Centrum Prasowe Wirtualnemedia.pl

Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść.

2015-10-27

A A A POLEĆ DRUKUJ

Koniec mitu prywaciarza. Wyniki badania „Polacy o firmach rodzinnych 2015”

Tradycja, wysoka jakość, rzetelność, wiarygodność i uczciwość to cechy, które najczęściej kojarzą się Polakom z firmami rodzinnymi, wynika z drugiej edycji raportu Polacy o firmach rodzinnych" opracowanego na zlecenie Fundacji Firmy Rodzinne. Z kolei właściciele firm rodzinnych zostali scharakteryzowani jako osoby przedsiębiorcze, pracowite, zaradne i kreatywne. To potwierdza, że Polacy odeszli już od negatywnego stereotypowego postrzegania rodzinnego przedsiębiorcy jako „prywaciarza" - cwaniaka, który żeruje na naiwności klientów i wyzyskuje swoich pracowników. To koniec mitu prywaciarza.

- Firmy rodzinne na świecie stanowią 2/3 wszystkich biznesów i tworzą nawet do 80% miejsc pracy w większości krajów. To one są kluczowe dla utrzymania równowagi w światowej gospodarce – mówi Marek Jarocki, Dyrektor w Zespole Doradztwa ds. Kapitału Ludzkiego EY.

Firmy rodzinne w oczach społeczeństwa

Polacy darzą firmy rodzinne bardzo dużym zaufaniem i mają o nich bardzo dobrą opinię, która dotyczy również właścicieli tych przedsiębiorstw. Co czwarty z badanych podkreślił rolę tradycji w firmie rodzinnej, co było najczęściej wymienianą cechą w badaniu. Na drugim miejscu znalazła się natomiast wysoka jakość, wymieniona przez 15% respondentów.

Taka postawa ma swoje potwierdzenie również w odpowiedzi na pytanie, co zachęca do kupowania od firm rodzinnych. Bezsprzecznie – dla 52% spośród osób, które przyznają, że kupiły już produkty lub usługi firm rodzinnych – jest to jakość, której osobiście pilnuje właściciel firmy. Jego z kolei charakteryzujemy jako osobę przedsiębiorczą (to dla prawie 60% badanych najważniejsza cecha), pracowitą (54,9%), zaradną (48,3%), kreatywną (44,9%) i odważną (37,8%).

– Wyniki badania, które przedstawiamy w raporcie napawają mnie ogromnym optymizmem – mówi Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne. – Wielokrotnie spotykałam się z przedsiębiorcami, którzy nie byli przekonani o tym, czy przyznawać się do rodzinnego charakteru działalności w obawie przed stereotypowym potraktowaniem przez otoczenie. Teraz mogę z pełnym przekonaniem mówić im, że nie ma powodów do obaw w tym zakresie.

– W finale tegorocznej, 13. edycji konkursu EY Przedsiębiorca Roku także mamy przykłady firm, które chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami wynikającymi z rodzinnego charakteru ich przedsiębiorstw. Izabella Wałkowska prezes Plastwilu kieruje firmą założoną przez jej rodziców w 1983 roku. Daniel Mzyk z Grupy Paged przejął po ojcu kierowanie rodzinnym biznesem w 2008 roku i w ciągu 6 lat zwiększył EBITDA Grupy z 20 mln zł do ponad 120 mln zł w ujęciu rocznym. Z kolei w Fabrykach Mebli „Forte” poza Maciejem Formanowiczem, w zarządzie spółki zasiada także jego córka - dodaje Marek Jarocki. 

Co ważne - ostatecznie o zerwaniu z negatywnymi skojarzeniami o prowadzeniu firmy rodzinnej świadczą odpowiedzi respondentów na pytanie o to, czy członkowie rodziny są dobrymi partnerami biznesowymi. Okazuje się bowiem, że większość Polaków biorących udział w badaniu odpowiedziało twierdząco. Zapytani o to, z kim z rodziny – hipotetycznie - mogliby założyć firmę, respondenci wymienili w pierwszej kolejności współmałżonka. Chętnie założyliby również biznes z rodzeństwem. Natomiast siedmiu na tysiąc Polaków byłoby skłonnych stworzyć firmę nawet wspólnie z… teściową.

- Co ciekawe, chęć do przejmowania biznesów po rodzicach nie jest już taka oczywista. Jak wynika z innego globalnego badania EY „Powrót do domu czy wolność?” wśród ankietowanych studentów Polsce, zaledwie 4,5% chce dołączyć do firmy rodzinnej 5 lat po zakończeniu nauki. Takie plany od razu po studiach miało 6,3% badanych – mówi Marek Jarocki.

Rodzinność – ukryty potencjał marketingowy

Ponad jedna trzecia Polaków deklaruje chęć zapłacenia więcej za produkty i usługi firm rodzinnych – nawet 15% ponad standardową cenę oferowaną przez nie-rodzinnych dostawców. Wśród osób, które zadeklarowały tak dużą dopłatę, najwięcej osób przypisuje wartość dodatkową jakości osobiście pilnowanej przez właściciela, a także polskiemu pochodzeniu produktu.

Okazuje się jednak, że same firmy nie zdają sobie sprawy z ogromnego potencjału wizerunkowego, jaki stoi za rodzinnym charakterem działalności. Jak przyznali badani, zaledwie jedna piąta z nich miała styczność z jakimkolwiek oznaczeniem produktu, które informowałoby o tym, że pochodzi on z firmy rodzinnej. Biorąc jednak pod uwagę, że zaledwie jedna czwarta firm rodzinnych z sektora MMŚP komunikuje rodzinność – jak wynika z badań PARP cytowanych również w raporcie Fundacji Firmy Rodzinne – niska świadomość społeczna w tym zakresie nie może dziwić. Tym bardziej, że komunikowanie rodzinności odbywa się zwykle na poziomie strony internetowej, czego Fundacja Firmy Rodzinne dowiedziała się w serii wywiadów z przedsiębiorstwami, które korzystają z udostępnianego przez nią znaku Firma Rodzinna pod postacią charakterystycznego drzewka z korzeniami.

Tymczasem Polacy mówią wprost, że informacja o rodzinnym pochodzeniu produktu powinna znajdować się bezpośrednio na nim – na opakowaniu. Takie jest zdanie ponad 70% respondentów badania. Ankietowani zwrócili także uwagę na to, że firmy rodzinne powinny być w jakiś sposób oznaczane w oficjalnych państwowych rejestrach – w Krajowym Rejestrze Sądowym oraz w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiDG). Co czwarty z nich zaznaczył, że taka informacja byłaby dla niego ważna.

Rozpoznawalność rodzinnych marek

W piątce najczęściej wymienianych spontanicznie przez respondentów marek rodzinnych znalazły się aż cztery związane z sektorem produkcji żywności. Dwa pierwsze miejsca zajmują rodzimi potentaci produkcji lodów, firmy Grycan i Koral. A trzeba zaznaczyć, że łącznie respondenci wymienili 400 różnych marek. To mocne potwierdzenie deklaracji, że firmy rodzinne kojarzą się z tradycją.

W porównaniu z wynikami zeszłorocznego badania można dostrzec poprawę świadomości w zakresie najbardziej rozpoznawanych marek rodzinnych. Tegoroczne wyniki pokazują, że respondenci zdają sobie sprawę z istnienia globalnych firm, które są również podmiotami rodzinnymi. Warto również zwrócić uwagę, że w czołówce zestawienia pojawiła się tylko jedna marka nie-rodzinna (Wedel), choć o niewątpliwie rodzinnym rodowodzie. Zapadło to najwyraźniej w pamięć respondentom i wprowadza ich obecnie w błąd. Choć z drugiej strony to przykład ogromnego potencjału, jaki niesie za sobą wizerunek rodzinny.

– Niestety, jeśli pominiemy firmy rodzinne o największej rozpoznawalności, konsumenci nie wykazują  dobrej orientacji w tym, które z uznanych firm są własnością rodzin – zwraca uwagę Katarzyna Gierczak Grupińska. – To raz jeszcze pokazuje ogromy potencjał, drzemiący w świadomym, konsekwentnym i celowym komunikowaniu rodzinności biznesu w połączeniu z odpowiedzialnością społeczną na całe pokolenia – dodaje prezes Fundacji Firmy Rodzinne.

- Polska nie jest tutaj odosobnionym przypadkiem. Podobne zjawisko obserwujemy na całym świecie. Mało kto zdaje sobie sprawę, że marki takie jak, Wal-Mart czy BMW  to firmy rodzinne, mimo, że prawie wszystkie funkcjonują na rynku od co najmniej 30 lat. W Europie w gronie 10 największych biznesów założonych i prowadzonych przez rodziny są m.in. Volkswagen, Auchan, Peugeot czy Roche – zauważa Marek Jarocki.


Potrzebne więcej pewności siebie i lepsze prawo

Jak podkreślają komentatorzy raportu, firmom rodzinnym jest potrzebne nieco więcej wiary w siebie, żeby chętnie i świadomie korzystały w swojej komunikacji z atrybutu rodzinności. Tym bardziej, że w świecie firmy rodzinne stanowią zdecydowaną większość. Z drugiej strony jednak – co zostało podkreślone w podsumowaniu raportu – w dalszym ciągu istnieją w polskim prawie bariery, które blokują rozwój rodzinnej przedsiębiorczości. Może to być uzasadnieniem dla dużej luki, jaką obserwujemy w Polsce względem świata w kwestii liczebności firm rodzinnych. Globalnie stanowią one ok. 2/3 wszystkich firm, podczas gdy w Polsce jest to niecała połowa. Może to być efekt mało sprzyjających regulacji podatkowych oraz obowiązującego prawa spadkowego.

W perspektywie wyborów parlamentarnych warto zwrócić na to uwagę i wskazać nowemu rządowi obszary, nad którymi powinien rozpocząć prace – mając na względzie dobro obywateli i rozwój gospodarczy kraju. Należy bowiem pamiętać, że firmy rodzinne mają ogromny wkład w tworzenie miejsc pracy oraz dobrobytu państwa. Szacuje się, że w skali świata zatrudniają one ok. 80% pracowników.

 

O raporcie „Polacy o firmach rodzinnych 2015”:

Raport został opracowany na zlecenie Fundacji Firmy Rodzinne na podstawie badań opinii według projektu i pomysłu agencji inACT Public Relations. Badanie zrealizowano w dniach 21-28.08.2015 r. metodą indywidualnych wywiadów CAWI z kwestionariuszem jako instrumentem pomiarowym, na panelu badawczym SW Panel, należącym do agencji SW Research. Łącznie zrealizowano 1000 pełnych wywiadów z osobami pow. 18 roku życia. Próba jest reprezentatywna pod względem kluczowych zmiennych demograficznych, w tym miejsca zamieszkania (województwo). Autorem kwestionariusza wykorzystanego w badaniu jest Konrad Bugiera, rzecznik prasowy Fundacji Firmy Rodzinne, wspólnik zarządzający w agencji inACT Public Relations. Raport powstał przy współpracy Mokate, Ochnik, Koral, Netbox, Dr Irena Eris, Herbewo, Wardyński i Wspólnicy, Grant Thornton, Bank Zachodni WBK Grupa Santander, EY. 


dostarczył infoWire.pl




Tylko na WirtualneMedia.pl

Zaloguj się

Logowanie

Nie masz konta?                Zarejestruj się!

Nie pamiętasz hasła?       Odzyskaj hasło!

Galeria

PR NEWS

Społeczność Serwis społecznościowy branży mediów, reklamy, PR, badań i internetu ZAREJESTRUJ SIĘ