SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Reporterzy „Sprawy dla reportera” będą jeździć w teren, ale Elżbieta Jaworowicz pozostaje prowadzącą

Na początku w odcinku „Sprawy dla reportera” po raz pierwszy pokazano reportaż przygotowany w terenie przez dziennikarkę z redakcji, a nie przez Elżbietę Jaworowicz. - Sytuacje, gdy osoby współpracujące z redakcją przygotowują materiały w terenie, są praktykowane - tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl centrum informacji TVP. Z naszych ustaleń wynika, że ma być tak częściej.

Dołącz do dyskusji: Reporterzy „Sprawy dla reportera” będą jeździć w teren, ale Elżbieta Jaworowicz pozostaje prowadzącą

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
też tak uważam
myślę że już kompletnie się zafiksowaliście. akurat nie startuję na tej bieżni i nie mam zamiaru bo cóż mi za cel? mym celem poznanie.

pewno mieszkacie i oddzielnie i podobnie. brakuje tej szklanki cukru. tej muzyczki sąsiada. tego psa co na klatce narobi. jesteście wysterylizowani
nie rozumiecie co to składka na pogrzeb. akurat nie że rodziny. co jak wyleje nie u siebie. wielkie miasta tak to się nazywa. ale chyba tylko ciałem. małe duchem

nie że kogoś nie lubię. bardzo lubię. tylko budujecie bariery. instynktownie. że o coś chodzi. chodzi się długo i systematycznie a potem już tylko się biega
odpowiedź
User
obserwator
jakby tak z boku się przyjrzeć tej parodii programu reporterskiego ( w którym druga strona w 99 proc. przypadków albo jest pomijana albo może co najwyżej pismo do prowadzącej wysłać ), to może nowe osoby jeżdżące w teren zaczną w końcu gadać ze wszystkimi stronami przedstawianych spraw i przestanie to być takie jednostronne
odpowiedź
User
rzadko dyskutuję
jakby tak z boku się przyjrzeć tej parodii programu reporterskiego ( w którym druga strona w 99 proc. przypadków albo jest pomijana albo może co najwyżej pismo do prowadzącej wysłać ), to może nowe osoby jeżdżące w teren zaczną w końcu gadać ze wszystkimi stronami przedstawianych spraw i przestanie to być takie jednostronne
jestem solistką. trudno się nie zgodzić że to parodia. mój ty ułanie może na sianie. mniej więcej. musiałbym pogrzebać w pamięci ale reklamuje się seksem, głupotą, cygańskimi pieśniami i nie tylko a głownie walką o ten przysłowiowy płot.
i tako: co pani powie? pokaże pani ten papier
drwina a ci uradowani. eksperci obradują. i zatańczy osoba (akurat na czasie) niepełnosprawna. nie jest to wesele to książkowe?? co ptaszki
odpowiedź
User
kacper3100
Nie oglądam.
odpowiedź
<