SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Marketingowcy zawiedzeni Facebookiem. “Tylko kilka procent lubiących widzi treści”

„Dlaczego Facebook pokazuje treści publikowane przez firmowe strony (tzw. fanpejdże) jedynie 16-stu procentom lubiących te strony” - pyta w liście otwartym do Marka Zuckerberga Nate Elliot, wiceprezes znanej firmy badawczej Forrester i wielu doświadczonych w- i przez fejs-marketing, cicho lub całkiem głośno przyłącza się do tego pytania - pisze Mirosław Usidus.

Dołącz do dyskusji: Marketingowcy zawiedzeni Facebookiem. “Tylko kilka procent lubiących widzi treści”

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
janusz chmielewski
To niech się wezmą za robotę i wymyślą coś ciekawego, a nie nudzą bez przerwy , zrzędzić to każdy potrafi, nawet ja
odpowiedź
User
zero zero
ostatnio dodatkowo obrazki spadly - bardziej dociera czysty tekst jezeli chodzi o bezplatny zasieg, nie chodzi tylko o zrzedzenie a o wyciaganie kasy gdzie sie da
odpowiedź
User
ekspert
Mało tego. Sam FB nie przestrzega swojego regulaminu. Nie mając problemu z reklamowaniem marek alkoholowych kompletnie zbanował płatną! aktywność wyrobów nikotynowych, w tym elektronicznych papierosów. Kuriozum polega na tym, że uniemożliwiono efektywnej reklamy stronom shishabarów, czy sklepów mających nawet niewielki udział wyrobów tytoniowych w swoim asortymencie (wystarczy, ze na profilu jest niepasujące administracji zdjęcie), czy stron propagujących rzucanie palenia. Regulamin mówi (dostępny tylko w wersji angielskiej), że reklama takich stron jest dopuszczalna, kiedy będzie ona marketingowo neutralna, tj nie będzie namawiać do korzystanie wprost z produktów marki, czy reklamować oferty, promocji itd. Dopuszcza się np treść "Ta strona zrzesza fanów marki X". Jednak ban idzie za banem, czasem jest dopuszczenie, a po paru godzinach ban. Zupełnie zepsuło mi to biznes w segmencie moich klientów, było trzeba otwarcie przyznać, że nic z efektywnej reklamy nie będzie, zrezygnować z większości wpływów na prowadzenie stron takim firmom.Smuteczek i żal.
odpowiedź
<