SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Ewa Wanat wygrała w sądzie z Polskim Radiem RDC, zwolniono ją bezprawnie

W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia orzekł, że dyscyplinarne zwolnienie Ewy Wanat z funkcji dyrektora i redaktora naczelnego RDC było bezpodstawne - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Wyrok jest nieprawomocny, rozgłośnia nie zamierza się od niego odwoływać.

Dołącz do dyskusji: Ewa Wanat wygrała w sądzie z Polskim Radiem RDC, zwolniono ją bezprawnie

33 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Logik
Gdy działa taki komunistyczny przepis, to nie dziwcie się, że ludzie nie chcą na umowę o pracę zatrudniać, jak potem się okazuje, że ich firma, nie jest ich, bo nie można kogoś zwolnić - Kapitan Państwo nie pozwala i już.
odpowiedź
User
iq
a nie mówiłem....
odpowiedź
User
przemek
Pytanie Pestki bardzo zasadne;ale ja nie odniosę się prawnie do rzeczy,bom nie w prawie;wyrok jak wyrok,a panie obecnie zaznaczam obecnie siebie warte,żałosnym jest założenie sprawy,jej wygranie dziwne i niedobre,głównie z powodu właśnie tej kasy i faktu wygranej,co potem można napisać o tym,że wygrała;ale do wymienionego sędziego wyżej to baardzo daleko;w sumie uzasadnienie marniuchne dla "wygranej"by nie rzec fatalne,a po troszę z cyklu pewnych żałosnych uzasadnień,o czym potem.Zawsze w takich sytuacjach można rzec,po co się ciągasz po sądach,no ale ktoś może rzec,nie sztuka odpuścić w imię honoru,albo bo szkoda nerwów,mam robotę,mają mnie gdzie zatrudnić,na siłę tam nie będę robić,etc...odwieczny dylemat. Ostatnie zachowania pani Ewy choć niestety konsekwentne i coraz bardziej powtarzalne kompletnie przeczą temu co sobą prezentowała i reprezentowała,oraz mej o niej niegdyś opinii.Ale tryb zwolnienia,nie mówię tu o prawie,tylko sposobie też wiadomo dość dziwny,jak kto woli żałosny,intencje pani prezes...długoby;choć jak bym miał jakiś wpływ na tamtą historię,a na szczęścien ie mam i nie przeczekałbym pierwszej reakcji to nie wiem czy nie zrobiłbym podobnie,ale nie wierzę w to jakoś,że byłej prezes szło o dobro radia i że emocje nią powodowały,nie siedzę w jej duszy,ale jakoś...tak samo w intencjach p.Ewy,ale ten wpis był początkiem jej prostackich chamskich i durnych wysoce niestosownych dobre sobie...wpisów i zachowań...A sąd,bo o tym miałem,zastosował ostatnio powtarzalną wykładnię poniekąd wydaje się dobrą,precyzyjną,oddzielającą rozsądnie pewne sprawy,w gruncie rzeczy możnaby ją,no wiem wiem upraszczając i też używając podobnego języka nazwać sr...w banię i bujaniem luda były znamiona,nie było czynu przypisywanego,było zachowanie,ale nie doś takie,by o ów czyn posądzić,były błędy i wypaczenia,alenie wypaczenia i błędy wypełniające decfinicję i skutki praktyczne i prawne zarzucanego czynu,etc..etc...i nie muszę przypominać,bo mi to zara ktoś wypomnieć może,gdzie już w najgłośniejszym procesie ostatnimi laty podobną co ja mówię,identyczną wykładnię zastosowano.Tyle że ja z prawem w sensie wiedzą i fachową znajomością się nie będę mocował,niech to czynią mądrzejsi i w temacie uprawnieni;choć wiele się naczytałem z różnych powodów i przy różnych okazjach o przepisach i ich wykorzystywaniu,metodach,sposobach działania etc...Wykladnia jak mówię na pierwszy może i trzeci rzut uchem i okiem bardzo mądra,precyzyjna,ale w gruncie rzeczy interpretacyjna i taka,która może narobić mnóóóóóstwo szkód w o wiele poważniejszych,podobnych czy mniej ważnych sprawach;no wiem,sędzia też coś interpretuje,itd...ale...Tak,zostałeś obrażony,ale nie zostałeś;tak powiedziano o tobie źle ale nie aż tak jak mówisz,tak było to niedobre,ale nie podlega karze,ba to ona ma rację...etc...niby ok..a jak się wgryźć...no nic,zębów szkoda;poza tym zależy oczywiście czy nasza reakcja jest współmierna,jaka i jak my odbieramy,jak odbiera ten ktoś naszą reakcję;a tu z tym zwolnieniem dziiiwna sprawa była od samego początku,choć wpis obrzydliwy;na ile naraziła radio,nie mam zielonego pojęcia,tzn.na 15 tys...ale ja nie o tym:) i czy dlatego,że taka historia musi,może radiu zaszkodzić,czy dlatego,że to radio stało się no właśnie wracamy do najważniejszego,tym czym się stało,więc zrobiło się głośno i utożsamiono...Ale przecie znaleźli się wierni nowi słuchacze tego nowego z charakterem,co chwalili,chwalą i chwaliliby nadal,a wypowiedź zmilczeli,albo poparli,albo podobnie jak sąd w najlepszym razie...Publicyści dalecy od popierania pani Ey i tego co się działo w rdc też byli krytyczni czy wręcz przeciwni jej takiemu zwolnieniu i też się zastanawiali nad intencjami,uzasadnieniem prezes;nie dziwne.Ktoś może spytać osobno,czy to imię nie było onego radia wystawione na tzw.szwank duużo wcześniej,ale inne rozgłośnie,gdzie udało się byłej władzy skutecznie dopaść,miały dużo gorzej,choć to też kwestia indywidualnych ocen.Rzekłbym szkoda,że wygrała,ale już nie chcę się pastwić,jeśli jw jakimś stopniu miała rację to przecie chyba dobrze,co do akurat tamtego sądu mam swe zdanie,ale zostawmy,nie interesuje mnie burza,chyba że szekspirowska.Uzasadnienie jest dla niej fatalne,tak czy owak,ważne,że nie wróci tam robić,kiedyś by mi to nie przeszkadzało no ale obecnie...
odpowiedź
<