SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Zaskakujące dane o prod. przem. oraz PPI nie powinny raczej odsunąćcięcia stóp w III

Lepsze od oczekiwań dane na temat dynamiki produkcji przemysłowej wlutym (-14,3% r/r wobec szacowanych -17,8%) lekko zaskoczyłyanalityków i zmieniły przewidywania części z nich dotyczące decyzjiRady Polityki Pieniężnej (RPP), które prezentowali po wczorajszychdanych z rynku pracy.

Zaskakujące dane o prod. przem. oraz PPI nie powinny raczej odsunąćcięcia stóp w III

Obecnie większość z nich nadal oczekuje obniżki o 25 pb, alepojawiły się głosy sugerujące możliwość utrzymania obecnieobowiązujących parametrów polityki pieniężnej.

"Zgodnie z oczekiwaniami luty był kolejnym miesiącem spadkuprodukcji przemysłowej, nie pogłębił się on w stosunku dozanotowanego w poprzednim miesiącu, co przy znacznie wyższej bazieodniesienia z lutego poprzedniego roku oraz mniejszej o 1 liczbiedni roboczych należy uznać za optymistyczny sygnał. Największespadki produkcji w lutym nadal notowane były w tych branżach, które'liderami' pozostają od kilku miesięcy, jednakże należy podkreślić,że w porównaniu do stycznia są one nieco mniejsze w ujęciu r/r" -powiedziała ekonomistka Banku BPH Monika Kurtek.

Jej zdaniem warto także zwrócić uwagę na kolejny z rzędu wzrostprodukcji-budowlano montażowej, który może wskazywać na nadalwysoką pozycję budownictwa w inwestycjach ogółem, co z kolei możeprzełożyć się na znacznie mniejszy niż się oczekuje spadek tempawzrostu inwestycji w I kw. 2009 r.

"Dzisiejsze dane rodzą pewien optymizm co do dynamiki PKB w Ikw. i wydaje się, że może ona ukształtować się w tym okresie napoziomie przekraczającym 1,0%" - szacuje Kurtek.

Lekki optymizm ekonomistki BPH potwierdzają także inni eksperci,którzy co prawda nie oczekują przełomu i wyraźnego odbicia, aleliczą na zatrzymanie się trendu spadkowego w kolejnych. A to, pofatalnych danych ze stycznia i lutego, jest już pozytywnąinformacją. Jednak do zadowolenia jeszcze bardzo daleko.

"Spadek produkcji odzwierciedla drastyczne pogorszeniekoniunktury w przemyśle oraz mniejszej niż przed rokiem liczby dniroboczych w lutym 2009 r. Warto podkreślić, że podobnie jak przedmiesiącem realna produkcja przemysłowa była zarówno mniejsza niż w2008 r. jak i w 2007 r., co pokazuje rozmiary załamania w polskimprzemyśle" - podkreśla analityk Banku Millenium GrzegorzMaliszewski.

Ekonomista zauważa, że dane są spójne z opublikowanym wcześniejwskaźnikiem PMI, który nieznacznie wzrósł w styczniu i lutym, comogło sugerować, że spadki produkcji mogą się już niepogłębiać.

"Niemniej dane potwierdzają, że spowolnienie gospodarcze unaszych głównych partnerów handlowych przekłada się bardzo silniena kondycję polskiego przemysłu. Pozytywną informacją są natomiastwzrosty odnotowane m.in. w produkcji napojów, pozostałego sprzętutransportowego oraz urządzeń elektrycznych" - dodaje ekspertMillennium, szacując, że wzrost PKB w roku 2008 wyniesie 0,4%.

Po szczegółowym przeanalizowaniu wtorkowych danych, zadowolenisą także analitycy Banku BGŻ. Ich zdaniem, lutowe dane o produkcjipotwierdzają tezę o trwającym spowolnieniu gospodarczym, alepojawiają się pierwsze symptomy wskazujące na zahamowanie złychtendencji.

"Dane o produkcji przemysłowej były lepsze od prognoz, aprzyczyną takiej niespodzianki mogła być większa produkcjaeksporterów, co spowodowane jest zwiększeniem zamówieńzagranicznych wskutek osłabienia złotego. Zwraca uwagę względniewysoka dynamika produkcja przetwórstwa spożywczego, co związanejest z niewielką elastycznością popytu na żywność. Branża ta możezatem osiągać relatywnie lepsze wyniki w warunkach kryzysu" -zauważa Wojciech Matysiak.

Ekonomista podkreśla, że spośród krajów regionu EuropyŚrodkowowschodniej Polska gospodarka zyskuje na konkurencyjności zewzględu na płynny kurs walutowy i to właśnie do naszego kraju możeprzenieść się część popytu zagranicznego kosztem krajów regionu osztywnym kursie czy Słowacji, która przyjęła niedawno euro.

"W marcu można oczekiwać dalszej poprawy danych o produkcjiprzemysłowej, w dużej mierze ze względu na korzystny efekt związanyz większą liczbą dni roboczych" - oczekuje Matysiak.

Pesymistycznie na lutowe dane patrzy natomiast ekonomista bankuPekao SA, Marcin Mrowiec, który dodatkowo nie widzi raczej szansyna szybką poprawę.

"Dane o dynamice produkcji przemysłowej, mimo że nieco lepsze odoczekiwań, cały czas przekazują wiadomość o silnym spowolnieniu wprzemyśle. Nasz bazowy scenariusz zakłada utrzymanie się podobnych,negatywnych dynamik produkcji przemysłowej co najmniej w pierwszejpołowie roku i zakładamy, że ,nad kreskę' uda się wyjść w IVkwartale, kiedy początki ożywienia w Europie Zachodniej przełożąsię na wzrost popytu na dobra produkowane w Polsce, czemu dodatkowosprzyjać będzie wzrost konkurencyjności naszej produkcji wynikającyz osłabienia złotego" - przekonuje Mrowiec.

Bardziej zaskakujące dla ekspertów okazały się dane na tematinflacji producentów (PPI). Jej 5,4-proc. poziom wywołał sporeemocje - choć był spowodowany przez znane czynniki - wzrost cenenergii oraz deprecjację złotego - to skala wzrostu wskaźnika byłabardzo znaczna. Jednak może to być jednorazowy skok, ponieważsłabnąca gospodarka i popyt uniemożliwią większe podwyżki cen.

"Do tak silnego wzrostu rocznej stopy inflacji PPI w lutymprzyczyniło się głównie osłabienie złotego, które zaowocowało m.in.ostrymi wzrostami cen paliw oraz podwyżkami cen w większości zpozostałych kategorii przetwórstwa przemysłowego. Na wzrostinflacji PPI miała również wpływ podwyżka cen prądu dla odbiorcówindywidualnych, której efekt częściowo uwzględniały już styczniowedane inflacyjne" - wylicza Monika Kurtek z BPH.

"Wzrost rocznego wskaźnika PPI w porównaniu ze styczniem by wznacznej mierze skutkiem podwyżek w górnictwie i wydobywaniu. Danepokazują, że osłabienie złotego przekłada się na ceny producenta,jednak w sytuacji spowolnienia gospodarczego możliwościprzekładania cen na konsumentów będą naszym zdaniem ograniczone" -zapewnia Grzegorz Maliszewski z Millennium.

Nieco bardziej zawiedziony danymi o PPI jest Marcin Mrowiec,który obawia się nawet, że tak wysoka inflacja producentów możewpłynąć na RPP i odsunąć w czasie kolejne obniżki stópprocentowych.

"Szczególnie niepokojące jest, za przyspieszeniem wskaźnika PPIstał wzrost cen w przetwórstwie przemysłowym, przy stosunkowostabilnych dynamikach r/r w pozostałych kategoriach.Najprawdopodobniej oznacza to dość szybkie przeniesienie wzrostucen bazowych surowców i komponentów importowanych (wynikające zosłabienia złotego) na ceny produkcji wytworzonej w przemyśle.Równocześnie jest to negatywna wiadomość z punktu widzeniaoczekiwań na obniżki stóp procentowych" - ostrzega analityk PekaoSA, którego obawy podziela Wojciech Matysiak z BGŻ.

Aż takich obaw nie mają jednak pozostali eksperci i zgodnieoczekują 25-pkt. obniżki stóp na marcowym posiedzeniu Rady. Takiejest zdanie ekspertów z BPH, Millennium, BZ WBK oraz BankuHandlowego.

"Opublikowane dziś dane, jak niejednokrotnie podkreślaliczłonkowie RPP, są bardzo ważne z punktu widzenia decyzji Radyodnośnie poziomu stóp procentowych. Z jednej strony spadekprodukcji przemysłowej okazał się niższy od oczekiwań, z drugiejjednak duży niepokój Rady wzbudzi zapewne skokowy wzrost wskaźnikaPPI. W tej sytuacji Rada nie zdecyduje się na cięcie stópprocentowych w przyszłym tygodniu wyższe niż 25 pb, tym bardziej żeniepewność co do kształtowania się kursu złotego pozostaje wciążduża" - tłumaczy Monika Kurtek.

"Dane nie będą miały decydującego wpływu na decyzję RPP iistnieje możliwość obniżki stopy referencyjnej o 25 bps nanajbliższym posiedzeniu. Nasz scenariusz do końca roku pozostajeniezmieniony i uważamy, że do grudnia stopa referencyjna zostanieobniżona do 3,0%" - zapewnia Grzegorz Maliszewski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zaskakujące dane o prod. przem. oraz PPI nie powinny raczej odsunąćcięcia stóp w III

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl