SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Fibak szykuje pozew przeciw „Wprost”. „To podła prowokacja, kompromitują dziennikarstwo”

- Stałem się ofiarą podłej, starannie zaplanowanej prowokacji dziennikarskiej - skomentował Wojciech Fibak poświęcony mu artykuł tygodnika „Wprost”. Prawnicy Fibaka analizują tekst pod kątem wytoczenia pismu procesu.

Dołącz do dyskusji: Fibak szykuje pozew przeciw „Wprost”. „To podła prowokacja, kompromitują dziennikarstwo”

35 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
gość
re: ptys, utiop, pol: Dzień Dobry Panie Wojtku, chcielibyśmy zrobić materiał okładkowy o tym, że zajmuje się Pan charytatywnie kojarzeniem miłych i apetycznych dziewczyn ze swoimi utytułowanymi i zamożnymi znajomymi. Jest to stosunkowo mało znana Pańska działalność o charakterze non-profit, która bez wątpienia nie powinna pozostać niezauważona. Czy mógłby Pan nam więcej opowiedzieć na ten temat? Proszę pozwolić, że włączę mikrofon...
odpowiedź
User
Mateo
Pan Fibak jest osobą publiczną i musi liczyć się z tym, że w przypadku takich osób zakres "życia prywatnego" jest trochę węższy niż u zwykłego Kowalskiego.
A co do procesu - przecież gość nie ma żadnych szans (i podejrzewam, że żadnego pozwu nie złoży). Jeśli są nagrania to każdy sąd go wyśmieje...
odpowiedź
User
ALO
Jeżeli Was nie interesuje to o czym pisze WPROST to go nie kupujcie. Jeżeli WPROST pisze o nieważnych pierdołach to dlaczego pod każdym newsem na temat tego pisma pojawia się zaraz kilkadziesiąt komentarzy? Z nudów?
odpowiedź
User
Pise Dat
Powiem wprost : jaki kraj takie sportowe sławy i takie opiniotTTTf FFFF UUUUrcze tygodniki :-))))) :-))))
odpowiedź
User
Futro
Dobrze, ze wreszcie ktoś zajął sie tym panem. Pamiętam jak z 4 lata temu moja znajoma, która przez 2 lata pracowała w warszawskiej Galerii Fibaka (mimo, że nie jest modelką:)) opowiadała mi co się tam działo. Wtedy jej nie wierzyłam.
odpowiedź
<