WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Gorący temat

Saatchi&Saatchi IS, Allegro, Papaya Films i Lunapark zwycięzcami KTR 2017

1

Zrzutka na Seicento - zamiast 5 tys. ponad 100 tys. zł. "Swoisty fenomen"

2017-02-16 A A A KOMENTARZE: 54 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Akcja ze zbiórką pieniędzy na nowe auto dla kierowcy Fiata Seicento, który spowodował kolizję z autem, w którym jechała premier Beata Szydło to swoisty fenomen. Pokazała, że nawet pojedynczy komentarz poniesiony przez falę social media może wprawić w duże zakłopotanie. Dlatego nie należy lekceważyć potencjału stojącego za mobilizacją w stylu 2.0 - komentują eksperci dla Wirtualnemedia.pl.

Zrzutka na Seicento - zamiast 5 tys. ponad 100 tys. zł.

Kilka dni po tym, jak 21-letni kierowca Fiata Seicento z Oświęcimia zderzył się z rządowym samochodem wiozącym premier rządu Beatę Szydło, internauci zorganizowali akcję, którą chcieli wspomóc młodego mężczyznę. Ich celem było zebranie w sieci 5 tys. zł, by mógł on kupić sobie „nowe” Seicento. Tymczasem akcja prowadzona w serwisie pomagam.pl pod hasłem „Nowe seicento dla 21 latka” przerosła oczekiwania wszystkich - do wczoraj uzbierano już ponad 100 tys. zł.

Swoisty fenomen
Marcin Kalkhoff, partner w BrandDoctor przyznaje, że ta „zrzutka” to swoisty fenomen. - Akcję można traktować jako obronę kierowcy, który nieopatrznie wjechał pod koła limuzyny pani premier, ale również jako swoisty protest przeciwko domniemanej nieudolności służb. Kontekst polityczny jest oczywisty - podkreśla Marcin Kalkhoff.

- Fakty, które dziś znamy - filmiki, opisy, oświadczenia - wskazują na to, że młody kierowca Seicento umyślnie nie zawinił, a ma spore szansę ponieść karę. Siła social mediów w tym przypadku tkwi w proteście przeciwko niesprawiedliwości i radości pomocy - dodaje Kalkhoff.

Mobilizacja w stylu 2.0
Dla Miłosza Jacyny, social media team leadera w K2 Media, akcja zbiórki jest pięknym dowodem na to, że w mediach społecznościowych ludzie potrafią nie tylko głośno krzyczeć, ale też szybko działać.

- Ta niesłychanie szybko rozprzestrzeniająca się inicjatywa dobrze obrazuje poziom zaufania do informacji, które są dziś serwowane przez ogólnopolskie media. Wokół samego zdarzenia drogowego stojącego u podstaw zbiórki narosło sporo nieścisłości, dlatego zwielokrotnienie zebranej kwoty będące celem zbiórki traktuję jako formę opowiedzenia się internautów po jednej ze stron tego incydentu. I jest to na pewno forma, która bez social media i ich dynamiki nie byłaby możliwa. Oczywiście tło polityczne napędza mocno to zdarzenie. Jednak wierzę, że niegodzenie się na pewną niesprawiedliwość, która spotyka osobę taką samą, jak ja, czy mówiąc inaczej – takiego samego fecebookowicza, jak ja – staje się coraz częstsze i bez wyraźnego kontekstu również jest możliwe. Czego ta akcja może nas nauczyć? Nawet pojedynczy komentarz poniesiony przez falę social media może wprawić nas w duże zakłopotanie. Dlatego nie powinniśmy lekceważyć potencjału stojącego za mobilizacją w stylu 2.0 - twierdzi Miłosz Jacyna.

Marcin Kalkhoff podpowiada, że akcję tę powinni wykorzystać marketerzy. - Pewnie chętnie byśmy widzieli reakcje np. Fiata czy jakiejś innej marki samochodowej, ale specjalnie bym na to nie liczył. Włączenie się w tę akcję jakiejkolwiek marki będzie swoistym manifestem politycznym, a konsekwencje są nie do przewidzenia. Oczywiście część z radością powita markę, która opowiada się po stronie kierowcy małego samochodziku, ale dla marki może to oznaczać utratę części klientów - np. tych którzy uważają kierowcę Seicento za winnego wypadku lub tych, którzy wolą poczekać na ostateczne wyjaśnienie zanim wydadzą wyrok - mówi Kalkhoff.

W jego ocenie Polska nie jest jeszcze na tyle dojrzałą demokracją, żeby marki śmiało opowiadały się po którejkolwiek ze stron - tak, jak np miało to miejsce podczas SuperBowl - nie obawiając się politycznych reperkusji jakie mogą pojawić się wprost, czy pośrednio.

Autor: Beata Goczał

Wiecej informacji: zrzutka na seicento, nowe seicento dla 21 latka, seicento

Komentarze (54) Dodaj komentarz

  1. Cóż demokracja jest i każdy ma prawo pisa o czym chce,zwłaszcza o zjawisku;podejście do danego problemu, który jest opisywany personalnie, na zasadzie zjawiska zdecydowanie nie jest mi obce. O granicach, kto kiedy je przekracza i ustala możnaby długo;ale dawać okazję tym czy innym artykułem w tym temacie na komentowanie tej inicjatywy...nie rozumiem.ale nie muszę. I rzeczywiscie dwa slowa, do których nie sposób się przyczepić. Swoisty, fakt,ojjjjjj fakt. Fenomen...taaaaa.zaiste. Każdy kto napisze,że to koszmar totalne zdziczenie i coś chorego czy głupiego wypadnie gorzej. Warto badać, analizować zjawiska jako takie,zastanawiać się skąd się biorą, do czego prowadzą itd.Choć tu tego nie widzę;myślę,że z tym tytułem można było jeśli już w ogóle brać temat,zrobić duużow ięcej. Nie wiem,czy dalej i jak daleko się posuwając, dla mnie chyba jedynym najlepszym rozwiązaniem w tej chorej sprawie jest głębokie i totalne milczenie. Z drugiej strony sam mam wątpliwości,czy to jest rozwiązanie. Słynne udawanie,że czegośnie ma,albo z obawy rpzed lansowaniem czegoś, podkręceniem emocji, wiadomo:nie krytykuj dzieła, które ci ine leży,bo efekt będzie odwrotny. Trza wiedzieć jak i kiedy reagować i mieć odwagę. Dziś co innego nazywa się "odważnym",niem ówię oczywiście,że kiedyś mądrze jedynie stosowano to słowo i że skutki były dobre tylko;wiadomo,że różnie było jest i będzie.
    NO tak fenomen, mnie to słowo tu kompletnie nie pasuje,burzy się we mnie,gdy je tu przykładam, ale faktycznie jakiego innego użyć...może być i to.
    Określenie"chore"robi taką furorę,że inne określenie"nadużycie"jest niczym,ale jakich słów używać,ano właśnie,słów brak. Oby nam brakowało słów na określenie czegoś pięknego i dobrego. A może lepiej niech nam ine brakuje słów na określanie czegoś dobrego i pięknego.
    Iniech mi nikt przypadkiem ine wmawia, cohć oczywiście prawo każdego czytającego i wiadomo, teoria i praktyka względności...że to jest coś dobrego;no wiem,gdyby sięgnąć po tę teorię, po filozofię,po punkt widzenia, a jeszcze,jeśli ktoś z przekonania...
    A jednocześnie, szkoda,że o tym więcejnie ma, wyrazy empatii dla poszkodowanych są przeogromne,wspaniałe i niezwykle liczne. Ciekawe, choć i to słowo trudno tu używać, czy ktoś mógłby jednocześnie wyrazić szczerze słowa empatii i wsparcia dla poszkodowanych i wpłacić na tę zbiórkę. Dochodzimy do tzw.analizy z dystansu dużego, no i intencji zbierającego. I lepiej nie będę iść dalej,bo nie chcę używać słów tzw.wulgarnych i nieparlamentarnych...i zaśmiecać ani miejsca ani komentarza. Stwierdzenie,że jakieś slowa nie pasują przed godz.23.jest i względne i w przypadku internetu,wiadomo..:)
    Już jeden z komentujacych doradzając drugiemu,by nie obrażał sam obraziwszy pyta:"skąd wiesz,że wcześniej nie wpłacił na dzieci"nie wiem,ja od siebie odpowiem.NIe wiem i oby jakiekolwiek dziecię coś na tym zyskało. Czy chcę wiedzieć?teżnie wiem,wiem,że nie chcę takich swoistych fenomenów. I dlatego jednakn ie wiem,czy milczenie jest najlepszym rozwiązaniem,a le każde inne wydaje mi się gorze,nawet mądrze wyrażone oburzenie,nie lepsze.
    Niewazne skąd,wazne,czy pomogły zawsze ktoś po to sięgnie i weź przecz.Ale bywa,że coś dobrego dla nas,dla konkretnej osoby pochodzi od złego i za złe brudne pieniądze,nie czas i miejsce i nie mine dalej to analizować.
    Naiwnie?a może nie,bo wiem,że mnóstwo ludzi jest zniesmaczonych, apeluję o zastanowienie się i używanie sumienia. Trochę gadka jak do przekonanych, ale chyba warto.
    I tak ostatecznie ktoś powie:"bełkot, mnóstwo słów", ale trudno.
    I jak taką sprawę można skomentować w 3 słowach?czy w ogóle warto? Jeden napisze:super, drugi straszne i co?
    NIe ma się sensu wdawać w opisy jak na jednej akcji łatwo zebrać setki tysięcy czy miliony,a na drugiej przy niezwykłym staraniu organizatorów, przy wielkim wkładzie emocji i dobrej woli oraz dużym dla wielu wydatku, kilka tysięcy.
    I apele apele, a co jeśli jak już pod paroma artykułami niektórzy słusnzie zauważają, to san umysłu?ech...

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Monitoring mediów

Zobacz więcej