Fikcyjne konta zaniżają wartość kliknięć „Lubię to!” na Facebooku

Pozornie udane kampanie reklamowe na Facebooku w rzeczywistości wcale nie są skuteczne. Często trafiają do dużych grup profili nieistniejących osób - wynika z raportu BBC.

Wojciech Borowicz
Wojciech Borowicz
Udostępnij artykuł:

W internetowym marketingu kliknięcia „Lubię to!” są uważane za jeden z głównych wyznaczników sukcesu marki. Firma polubiona przez użytkownika może publikować treści, które pojawią się na jego ekranie aktualności i zobaczą je jego znajomi. BBC przekonuje jednak, że wartość przycisku „Lubię to!” jest znacznie przeceniana.

Brytyjska firma przeprowadziła eksperyment, w którym założyła na Facebooku profil fikcyjnej firmy VirtualBagel. Strona szybko przyciągnęła pierwszych fanów, głównie z Egiptu i Filipin. Wiele kont było ewidentnie fikcyjnych - na przykład Ahmed Ronaldo z Kairu, ze zdjęciem Cristiano Ronaldo w profilu.

BBC powołuje się także na opinię Michaela Tinmoutha, konsultanta ds. marketingu w mediach społecznościowych. Tinmouth opowiada, że wielu jego klientów zrezygnowało z dalszego reklamowania się na Facebooku, gdy orientowali się, że dużą grupę fanów ich stron stanowią najprawdopodobniej fikcyjne profile, zarejestrowane w Egipcie i na Filipinach.

Całe grupy fikcyjnych kont, mogące liczyć nawet tysiące profili, prowadzone są przez tak zwanych „mistrzów marionetek”. Graham Cluley z zajmującej się zabezpieczeniami firmy Sophos twierdzi, że ich działalność to poważny problem tak dla firm, które płacą za reklamy trafiające w próżnię, jak i dla zwykłych użytkowników.

-Spamerzy i twórcy szkodliwego oprogramowania mogą tworzyć całe mnóstwo fałszywych profili, z których wysyłają niebezpiecznie linki. Część takich kont prowadzą pojedyncze osoby, zza biurka kierujące tysiącami profili i każące im na przykład masowo lubić różne strony - powiedział Cluley dla BBC.

Facebook uspokaja, przekonując że fikcyjne konta są systematycznie usuwane i nie stanowią poważnego zagrożenia, zaś reklamodawcy są zadowoleni z efektów swoich kampanii. Skuteczność marketingu na FB w ostatnim czasie budzi jednak coraz większe wątpliwości, szczególnie od kiedy z reklamowania się na stronie zrezygnowało General Motors.

Wojciech Borowicz
Autor artykułu:
Wojciech Borowicz
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Policja gazem łzawiącym w protestujących rolników. Ucierpiał operator Republiki

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Duet Andiamo dołącza do Papaya Roster

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami

Pokolenie z ekranem w dłoni. Szkoła przegrywa z TikTokiem i komunikatorami

mObywatel przejmuje obowiązki urzędu. E-dowodem zarządzimy z pozycji smartfona

mObywatel przejmuje obowiązki urzędu. E-dowodem zarządzimy z pozycji smartfona

Na ChatGPT nie wszystko dla nieletnich. Będzie weryfikacja wieku

Na ChatGPT nie wszystko dla nieletnich. Będzie weryfikacja wieku

Wielka zbiórka "Ciepło z Polski dla Kijowa". Pomagają dziennikarze i eksperci

Wielka zbiórka "Ciepło z Polski dla Kijowa". Pomagają dziennikarze i eksperci