SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Zagraniczne rozmowy mają być tańsze

Wygląda na to, że za rok zapłacimy mniej niż obecnie za rozmowy z telefonów komórkowych, kiedy pojedziemy na zagraniczne wakacje w Europie.

Ale nasz rachunek może być wyższy niż w przypadku, gdyby Komisja Europejska podtrzymała swe propozycje z marca - podała "Rzeczpospolita".

Chodzi o tzw. roaming. Obecnie operatorzy ustalają ceny takich rozmów przez komórki przyjmując kryteria, które zdaniem Komisji Europejskiej, nie uzasadniają wysokich cen połączeń. To ma się zmienić, bo eurourzędnicy chcą zmusić firmy telekomunikacyjne do obniżek cen. Agencja Reutera twierdzi, że podstawą do wyliczania stawek mają być jedynie średnie hurtowe ceny stosowane w rozliczeniach między operatoramiw 25 krajach Unii. Obecnie stawka rozliczeniowa między operatorami wynosi od kilku do kilkunastu eurocentów za minutę. Przykładowo w Niemczech jest to średnio nieco ponad 11 eurocent, w Polsce - po przeliczeniu - ponad 16 eurocent. Cena zagranicznej rozmowy z osobą, która znajduje się w tym samym kraju, mabyć nie wyższa niż dwukrotna stawka stosowana w rozliczeniach między telekomami. Natomiast koszt rozmowy miedzy różnymi krajami ma być trzy razy wyższy niż ta stawka. - Do wyliczonej w ten sposób kwoty należy dodać nie więcej niż 30 proc. W ten sposób ma być określana cena detaliczna dla klientów - wynika z doniesień wtorkowego Financial Times. Ostateczną wersję propozycji zmian cen rozmów w roamingu poznamy pod koniec czerwca.

Według firmy badawczej Ovum minuta rozmowy z osobą w tym samym kraju będzie kosztowała klienta (bez VAT) do 24 eurocentów, zaś rozmowy między różnymi krajami do 36 eurocentów

W ocenie ekspertów, jeśli wspomniane propozycje zostaną wprowadzone, zarobią na tym operatorzy z północy Europy - tacy jak holenderski KPN, skandynawska TeliaSonera czy norweski Telenor - bo więcej minut połączeń roamingowych kupują, niż sprzedają. Stracą natomiast operatorzy z południa, tacy jak francuski Bouygues i SFR. Zasady te nie powinny wpłynąć na wyniki paneuropejskich graczy, takich jak T-Mobile, Orange i Vodafone.

Część ekspertów jest zdania, że nowa propozycja jest jeszcze bardziej dotkliwa dla telokomów niż ta z marca. Inni są zdania, że jest to dobra wiadomość dla operatorów. Marcowe propozycje Viviane Reding, komisarz ds. społeczeństwa informacyjnego, dotyczące raomingu były radykalne. Opierały się na regulowaniu cen detalicznych. Za połączenie z zagranicy do domu mielibyśmy od przyszłego roku płacić tyle, ile za połączenie z zagranicą z kraju. Odebranie połączenia za granicą miałoby nic nie kosztować, zaś rozmowa wewnątrz innego kraju miała kosztować tle, ile w rodzimym państwie.

Branża telekomunikacyjna mocno krytykowała te propozycje, a jednocześnie podjęła działania zmierzające do obniżenia cen rozmów w roamingu. W ocenie analityków, roaming daje od 10 do 15 proc. zysków operatorów. Popierając działania komisarz Reding, europejscy regulatorzy rynku telekomunikacyjnego stwierdzili, że regulować trzeba ceny hurtowe połączeń, a nie ceny detaliczne - czytamy w  Rzeczpospolitej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zagraniczne rozmowy mają być tańsze

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl