Ciekawostki o czerwonej herbacie Pu-Erh marki Big-Active

Jesień na dobre zagościła za naszymi oknami. Ta pora roku zachęca raczej do spędzania czasu w miłej domowej atmosferze, niż do aktywności na zewnątrz. Dlatego marka Big-Active, w której portfolio znajdują się czerwone herbaty z dodatkiem cytrusów, zachęca do umilenia sobie dnia i zapoznania się z ciekawostkami dotyczącymi czerwonej herbaty Pu-Erh oraz sposobami jej zaparzania.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Różnorodność smaków

Nasze herbaty czerwone zostały skomponowane tak, by były zdecydowanie smaczniejsze niż inne napoje tego typu dostępne na rynku. Jest to możliwe dzięki unikalnemu połączeniu najwyższej jakości suszu z cytrusami i naturalnymi aromatami. Czerwona herbata w takiej odsłonie z pewnością pomoże poprawić nastrój w coraz krótsze jesienne dni i pozwoli korzystać z dobroczynnych właściwości tego gorącego naparu – mówi Anna Justyniarska, PR-Digital Manager, Herbapol-Lublin S.A.

W ofercie czerwonych herbat Pu-Erh marki Big-Active każdy znajdzie coś dla siebie. Na pewno warto spróbować herbaty Big-Active Herbata czerwona Pu-Erh o smaku grejpfrutowym. Osobom, które wolą nieco bardziej klasyczne połączenia przypadnie do gustu Big-Active Herbata czerwona Pu-Erh o smaku cytrynowym. Herbaty czerwone Big-Active swoje właściwości i smak zawdzięczają nie tylko swojemu pochodzeniu z wysokich gór LiXian Tai Quing, gdzie panują wyśmienite warunki – czyste powietrze i mikroklimat, ale też 3-4 letniemu procesowi leżakowania w określonych warunkach. Są oferowane w dwóch wariantach, klasycznym (liściastym) i ekspresowym (w torebkach).

Moc czerwonej herbaty

Herbata jest napojem kultowym, co pokazują liczne ceremonie związane z jej piciem i zaparzaniem. Japończycy na przykład stworzyli ceremonię nazywaną „cha-no-yu” (wrzątek na herbatę), Anglicy znani są z „tea time” przyjętego na okolice godziny 17, a Chińczycy zgodnie ze swoją tradycją spożywają herbatę bez dodatków. Herbata w każdym kraju pojawia się w innych wariantach – od mrożonej po herbatę z wieloma owocowymi dodatkami.

Czerwona herbata Pu-Erh dobrze sprawi się w sezonie jesienno-zimowym. Można ją parzyć nawet trzykrotnie i za każdym razem otrzymywać napar o innych właściwościach. Pierwsze parzenie powinno być krótkie (do 3 min.), dzięki czemu napar będzie miał właściwości pobudzające. Drugie parzenie sprawdzi się na wieczór, ponieważ napar jest wtedy relaksujący. Co więcej, uważa się, że to właśnie drugie parzenie jest najbardziej wartościowe. Z kolei trzecie parzenie pozwoli wydobyć najdelikatniejszy smak. Herbatę czerwoną powinno się zaparzać w temperaturze 96 stopni Celsjusza.

Przepis 1: Do litra zaparzonej herbaty czerwonej Pu-Erh marki Big-Active o smaku cytrynowym dodać pół cytryny, kawałek korzenia imbiru (ok. 5 cm) oraz 2 łyżki miodu. Taka herbata z pewnością rozgrzeje w chłodniejsze dni.

Przepis 2: Sparzyć wrzątkiem pomarańczę, a następnie obrać ją ze skórki. Skórkę dodać do herbaty czerwonej Pu-Erh marki Big-Active o smaku grejpfrutowym, można ją również suszyć i dodawać w dowolnym momencie. Warto wdrożyć picie czerwonej herbaty marki Big-Active do naszego codziennego życia, by czuć się bardziej witalnie oraz promiennie.

Więcej informacji o tych i innych produktach marki znaleźć można na stronie www.big-active.pl.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści