Sylwester Wardęga krytykuje YouTube’a za restrykcje wobec pranków i pyta o przyszłość swojego kanału

W nowym vlogu na YouTube Sylwester Wardęga, jeden z najpopularniejszych polskich twórców na tej platformie skrytykował nowy regulamin dotyczący żartobliwych filmików zwanych prankami. Według youtubera restrykcyjne zapisy rodzą pytania o dalszy los wielu twórców na YouTube, a także przyszłość kanału SA Wardega.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

W materiale zatytułowanym „YT może USUNĄĆ kanał SA Wardega? Zmiany w REGULAMINIE”, opublikowanym w poniedziałek na YouTube Sylwester Wardęga odniósł się do statystyk dotyczących jednego z jego filmów z nowego cyklu „Niebezpieczna Brazylia” dokumentującego wyprawę znanego twórcy do Brazylii.


WIDEO


Wardęga podkreśla, że choć wspomniany odcinek zdobył uznanie widzów (ponad 28 tys. polubień), to liczba jego wyświetleń jest relatywnie niewielka. Youtuber zasugerował, że przyczyną takiego wyniku może być nowy regulamin wprowadzony na początku lutego br. przez YouTube.

Wardędze chodzi w szczególności o zapis mówiący o publikowaniu materiałów (w szczególności w kategorii tzw. pranków), które u widzów mogą wywołać traumatyczne przeżycia. YT przestrzega, że jeśli tego rodzaju treści przekroczą dozwolone przez serwis granice, to ich autorzy mogą zostać pozbawieni możliwości czerpania przychodów związanych z odsłonami, a same materiały nie będą promowane na platformie.

Wardęga przyznał otwarcie, że wątpi czy wprowadzone przez YT restrykcje w regulaminie będą sprawiedliwe dla wielu twórców. Zaznaczył, że o tym czy konkretny prank przekracza dozwolone normy będzie decydował pojedynczy administrator serwisu polegając wyłącznie na własnej ocenie. Tymczasem, jak argumentuje Wardęga każdy żart może spowodować wiele reakcji - dla części odbiorców może być zabawny, u innych zaś wywołać odczucia które YT określa jako traumatyczne. Jako przykład youtuber przytoczył swój własny prank z psem - pająkiem, który w 2014 r. okazał się najbardziej popularnym materiałem na YouTube na świecie.


WIDEO


W dalszej części vloga Wardęga wspomina pierwsze ofiary nowego regulaminu YouTube’a, wśród których znalazł się m.in. chętnie oglądany kanał DM Pranks, na którym zgodnie z obowiązującymi obecnie zasadami zablokowano aż 90 proc. zamieszczonych tam filmów.

Wardęga nie ukrywa swoich obaw o dalszy los jego własnego kanału, na którym wielokrotnie zamieszczane były treści z gatunku prank. Twórca zadaje pytanie czy w przyszłości SA Wardega nie zniknie z platformy z powodu nowego regulaminu pomimo tego, że wciąż jest to polski kanał z największą liczbą subskrybentów. Youtuber zastanawia się też nad rozwiązaniem polegającym na publikowaniu większej liczby filmów na Facebooku, aby uniknąć ewentualnych sankcji ze strony YouTube’a.


WIDEO


Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Adam Męciński brand general managerem w GAC Polska

Adam Męciński brand general managerem w GAC Polska

Marta Drożdż dyrektorką strategii w Grupie Wirtualna Polska

Marta Drożdż dyrektorką strategii w Grupie Wirtualna Polska

Nie żyje pisarka Joanna Dziwak. Tworzyła fanpage z memami

Nie żyje pisarka Joanna Dziwak. Tworzyła fanpage z memami

Telewizja wPolsce24 idzie w ślady Republiki. Emisja naziemna w jakości HD

Telewizja wPolsce24 idzie w ślady Republiki. Emisja naziemna w jakości HD

Jak wygodny checkout pomaga budować przewagę w e-commerce?
Materiał reklamowy

Jak wygodny checkout pomaga budować przewagę w e-commerce?

Wirtualna Polska wyszła z "małego covidu" w turystyce. Więcej także z reklam i subskrypcji

Wirtualna Polska wyszła z "małego covidu" w turystyce. Więcej także z reklam i subskrypcji