SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Oglądalność „Korony królów” powyżej oczekiwań TVP. Jacek Kurski: to telenowela, a nie elaborat naukowy

- Jestem bardzo zadowolony z oglądalności „Korony królów”, spodziewałem się wyników zbliżonych do „Klanu”, a jest prawie dwa razy więcej. Wypełniamy lukę po latach emisji tureckich i niemieckich seriali historycznych. Telenowela musi uproszczać, bo historia jest skomplikowana, a wierność szczegółom może wywoływać niezrozumienie - tłumaczy w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej.

Dołącz do dyskusji: Oglądalność „Korony królów” powyżej oczekiwań TVP. Jacek Kurski: to telenowela, a nie elaborat naukowy

40 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
prawnik
Obejrzałem 1 i 2 odcinek - komedia jakich mało. I trzeci odcinek - w tym wyzierająca z każdego kąta miernota dialogów, scenariusza i gry aktorskiej już bardziej mierziła, niż śmieszyła. Ale nadal było śmiesznie - pościg konny był absurdem jakich mało, a rozmowy o karmieniu w poście powaliły nawet pisowskiego wiceministra kultury.
Ale odcinka 4 już nie obejrzałem. Jakoś tak po prostu wyszło, że nie.
Z memów na ćwierkaczu wynika, że Łokietek już umarł i położono mu na oczach obole dla Charona.

Nie wiem, jak będzie wyglądała oglądalność po weekendzie, gdy oglądający dla beki się znudzą.

Jakość "Korony królów" polegała dla mnie na tym, że była obłędnie, absurdalnie zła. Tak zła, że aż dobra. Była JAKAŚ (miała charakter - paździerzowy, bezsensowny, absurdalny, pełen błędów, godny wyśmiewania - ale jakiś: budzący uczucie; może inne niż zakładano, bo był to śmiech - ale śmiech też jest dobry).

Jeśli to pójdzie w kierunku "nudna, kiepska i nijaka", na co się zapowiadało po 3 odcinku, to widownia się rozejdzie.

Jednak, ku pamięci świetnej zabawy, jakiej mi dostarczyły dwa pierwsze odcinki, może jeszcze dam szansę, by dzisiejszy mnie rozśmieszył.
odpowiedź
User
prawnik
Luka Do czego ci potrzebni tam dodatkowi statyści?


Do tego, by orszak Giedymina był orszakiem.
By ślub księcia wypełniał gośćmi w całości tą małą komnatkę, w której go kręcono.
By chłopów w zagrodzie starczyło.
By turniej rycerski wyglądał jak turniej.

A jeśli się tego nie da zrobić, to trzeba kręcić tak, jak w "Ja, Klaudiusz". Miniserial niskobudżetowy BBC z 1976r. W całości nagrywany w studio, z wykorzystaniem magazynowych rekwizytów. Wizualnie, aktorsko i realizatorsko bijący na głowę "Koronę królów". O scenariuszu nawet nie wspominając.

***********

Słoneczka. Zapomnijcie na chwilę o polityce. Bo jak powtarzam, widz bywa wyborcą, wyborca widzem, ale widz nie równa się wyborcy.
Zarzuty osób, które serial oglądają w stosunku do niego dotyczą w pierwszej i przeważającej mierze warstwy artystycznej. Bo ona szwankuje najbardziej. I przesłania polityczne śmiesznostki związane z oddaniem trybutu wątkom kościelnym.
odpowiedź
User
dojna zmiana
"Wypełniamy lukę po latach emisji tureckich i niemieckich seriali historycznych."
A czy to nie za czasów Pana Jacka zakupiono najwięcej takich seriali i specjalnie ustawiano je w ramówce przed Wiadomościami, aby zwiększyć oglądalność tych ostatnich?
odpowiedź
<