WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

Jacek Karnowski i Ryszard Makowski bronią zatrudnienia Ewy Bugały w Orlenie, spierają się o to z publicystami „Do Rzeczy”

Ewa Bugała: z Telewizji Polskiej na dyrektora komunikacji i rzecznika prasowego w Orlenie

2018-02-08 A A A KOMENTARZE: 61 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Ewa Bugała przeszła z Telewizji Polskiej do spółki PKN Orlen, gdzie będzie pełniła funkcje dyrektora biura komunikacji korporacyjnej i rzeczniczki prasowej. Nowy prezes Orlenu Daniel Obajtek rozstał się m.in. z poprzednimi dyrektorami komunikacji i marketingu.

Ewa Bugała, fot. TVP Info Ewa Bugała, fot. TVP Info

Daniel Obajtek został powołany na stanowisko prezesa Orlenu w poniedziałek, zastąpił Wojciecha Jasińskiego. Obajtek poprzednio przez niecały rok zarządzał Energą, przedtem był prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a wcześniej przez prawie dekadę samorządowcem (m.in. wójtem Pcimia).

„Puls Biznesu” podał w środę, że Obajtek zwolnił już kilku dyrektorów kojarzonych z poprzednim prezesem Orlenu, m.in. w pionie HR, marketingu, komunikacji oraz w biurze zarządu. Dyrektorem wykonawczym ds. marketingu firmy od połowy 2016 roku był Rafał Pasieka, natomiast funkcję dyrektora wykonawczego ds. komunikacji we wrześniu ub.r. objął Waldemar Grzegorczyk, zastępując Marcina Mastalerka.

W czwartek pracę w Orlenie zaczęła Ewa Bugała, o czym jako pierwszy poinformował „Fakt”. Będzie pełniła w firmie funkcje dyrektora biura komunikacji korporacyjnej oraz rzeczniczki prasowej.

Wieczorem zatrudnienie Bugały potwierdził Orlen. W krótkiej informacji przedsiębiorstwo zaznaczyło, że była dziennikarka od czwartku będzie jego rzeczniczką prasową, a obejmie też funkcję dyrektora, która jest połączona ze stanowiskiem rzecznika w ramach „specyfiki struktury organizacyjnej firmy i klasyfikacji stanowiskowej".

Ewa Bugała poprzednio przez kilka lat była związana z Telewizją Polską. Pracowała w redakcji „Wiadomości”, najpierw jako researcherka, a od stycznia 2016 roku jako reporterka (opisywała m.in. polską politykę). W połowie ub.r. została szefową programów informacyjnych w TVP Info i jednym z gospodarzy nowego programu tej stacji „Nie da się ukryć”.

W połowie stycznia br., po tym jak z Telewizyjnej Agencji Informacyjnej odeszli dyrektor Klaudiusz Pobudzin i wicedyrektor Grzegorz Pawelczyk, Bugała wzięła urlop. Ostatni raz prowadziła „Nie da się ukryć” 16 stycznia br., w kolejnych wydaniach programu występowali dwaj inni gospodarze: Piotr Pawelec i Rafał Wolski. Obowiązki dyrektora TAI przejął Jarosław Olechowski, redaktor naczelny „Wiadomości”, natomiast szefem informacji w TVP Info na początku lutego został Krystian Kuczkowski.

Dziennikarze: to nagroda za chwalenie PiS-u w TVP

Według większości dziennikarzy komentujących na Twitterze przejście Ewy Bugały do Orlenu, jest to dla niej nagroda za to, że w swoich materiałach i programie chwaliła obecną władzę i krytykowała opozycję.

- Ewa Bugała dyrektorem w Orlenie? Słuszną linię ma nasza władza. Żenujące jest to, co się wyprawia. Ale przynajmniej już nie będzie się o p. Bugale mówić jako o „dziennikarce”. I nawet nie mam do niej pretensji. Dajo to bierze - stwierdził Wojciech Mucha z „Gazety Polskiej”. - Bugała naprawdę się zasłużyła, skoro dali jej aż taką nagrodę ze świadomością, że wszyscy to zauważą - skomentował Wojciech Szacki z „Polityki”. - Dziwicie się błyskawicznej karierze Ewy Bugały? W firmie, której prezesem został Daniel Obajtek? - zapytał Roman Imielski z „Gazety Wyborczej”

- Najpierw rano wicepremier Gliński przywołuje do porządku Mazurka, bo zadaje „bezczelne pytania”, (chodzi o wywiad w RMF FM - przyp.red.), teraz była dziennikarka TVP bez doświadczenia w marketingu i PR dostaje ważne stanowisko dyrektorskie w energetycznym gigancie - Orlenie - opisał Marcin Makowski z „Do Rzeczy”. - „Nie mamy z kim przegrać” się zemści. Bierzcie „specjalistów” z TT do TVP, ludzi bez kompetencji do strategicznych spółek skarbu państwa. Wysyłajcie polityków na wywiady żeby później przywoływali do porządku dziennikarz za niewygodne pytania. Dobra koniunktura nie trwa wiecznie. A dobra zmiana miała zaczynać od etyki - dodał.

- Ostachowicz nie mógł, „nasi” mogą. Kiepski sygnał wysłany do społeczeństwa - dodał Makowski, przypominając sytuację z września 2016 roku, kiedy Igor Ostachowicz z kancelarii premiera (gdzie przez kilka lat kierował komunikacją społeczną) przeszedł do Orlenu na funkcję członka zarządu ds. korporacyjnych i komunikacyjnych. Jednak po mocnej krytyce, z jaką jego nominacja spotkała się w mediach, po dwóch dniach zrezygnował z nowego stanowiska. Parę miesięcy później został zewnętrznym doradcą w Deloitte Polska.

- Myślę, że EB (Ewa Bugała - przyp.) miałaby problem z kierowaniem archiwum telewizji osiedlowej, ale kto wie - może do strategicznej spółki Skarbu Państwa się nadaje ;) - żartował Kamil Dziubka z Onetu, poprzednio związany z „Wiadomościami”. - Misiewicz ver. 2.0. Ja bardzo przepraszam, że kpiłem z nominacji Wojciecha Jasińskiego. Potrafił nie wywalać fachowców z automatu, odmówił dokładania do deficytowej spółki górniczej. Na tle Obajtka zaczyna wyglądać jak wybitny fachowiec - ocenił Łukasz Warzecha z „Do Rzeczy”. - Za wychwalanie PIS-u w TVP fucha w Orlenie. #UKŁADPISowski - napisał Tomasz Lis z „Newsweek Polska”.

- Jakby na dystrybutorach Orlenu pojawiły się paski w stylu „Obrońcy alimenciarzy tankowali przez 8 lat za darmo” albo „Barbarzyńcy chcieli zakłócić Polakom tankowanie” to jestem za! - kpił Piotr Witwicki z Polsat News, nawiązując do ostrych komunikatów na „pasku” zapowiadających niektóre materiały Ewy Bugały. - Jeszcze kilka nominacji i zacznie się tęsknota za panem Bartłomiejem Misiewiczem - stwierdził Bartek Godusławski z „Dziennika Gazety Prawnej”.

Publicysta Piotr Semka zwraca uwagę, że - jego zdaniem - za sprawą Bugały PiS „wskrzesił wszystkie stereotypy, które powstały w związku z Misiewiczem”. - Serio, ktoś mógł uważać, że opozycja nie zauważy atrakcyjnej posady dla Pani Ewy? - pyta retorycznie.

Byłą dziennikarkę bierze w obronę Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika „Sieci”. - Dziennikarka ma kierować biurem prasowym Orlenu. Gdzie tu skandal? Nie wariujcie - napisał na Twitterze. Wtóruje mu Ryszard Makowski, publikujący na łamach tego tygodnika: - A ja tam się cieszę, że ktoś, kto reprezentuje wartości dobrej zmiany, obejmie ważne stanowisko i nie wątpię, że sobie świetnie poradzi. Po co to od razu tak zazdrościć? - pisze.

 

Autor: tw

Wiecej informacji: Ewa Bugała, Orlen, Telewizja Polska

Komentarze (61) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia