SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Gazeta Wyborcza” ujawniła miejsce zamieszkania prezes TK. Pereira: „Przekroczenie granic”. Imielski: „Zdjęcie mamy legalnie”

„Gazeta Wyborcza” (Agora) naruszyła prywatność prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, opisując i pokazując na zdjęciu, gdzie mieszka - ocenił Samuel Pereira z TVP.Info. - Nie komentujemy twitterowych wpisów pracowników rządowej telewizji - mówi nam Roman Imielski, szef działu Kraj w „GW”.

Dołącz do dyskusji: „Gazeta Wyborcza” ujawniła miejsce zamieszkania prezes TK. Pereira: „Przekroczenie granic”. Imielski: „Zdjęcie mamy legalnie”

26 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
cz 2 byla ostatnią.

Nie mozna napisac 1200 znakow w komentarzu, bo redkacja walczy z hejtem :) A hejt to tylko wątpliwosci wobec wiemy jakich nazwisk.

Nic tu się nie kwalifikuje do pstepowania nawet od dobra osobiste.
4 5
odpowiedź
User
poPO
Pracowników GW zadziwia, że ludzie spotykają się ze sobą prywatnie ze znajomymi. Widocznie z mini, nikt nie chce mieć nic do czynienia i omija ich z daleka. Kolegów mają tylko na fb.
16 12
odpowiedź
User
adam
Ludzie GW nie cofną się przed niczym aby tylko obalić obecny rząd i by znowu było tak jak było.
16 10
odpowiedź
User
To może teraz filmik jak Adam wychodzi od Stefana?


Przez aaa... z dwadziescia lat dziennikarze Wyborczej wspominali, że nie utrzymują ze sobą kontaktu. Adam ze Stefanem. Potem sam szwedzki emeryt wygdal się, że regularnie go odwiedza przyrodni braciszek.
Tak naprawdę ani Adam, ani Helenka Łuczywko, ani rodzinka Bikontów, nie uważają stalinizmu w Polsce, za coś bardzo złego. Torturować, fabrykować wyroków śmierci może dziadziusiowie nie powinni, ale jednak cel troche uswiecał środki.

Jedyne co jako Polacy możemy robić to tylko skrupulatnie to odnotowywać. Czytać te ich książki - WSZYSTKIE - i upubliczniać potem te „niekonskwencje” Historia przecież się nie kończy. Oni mają dzieci, mają wnuki i analizując postawy diaspory, to poglądy kolejnych ich pokoleń nie są wcale tak różne.
13 10
odpowiedź
User
Pracowników GW zadziwia, że ludzie spotykają się ze sobą prywatnie ze znajomymi. Widocznie z mini, nikt nie chce mieć nic do czynienia i omija ich z daleka. Kolegów mają tylko na fb.


no nie nie. Sugerujesz antrofię więzi społecznych, ale to tak nie jest. Podliczywszy same rodzinki to są dziesiątki osób, a dalszy krąg współziomków to kolejne setki. Wg spisu GUSu ujawnia się ich 17 tysięcy w Polsce, ale podliczywszy samych krewaniaków NADAL MIESZKAJACYCH W POLSCE, to to jest grubo ponad 50 tysi.
O samotność wśród „polskiego żywiołu” nie masz się co u nich martwić.
7 6
odpowiedź
<