SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Canal+ grozi sądem PZPN-owi

Największego sponsora piłkarskiej ekstraklasy nie zachwycił projekt reformy antykorupcyjnej proponowany przez PZPN.

- Chcemy być partnerem futbolu, a nie korupcji - mówi "Gazecie Wyborczej" szef sportu w Canal+ Jacek Okieńczyc

Zdaniem Okieńczyca środowe decyzje zarządu PZPN nie zapowiadają rewolucji. Kodowana telewizja, która za prawa do transmisji przekazuje piłkarskiej ekstraklasie 50 mln zł rocznie, zareagowała już w dniu publikacji w "Gazecie" wywiadu z Piotrem Dziurowiczem (były prezes GKS Katowice wymienił w nim nazwiska sędziów i trenerów zamieszanych w ustawianie meczów, a szefowi PZPN Michałowi Listkiewiczowi zarzucił przyzwalanie na nieuczciwość). - Dajemy mnóstwo kasy, wypruwamy żyły, by jak najlepiej pokazać ekstraklasę, więc chcemy być partnerem futbolu, a nie korupcji. Nasz szef Arnaud de Villeneuve kazał nam natychmiast wszystko wyjaśnić - czytamy  w "Gazecie Wyborczej".

Na środowym posiedzeniu zarządu PZPN, który radził jak walczyć z korupcją nie było przedstawicieli Canal+.

Okieńczyc dla "GW": - Zadzwonił do mnie wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator, informując o decyzjach. My jednak wciąż domagamy się spotkania, które wstępnie zaplanowaliśmy na koniec sierpnia. Bo nie mamy zamiaru biernie przyglądać się i czekać, co zrobi PZPN. To związek musi teraz zaproponować, jak wyobraża sobie współpracę z nami. Chcemy inwestować w ligę, ale czystą. Przypomnę, że jeśli dochodzi do korupcji w lidze, do której mamy prawa, zostaje naruszony jeden z punktów naszego kontraktu ze związkiem. A to pozwala nam nawet oddać sprawę do sądu.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Canal+ grozi sądem PZPN-owi

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl