SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Donald Tusk pokazał, że akceptuje taki styl komunikacji (opinie o taśmach)

- Jak jest kryzys to należy pokazać, że jest się liderem i mężem stanu. A premier wybrał strategię na przeczekanie: jest weekend, jest ciepło, wszyscy zapomną. Ale w weekend było chłodno - sytuację kryzysową w rządzie, związaną z „aferą podsłuchową” oceniają eksperci branży public relations.

Dołącz do dyskusji: Donald Tusk pokazał, że akceptuje taki styl komunikacji (opinie o taśmach)

26 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Marcin Siwiński
Gdyby za styl komunikacji obalano rządy to w ogóle nie byłoby państw
odpowiedź
User
Baca
Te komentarze, ich zawartość to tylko dorzucanie do pieca by za szybko nie zgasło.
Co to będzie kiedy afera zdechnie i trzeba będzie napisać coś z głowy czyli z niczego.
odpowiedź
User
jurek...
Pani czy Panu co tak w mieniu całego narodu pakuje manatki- litości , tylko nie w moim imieniu ....
odpowiedź
User
Marcin Siwiński
Moim zdaniem te taśmy pokazały, że ekonomiści i politycy, nie straszą cynicznie Kaczyńskimi, tylko naprawdę wiedzą, że Kaczyński = odpływ kapitału, i powiedzieli o tym w prywatnej rozmowie, ale nikt tego nie widzi bo lepiej tańczyć tak jak służby zagrają
odpowiedź
User
PR to nie kłamstwa
"Rząd doskonale zarządza opinią publiczną i relacjami z opinią publiczną", tzn. (pomijając ww. bełkot) kłamiąc i kręcąc stoi w miejscu, a my razem z nim.
"Nie jest niczym nowym, że doradcy PO to świetni fachowcy, co widać i w tym przypadku", tzn. świetni, bo fachowcy i fachowcy, bo świetni.
"Widać przemyślane działania, widać konsekwencję", tzn. konsekwencję trwania, stania w łopocie podartych żagli.
"(…) widać kierunki komunikacyjne", tzn.? - kalka językowa.
"Premier jak zwykle bardzo dobrze wypadł na konferencji prasowej". Raczej wpadł, niż wypadł.
"Rząd nie dał się zepchnąć do defensywy", tzn. zaproponował nam zakup naiwnych kłamstewek w składzie towarów kolonialnych.
"Prawda jest też taka, że więcej będziemy mogli powiedzieć za kilka miesięcy, kiedy będziemy wiedzieć o tej sprawie więcej. Bo co wiemy dziś?".

Wiemy już wszystko. Czeka nas jedynie wielokrotne interpretowanie i reinterpretowanie znaczenia niezbyt wyszukanych słów, skierowanych do "wielkomiejskiego tłumu". Gubienie ich sensu i znamion ewidentnej kompromitacji ministrów i byłych ministrów oraz prezesa NBP. Jeden podręcznik nie wystarczy, aby zostać ekspertem. Sztuka PR opiera się na studiach przypadków, aktywności i progresywnym działaniu. Nie jest siostrą survivalu.
odpowiedź
<