SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Zmiana ekipy rządzącej - popłoch w TVP

W Telewizji Polskiej popłoch. "Obyśmy zobaczyli się w przyszłym roku" - takie życzenia składają sobie pracownicy.

Redaktorzy, wydawcy, dziennikarze boją się przejęcia władzy przez ludzi związanych z PiS. Nowa ekipa, która słabo zna się na telewizji, potrzebuje fachowców takich jak kamerzyści, montażyści, dźwiękowcy. Natomiast chętnie wymieni tych, którzy decydują o treści informacji - wyjaśnia dziennik "Nowy Dzień".

Redaktorzy z TVP ekscytują się teraz tym, kto niepochlebnie wyraził się o nowej władzy. Trudno znaleźć kogoś, kto chciałby rozmawiać oficjalnie. Anonimowo wypowiedział się jeden z wydawców programu. Do słuchawki mówi szeptem, zaszywszy się w ubikacji. "Cieszy się tylko Janek Pospieszalski" - twierdzi - "bo dostanie drugi program albo stołek szefa publicystyki".
 
Korytarz mówi też, że zagrożona jest pozycja Kamila Durczoka. Jeden z operatorów mówi gazecie: "Durczok gdzieś miał powiedzieć coś o »Kaczorlandzie«. Wszyscy próbują sobie przypomnieć gdzie i komu. Jego »winą« są gwiazdorskie zarobki". Jedna z producentek mówi, że i Dorocie Gawryluk wypomina się, że podczas debat wyborczych Tusk - Kaczyński temu drugiemu zadawała trudniejsze pytania. Na giełdzie zagrożonych jest Tadeusz Mosz (program "Plus minus"). Pracownik TVP wysokiego szczebla: Pracował przed 1989 r. A to już grzech.

Popłoch wzbudzają plotki o osobach, które miałyby zająć miejsce prezesa Jana Dworaka. Panikę wywołuje Bronisław Wildstein. Poważny publicysta TVP powiedział "Nowemu Dniowi": "Jak przyjdzie Bronek, to prócz Janka Pospieszalskiego uchowa się tylko portier".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zmiana ekipy rządzącej - popłoch w TVP

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl