Puma z udziałem Usaina Bolta promuje się z pomysłowym robotem dla biegaczy (wideo)

Marka Puma postanowiła pomóc biegaczom w sprinterskich treningach i zaproponowała robota o nazwie BeatBot. W spocie z udziałem Usaina Bolta firma wyjaśnia, jak działa pomysłowy wynalazek.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

BeatBot to niewielki robot na kółkach, który został wyposażony w sensory pozwalające mu na rozpoznawanie linii na sprinterskiej bieżni i podążanie po wyznaczonym przez nie torze.

Urządzenie można zaprogramować tak, by poruszało się na zadanym dystansie ze zdefiniowaną wcześniej prędkością. Zadaniem maszyny jest podążanie w trakcie biegu wraz z człowiekiem - biegaczem i mobilizowanie do osiągnięcia pożądanego rezultatu. Dodatkowe światła zamontowane w robocie ułatwiają widzenie go w trakcie sprintu przez biegacza, a dwie kamery GoPro rejestrują przebieg treningu.

BeatBot został skonstruowany wspólnie przez agencję reklamową J. Walter Thompson oraz inżynierów z MIT, a za całym pomysłem stoi marka Puma. Przy okazji został nakręcony reklamowy spot Pumy, w którym wyjaśniono ze szczegółami zasady działania BeatBota. W reklamie w epizodycznej roli pojawia się znany sprinter Usain Bolt.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos