SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Radosław Kotarski: self-publishing to głos sprzeciwu wobec patologii wydawniczych, a dla autorów kilkukrotnie wyższe zarobki

Napisana i samodzielnie wydana przez Radosława Kotarskiego poradnikowa książka „Włam się do mózgu” sprzedała się w liczbie 40 tysięcy egzemplarzy. W rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl autor komentuje powodzenie swojego poradnika, zdradza kulisy self-publishingu oraz funkcjonowania swojej platformy księgarskiej Altenberg. - Self-publishing to głos sprzeciwu wobec zastanej i patologicznej sytuacji na polskim rynku wydawniczym, nasi autorzy zarabiają na książce od 3 do nawet 8-krotnie więcej niż w „zwykłym” wydawnictwie - ujawnia Radosław Kotarski.

Dołącz do dyskusji: Radosław Kotarski: self-publishing to głos sprzeciwu wobec patologii wydawniczych, a dla autorów kilkukrotnie wyższe zarobki

25 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Leń
Panie Radku, zamówiłem Pana książkę, muszę powiedzieć, że zrobiła na mnie duże wrażenie! Jest ładna, napisana fajnym językiem i naprawde otwierająca furtki w mózgu. Tylko Panie Radku, książka troche za droga ;) ponad 60 zł z przesyłką to ciut za dużo. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
17 8
odpowiedź
User
Leń
Panie Radku, zamówiłem Pana książkę, muszę powiedzieć, że zrobiła na mnie duże wrażenie! Jest ładna, napisana fajnym językiem i naprawde otwierająca furtki w mózgu. Tylko Panie Radku, książka troche za droga ;) ponad 60 zł z przesyłką to ciut za dużo. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
8 8
odpowiedź
User
aZaliż
aZaliż, a po co produkować niechodliwy towar (niechodliwe książki)?

Między innymi po to, żeby zachować proporcje między kulturą wysoką a wszechobecną szmirą.
13 9
odpowiedź
User
Wydawnictwo Altenberg
Prawdziwą patologią określiłabym właśnie "platformę księgarską Altenberg"! Zamówiłam książkę p. Kotarskiego i p. Witt (jako pakiet, który miał zostać wysłany razem), zamówienia dokonałam 28 września! Miesiąc później otrzymałam tylko książkę p. Witt, do dnia dzisiejszego o nadaniu książki p. Kotarskiego CZEKAM. Dwa miesiące oczekiwania na ksiażkę?! Spotkaliście się z czymś takim gdziekolwiek indziej? NA DODATEK NIE OTRZYMAŁAM ŻADNEGO PARAGONU! Poza tym za drugą przesyłkę mógł zostać ufundowany obiad... Jestem zniesmaczona... Nikt nie odpowiada na moje maile. Zastanówcie się kilka razy zanim dokonacie zakupów przez Altenberg.


Marto, przepraszamy Cię za nieporozumienie w realizacji zamówienia. Opóźnienia wynikły z faktu, że nakład książki Arleny zniknął niecałe 3 dni po premierze, u Radka było to "aż" 5 dni. I to nakłady niemałe, bo kilku-kilkunastotysięczne, które dalece wyprzedzają średnią sprzedaż książki w Polsce. Od tego czasu już dwukrotnie dodrukowywaliśmy obie książki, aby sprostać fali zamówień. A sam dodruk i jego obsługa zajmuje kilkanaście dni roboczych.

Jeśli dostałaś tylko książkę Arleny, a czekasz wciąż na książkę Radka to napisz koniecznie w tej sprawie na skrzynkę radek@altenberg.pl wpisując numer zamówienia i krótko opisując temat. Rozpatrzymy sprawę i doślemy książkę zgodnie z umową.

A wszelkie dowody zakupu rozsyłamy na mail podany w zamówieniu w formie elektronicznej. Sprawdź proszę spam, a jeśli nie będzie tam tego, to wyślemy dowód sprzedaży raz jeszcze.
11 9
odpowiedź
User
Lolek
Abstrahując od bohatera tekstu, jako zwykła redaktorka w jednym z wydawnictw chciałabym powiedzieć, że self-publishing to w większości platforma dla grafomanów; dziś każdy ma potrzebę napisania książki, jeśli nie uda się wydać jej w normalnym wydawnictwie, to robi się to na własny koszt - internet pełen jest potem koszmarnych cytatów na wzór Coelho. Koszmar.


Trafiony zatopiony. To, że ktoś MOŻE wydać swoją książkę nie znaczy, że POWINIEN to robić. No, ale cóż megalomania i narcyzm w tej epoce królują.
14 8
odpowiedź
<