SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Facebook będzie śledził aktywność użytkowników poza internetem, żeby pomóc branży handlowej

Facebook przygotował nowe narzędzie dla reklamodawców pozwalający sprawdzić, czy użytkownicy serwisu kupili produkt, którego reklamę niedawno widzieli. Nowe API śledzi zachowania zakupowe dzięki połączeniu z systemami CRM reklamodawców.

Offline Conversions API to nowe narzędzie dla reklamodawców z branży handlowej. Dzięki połączeniu systemu reklamowego Facebooka z systemami zarządzania relacjami z klientami, reklamodawcy będą mogli lepiej śledzić skuteczność swoich kampanii.

Zadaniem nowego narzędzia jest wykrycie, którzy internauci dokonali zakupu w fizycznych lokalizacjach lub przez internet produktów, których reklamy niedawno widzieli na Facebooku. Z Facebookiem współpracują już firmy dostarczające CRMy sprzedawcom. Są to IBM, Index, Invoca, Lightspeed, LiveRamp, Marketo oraz Square.

Nowe API pozwala także sprawdzić, którzy konsumenci odwiedzili punkt sprzedaży facebookowego reklamodawcy, ale nie dokonali zakupu. Posłużą do tego dane o lokalizacji dostarczane dzięki GPS, beaconom lub danym o logowaniu do sieci Wi-Fi i łączeniu z siecią internetu mobilnego.

Podobne narzędzie swoim reklamodawcom dostarcza już Google. Firmy, które wykupują reklamy AdWords mogą śledzić na podobnej zasadzie jak w wypadku nowego narzędzia Facebooka, którzy odbiorcy komunikatów reklamowych odwiedzili punkty sprzedaży i/lub dokonali zakupu.

Co ważne, Facebook anonimizuje dane o swoich użytkownikach, zatem reklamodawcy nie poznają dokładnej tożsamości klientów, lecz dostaną dane demograficzne i ilościowe. Z drugiej strony, nie wprowadzono możliwości „wypisania” się przez użytkowników ze śledzenia aktywności offline w sklepach.

Innym narzędziem, które Facebook zaoferował reklamodawcom, jest lokalizator sklepów. Do przekazu reklamowego będzie można dodać również informacje o lokalizacji najbliższego punktu sprzedaży, a Facebook pokaże użytkownikowi jak do tego punktu dotrzeć.

- Problem mierzenia offline’owych efektów internetowej reklamy od dawna nie był ostatecznie rozwiązany. Były podejmowane różne próby, ale proponowane rozwiązania nigdy nie były kompletne. Mierzenie efektów sprzedaży offline, będącej skutkiem kampanii online może przynieść znaczne korzyści albo wręcz zmienić rynek reklamy pod warunkiem, że będzie skuteczne i dokładne oraz nie będzie wymagało od użytkowników dodatkowego zaangażowania. Takie dane pozwolą dokładniej zrozumieć jaka strategia jest bardziej skuteczna pod kątem generowania sprzedaży offline, która grupa docelowa kupuje, a nie tylko ogląda produkty, albo choćby jakie kreacje bardziej zachęcają do odwiedzenia sklepu stacjonarnego i kupienia w nim reklamowanego produktu. To z kolej da możliwość lepszej optymalizacji emisji reklam, a co za tym idzie obniżenia kosztu pozyskania klienta - komentuje w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Mateusz Greliak, senior performance analyst w Isobar Polska.

- Sam pomysł Offline Conversion API od Facebooka brzmi obiecująco, jednak z pewnością nie jest to jeszcze w stu procentach dopracowane rozwiązanie i może pojawić się wiele problemów technicznych, które znacznie ograniczą ilość spływających do systemu danych. Dlatego też na ostateczne określenie przydatności tego rozwiązania trzeba będzie jeszcze trochę poczekać - dodaje Greliak.

Dołącz do dyskusji: Facebook będzie śledził aktywność użytkowników poza internetem, żeby pomóc branży handlowej

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
zen
Chyba tylko nieliczni podaja prawdziwa swoia lokalizacje. Kto mysli rootuje telefon, instaluje firewalla, wywala 90 % aplikacji google i 100 % FB, i dodaje troche adresow tych obu firm do pluku hosts. A tym paru ktore zostana daje sie fake lokalizacje i zabrania dostepu do prywatnych danych takich jak kontakty, polaczenia, sieci wi fi itp
0 0
odpowiedź
User
Wojteq
@zen
Dobrze piszesz. A Ci, których stać na jeszcze poważniejszy krok, usuwają konto FB i właściwie jest wtedy "po ptokach". Ja pozbyłem się tego badziewia (a uwierzcie, nie jest to wcale proste!) jakieś dwa lata temu i bardzo to sobie chwalę.
0 0
odpowiedź
User
j
Nie będziesz mnie żydzie śledził.
0 0
odpowiedź