Przecież w Polsce jest dość ludzi, którzy wolą się zająć fryzurą pani posłanki Julii Pitery niż jej poglądami - mówi Krajewski.

Dodaje, że liczy na oglądalność w wysokości tej, jaką ma TVN 24. Według wyliczeń AGB Nielsen Media Research miała w kwietniu średnią minutową oglądalność na poziomie 103 tys. widzów.

Superstacja nie ma jeszcze reklamodawców i jak podejrzewa Krajewski nie będzie ich, dopóki nie pojawią się pierwsze badania oglądalności, które pokażą, czy warto się tu reklamować.

Nie ma reklamodawców, są za to dziennikarze - grupa 40 osób - młodych, po studiach dziennikarskich, z zerowym bądź małym stażem w innych mediach. - Nie chciałem ludzi skażonych - mówi Krajewski. - Tych sam sobie przez rok wychowałem. Mieli zajęcia z logopedą, operatorami kamer i innymi specjalistami.

Superstacja deklaruje, że będzie bezlitosna dla gwiazd show-biznesu, które - jak mówi Grabińska - "są rozbestwione, więc nie mogą być pod szczególną ochroną, bo i tak wszystko mają za darmo, mały sukces, duże wynagrodzenie i jeszcze kredyt na preferencyjnych warunkach".

Dyrektor programowa przyznaje, że "trup to news". A seks? - Chcemy pokazać seksualną Polskę, tę powiatową, podwójną moralnie, gdzie z jednej strony ludzie odmawiają modlitwę przed aktem seksualnym, żeby odpędzić trwogę, a z drugiej robią najdziksze rzeczy. Ale żadnego porno! - mówi.

- A co będzie w sporcie? - pytam Jacka Kmiecika, szefa redakcji sportowej.

- Będziemy tępić afery, kąsać, podgryzać. Zajmiemy się tym, kim jest tajemnicza blondynka u boku trenera piłkarskiego i posła Samoobrony Janusza Wójcika i co na to jego żona. To na pewno zainteresuje i kibica, i żonę kibica.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wejście telewizji brukowej

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl