Ksywę wymyślił mu tata. Na scenie pojawił się wysmarowany bitą śmietaną, a zszedł z niej prosto do helikoptera. Wywiadu udzielił tylko Kubie Wojewódzkiemu i "The New York Times", a jego pierwszy hit był omawiany w "Wiadomościach" TVP. Dwa lata wystarczyły, by nieznany szerszej publice Michał Matczak stał się rozpoznawalnym w różnych środowiskach Matą. - W świecie rapu mieć tatę prawnika i pochodzić z dobrego domu raczej nie jest atutem - komentuje Jarek Szubrycht, dziennikarz muzyczny "Gazety Wyborczej".