WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

Superstacja zmieniła logo na jabłko (foto)

Gorący temat

Piotr Adamczyk pierwszym prowadzącym „Saturday Night Live”, kolejnym będzie Robert Biedroń

0

Tak się dziś robi dobry PR - eksperci chwalą akcję „Postaw się Putinowi - jedz jabłka”

2014-08-01 A A A KOMENTARZE: 18 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Eksperci z branży marketingowej są jednomyślni: „Postaw się Putinowi - jedz jabłka i pij cydr” to świetna akcja. Nie wierzą jednak, że takie spontaniczne działania mogą trwać dłużej niż kilka dni i wpłynąć na trwałe zmiany przyzwyczajeń żywieniowych Polaków oraz pomóc gospodarce.

Redakcja TVP Info dołącza do akcji „Postaw się Putinowi - jedz jabłka i pij cydr” Redakcja TVP Info dołącza do akcji „Postaw się Putinowi - jedz jabłka i pij cydr”

Kampania „Postaw się Putinowi - jedz jabłka i pij cydr” została zainicjowana w środę przez redakcję „Pulsu Biznesu” w reakcji na zapowiadane embargo dotyczące eksportu polskich owoców do Rosji. O akcji poinformowało wiele gazet, stacji telewizyjnych i radiowych oraz serwisów internetowych. Spontanicznie dołączyli do niej także dziennikarze wielu redakcji, publikując w social media swoje zdjęcia z jabłkami w dłoni.

>>> Dziennikarze i media dołączają do akcji „Postaw się Putinowi - jedz jabłka i pij cydr”

- Tak się dziś robi dobry PR: wykorzystuje się bieżące wydarzenia, nakłada na to kreatywny pomysł i ... wysyła się za pomocą mediów społecznościowych w świat. I o ile pomysł jest nie za ciężki merytorycznie, kolorowy i prosty do kopiowania - to świetnie działa i wirusowo się roznosi - chwali akcję Szymon Sikorski, prezes agencji Publicon i Polskiego Stowarzyszenia Public Relations.

Sikorski dodaje, że w akcji doskonale został wykorzystany potencjał drzemiący w mediach społecznościwych. Dziennikarze i inni internauci, którzy publikowali w social media swoje zdjęcia podczas jedzenia jabłek, takie wpisy oznaczają hastagiem #jemyjabłka.

Z opinią szefa agencji Publicon zgadza się Lidia Piekarska z agencji Telma Communications, która przyznaje, że akcja zainicjowana przez redakcję „Pulsu Biznesu” spełnia wszystkie założenia dobrej kampanii public relations. - Została zorganizowana w oparciu o konkretny, ważny z punktu widzenia państwa i społeczeństwa problem, a więc odnosi się do konkretnej sytuacji, odwołuje się do odpowiedzialności Polaków za rodzimą gospodarkę, sadownictwo, a więc dotyka emocji, z którymi niemal każdy Polak się utożsamia - to nadaje kampanii oddolnej inicjatywy, impetu komunikacyjnego - komentuje Piekarska.

Łukasz Wilczyński (prezes agencji Planet PR) i Piotr Sroka (brand director w agencji San Markos) podejrzewają, że akcja nie musi mieć całkiem społecznego i spontanicznego charakteru. Mimo swoich wątpliwości, obaj uważają, że zwraca ona uwagę na poważne problemy i to bez wątpienia jej ogromny atut.

- Generalnym założeniem akcji społecznych jest próba zmiany naszego myślenia lub nawyków na lepsze, dlatego każde takie wydarzenie należy popierać, ponieważ jest prowadzona w słusznej sprawie - tłumaczy Piotr Sroka. Łukasz Wilczyński dodaje: - Może dzięki tej akcji niektóre dzieci w Polsce dowiedzą się w ogóle, jak wygląda jabłko, którego nie ma w szkolnych automatach z batonikami.

Jak zauważa Adam Piwek z Mind Progress Group, tak duże zaangażowanie na co dzień konkurujących ze sobą redakcji już można nazwać sukcesem. - Mówimy o problemie, a to bardzo ważne dla całej branży, aby wywalczyć godziwe odszkodowania i rekompensaty związane z zaistniałą sytuacją społeczno-gospodarczą - mówi Piwek.

Joanna Burdek, account manager w Grupie Eskadra, podkreśla, że akcja „Postaw się Putinowi - jedz jabłka i pij cydr” jest popularna już nie tylko w mediach, ale i w samorządach. Przypomina, że wzorem dziennikarzy do jedzenia jabłek zachęcają m.in. pracownicy urzędów marszałkowskich województw łódzkiego i małopolskiego.

Niestety eksperci twierdzą, że akcja nie będzie trwać zbyt długo i zapewne za kilka dni o niej zapomnimy. - Jak każda akcja i ta nie potrwa długo ani nie da mocnych i trwałych skutków - prognozuje Piotr Czarnowski, prezes agencji First Public Relations. Ryszard Solski, prezes agencji Solski BM, ma jednak nadzieję, że zbyt szybko entuzjazm nie minie, „gdy czytelnicy i internauci zajmą się kolejnym ogórkowym tematem”.

Co zatem zrobić, aby akcja potrwała dłużej niż kilka dni? - Takie działania powinny wesprzeć teraz organizacje takie jak Związek Sadowników RP, dla którego stworzono doskonałe podstawy dalszej kampanii edukacyjnej i informacyjnej - twierdzi dr Dariusz Tworzydło z Uniwersytetu Wrocławskiego. Zgadza się z nim Piotr Czarnowski, który twierdzi, że dotychczasowe akcje sadowników były nieudane, szare i standardowe, a kosztowały miliony złotych. Ma nadzieję, że ta społeczna inicjatywa nauczy ich, jak zaangażować Polaków i sprawić, aby prowadzone w przyszłości działania promocyjne były bardziej efektywne.

Na drugiej podstronie pełne komentarze o akcji „Postaw się Putinowi - jedz jabłka i pij cydr”

Autor: Robert Stępowski

Wiecej informacji: kampania społeczna, promocja gospodarki, Postaw się Putinowi - jedz jabłka, jabłko, owoce

Komentarze (18) Dodaj komentarz

  1. Bardzo dobra inicjatywa. Szkoda tylko, że w innych ważnych kwestiach (chodzi o te niemedialne, które chce wykorzystać do swoich celów każdy śmieć) nie reaguje się w Polsce.

    Jeśli chodzi o jabłka, to jak najbardziej, powinniśmy trochę pomóc tym sadownikom. Mam jednak nadzieję, iż dzięki Putinowi jakość soków jabłkowych (czyli oszczędzą nam te pomyje jabłkowe) znacznie się poprawi, a ceny spadną. Obecnie we Francji można kupić w podobnych cenach wino (czasami nawet dobre), tak więc Panie i Panowie starajcie się dobrze zrozumieć mechanizmy podaży /jakości / cen/ popytu. Wtedy jabłka i produkty jabłkowe znajdą większe uznanie, bądź co bądź biednego rynku polskiego.

    Odnośnie PSLowskich "buraków", którzy jęczą na zaangażowanie Polski w kwesti Ukrainy, to oprócz roszczeń i mąceniea w głowch społeczeństwa polskiego, nic nie wnoszą do poprawy sytuacji. Od wielu lat, bardzo się powodzi tym "zielonym ludkom" w panujących w Polsce realiach gospodarczo- społecznych. W chwili, gdy trzeba coś konkretnego robić ich skorumpowane (dotacjami unijnymi i polityką rządową) puste łepetyny użalają się, że wpłynie do nich mniej kasy. Nie ma się co jednak martwić, gdyż na pewno będzie mógł im pomóc czerwony Leszek, który wpadł na iście polski innowacyjny pomysł i obiecał gruszki na wierzbie.

    Tak więc sadownicy, nie płaczcie tylko róbcie coś, co zachęci mnie do kupowania jabłek i produktów jabłkowych. W przeciwnym wypadku czeka nas jedna wielka narodowa sraczka.

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia