SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Piotr Gliński: tekst Łukasza Warzechy o PFN szczególnie ohydny, niemiecki tabloid manipuluje

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński artykuł Łukasza Warzechy w „Do Rzeczy” krytykujący Polską Fundację Narodową określił jako szczególnie ohydny i nierzetelny. - Mogę mieć satysfakcję, bo podobnie na moje teksty reagowali bonzowie Platformy - skomentował Warzecha.

Prof. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego Article

We wtorek Piotr Gliński był pytany przez Roberta Mazurka w RMF FM m.in. o zastrzeżenia wobec Polskiej Fundacji Narodowej. Ostatnio było o niej głośno, ponieważ zerwała współpracę z Mateuszem Kusznierewiczem i jego fundacją przy akcji „Polska 100”.

Mazurek przytoczył artykuł Łukasza Warzechy na temat PFN w nowym numerze „Do Rzeczy” (błędnie podając, że tekst ukazał się w „Sieciach”). W tekście zatytułowanym „Polski gang Olsena” Warzecha skrytykował wiele działań fundacji, nazywając ją największą i najbardziej groteskową klęską w historii III RP.

Na antenie RMF FM Piotr Gliński określił ten artykuł jako szczególnie ohydny i nierzetelny (w poniższym wideo ten fragment zaczyna się od 7:15 minuty). Dodał, że w tekście są „ze cztery przekręcone fakty”, m.in. o sytuacji fundacji Mateusza Kusznierewicza.

 

Gliński już w poniedziałek odniósł się do tekstu Łukasza Warzechy. - Panie Redaktorze, jak się o czymś pisze warto znać fakty, także te ogólnie dostępne, albo zapytać kogoś kto je zna. Bo inaczej wychodzi Pan na osobę nierzetelną - napisał do dziennikarza na Twitterze.

Co na to Łukasz Warzecha? - Chciałbym spytać Piotra Glińskiego, bo w relacji z rozmowy tego nie ma, czy faktycznie nazwał mój tekst "ohydnym". Bo jeśli tak, to znaczy, że może pora, Panie premierze, pójść na urlop - napisał na Twitterze jeszcze przed obejrzeniem wypowiedzi Glińskiego o jego tekście. - Mogę mieć satysfakcję, bo podobnie na moje teksty reagowali bonzowie Platformy - dodał kilka godzin później.

Szerzej do słów Glińskiego Warzecha odniósł się w liście otwartym do niego zamieszczony na DoRzeczy.pl. - Być może umknęło Panu, że jest to tekst publicystyczny, nie zaś czysto informacyjny. Cechą tekstu publicystycznego jest między innymi to, że autor ma dużą dowolność sposobu potraktowania tematu. Może na przykład wybrać formę groteski, jeśli uzna, że tylko w ten sposób odda sprawiedliwość tematowi, którym się zajmuje. Tak jest w przypadku PFN - wyjaśnił publicysta.

Z kolei w internetowej części wywiadu Piotr Gliński zarzucił Mazurkowi, że powtarza tabloidowe doniesienia (ten fragment zaczyna się od 12:45 minuty). Na uwagę Mazurka, że PiS wygrał wybory także dzięki czytelnikom tabloidów, zaznacza, że nie krytykuje tych osób.

- Staramy się cały czas rozmawiać i słuchać Polaków. Natomiast czymś innym są manipulacje medialne, które są realizowane na przykład przez taki niemiecki tabloid, który w Polsce wychodzi - dodał Gliński.

Trudno podejrzewać, że może chodzić o inny tytuł niż „Fakt”, który jest wydawany przez Ringier Axel Springer Polska (to spółka joint venture, 51 proc. jej udziałów ma szwajcarski Ringier, a 49 proc. - niemiecki Axel Springer).

Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia marszałek Senatu Stanisław Karczewski zapowiedział, że nie będzie już czytał ani prenumerował „Faktu”. Powodem było zamieszczenia w dzienniku na pierwszej stronie zdjęcia ze spływu flisackiego z Beatą Szydło wraz z napisem „Szydło! Spływaj ale do roboty”.

Z kolei Piotr Gliński na Twitterze krytykował m.in. dziennikarzy „Rzeczpospolitej”, TVN i OKO.press. Podobnie było w minionym tygodniu. - Red. Iwaniuk z „GW” zarzuciła mu na konferencji prasowej, że nie chce jej udzielić wywiadu. Odpowiedziałem, że mogę to zrobić bezpośrednio po konferencji, choć moje doświadczenia z „GW” są denne. Pan Red.-tłumacząc się nieprzygotowaniem(sic!)-odmówiła. To kto nie chce prawdy w informacji? - stwierdził minister kultury w piątek.

- Panie Rabij z „Tygodnika Powszechnego” dołącza się do chóru dyfamatorów pisząc, że „najpóźniej we wrześniu 2017 MKiDN wiedziało już, że z kont Fundacji Czartoryskich zniknęła większa część pieniędzy ze sprzedaży kolekcji ...”. To jest kłamstwo Panie Rabij - ocenił w środę. Na co „Tygodnik Powszechny” przytoczył na swoim profilu odpowiednie przepisy z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Piotr Gliński: tekst Łukasza Warzechy o PFN szczególnie ohydny, niemiecki tabloid manipuluje

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
czytelniczka
Warzecha wyjątkowo zgorzkniały ostatnio. Widocznie liczył na coś stabilnego po rozdaniu w 2015 roku. Trochę pomylił zawody. Jeszcze nie raz będzie się mścił.
8 8
odpowiedź
User
czytelniczka
Znudzona juz jestem hejtem na tę PFN. Poczekajmy do konca kadencji, potem bedziemy oceniać. Za każdym razem, przy każdym projekcie zanim jeszcze zaczną cos robic rozlewa sie krytyka.

Fundacja Batorego ma tak wiele osiągnięć?
3 16
odpowiedź
User
Pokaż pazurki
@czytelniczka
Fundacja Batorego potrafi znacznie bardziej zadbać o swój wizererunek. Poza tym nie dysponuje setkami milionów publicznych pieniędzy.
10 3
odpowiedź
User
czytelniczka
@czytelniczka
Fundacja Batorego potrafi znacznie bardziej zadbać o swój wizererunek. Poza tym nie dysponuje setkami milionów publicznych pieniędzy.


Za to rodziela fundusze norweskie. Dużo większe od budetu PFN.

Co do wizerunku, kwestia gustu, gdyby zapytac przecietnego Polaka - to zero świadomości marki.
4 6
odpowiedź
User
katon
Każdy uczciwy człowiek na miejscu Glińskiego podałby się dawno do dymisji.
13 2
odpowiedź
User
Jagoda
Powiedziałbym coś o panu Warzesze, który ostatnio pisze bez ładu i składu o tym, na co dostanie zlecenie, ale tym razem ważniejszy wydaje mi się inny temat.

Otóż najwyraźniej ktoś pozwolił na "zajęcie się" panem Glińskim. Wcześniej takie epizody "zajęcia się" kończyły się zawsze zdjęciem delikwenta i wyrzuceniem poza nawias.

Sądzę, że dni p. Glińskiego są już policzone.
3 5
odpowiedź
User
Krasawica
Polityk czepiający się dziennikarzy to nic nowego: zawsze wyjdzie na cudaka.
Delikatnie mówiąc, cudaka...
2 1
odpowiedź
User
Marek
Gliński jest idiotą, tak samo jak każdy w tym rządzie. Bo tylko takim ludźmi otacza sie Kaczyński.
8 3
odpowiedź
User
Misiewicze do kwadratu
Premier z tabletu szydzi z dziennikarza z tabloidu. PFN to geniusze PR, rozsławili imię Polski. Mieli oddziaływać na opinię światową a woleli oczerniać sędziów w kraju. Potem co nie ruszą to smród i kiła że trzeba PRowcom PRowców zatrudniać. Potem wymiślili że popłyną po oceanach przed tygodnie i miesiące żeby przez kilka godziń czy dzień w jakimś porcie stanąć. Geniusze. Wiedzą jak wydać pieniądze. Po przegranej PiSu pralnie mogą otwierać.
6 0
odpowiedź
User
dawid foks
Fundacja powołona do dbania o dobry wizerunek kraju wynajmuje zewnetrzną agencję PR, bo nie może poradzić sobie z własnym. Jakieś pytania?
9 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing