SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Memogenna okładka „Vogue Polska”, czyli ironia jako narzędzie marketingowe

Od momentu ujawnienia okładki pierwszego numeru magazynu „Vogue Polska” internet zalewa fala memów parodiujących zdjęcie z Anją Rubik i Małgorzatą Belą. Czy kpiące obrazki są paradoksalnie najlepszą formą promocji tytułu? Dla portalu Wirtualnemedia.pl komentują Izabela Sykut, Rahim Blak, Kamil Więcek i Robert Ziółkowski.

Dołącz do dyskusji: Memogenna okładka „Vogue Polska”, czyli ironia jako narzędzie marketingowe

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
aZaliż
Memy służą wyśmiewaniu.
Koniec, kropka.
odpowiedź
User
Racjonalny
"Czy kpiące obrazki są paradoksalnie najlepszą formą promocji tytułu?". No chyba kufa nie. Miało być czasopismo premium glamour, a okazało się, że okładka ma tyle uroku, co worek kartofli. A jeżeli spece o-bardzo-długich-fantazyjnie-brzmiących-nazwach-stanowisk sądzą, że to promocja, to niech mnie oświecą i powiedzą, o ile - dzięki wyśmianiu okładki - zwiększy się sprzedaż pisma. Bo w mojej ocenie efekt może być odwrotny od zamierzonego: widzę kogoś z Vogue w ręku - myślę "Jak bardzo trzeba nie mieć gustu, żeby kupić coś o takiej okładce?".
odpowiedź
User
LAm
"Izabela Sykut podkreśla zaś, że dzięki wirusowemu rozprzestrzenianiu się memów, tytuł zyska przede wszystkim publicity" - straszne zdanie pod względem językowym :(
odpowiedź
<