SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Cenzura polityczna w TVP?

Telewizja publiczna na pewno nie wyemituje antypisowskiej reklamówki Platformy. Nie wiadomo, co będzie z kontrreklamówką PiS.

Cenzura polityczna w TVP?

- Osobiście podjąłem decyzję, że nie puszczamy spotu PO. Ten spot jest przykładem brudnego PR, a w telewizji publicznej musimy pilnować pewnych standardów - powiedział "Gazecie Wyborczej" Robert Rynkun-Werner, który w zarządzie TVP (z rekomendacji Samoobrony) odpowiada za pion reklamy.

W swoim spocie Platforma zestawiła zarobki ludzi PiS - prezesa zarządu Stoczni Gdańskiej Andrzeja Jaworskiego (31 tys. zł) i prezesa zarządu KGHM Krzysztofa Skóry (55 tys. zł) z zarobkami: lekarza po 13 latach pracy, zarabiającego 1840 zł i nauczycielki z 28-letnim stażem i 1618 zł pensji.

Zza kadru, na tle zdjęć m.in. z powołania do rządu Andrzeja Leppera słychać: "PiS obiecywał solidarne państwo i opiekę nad słabszymi, a zadbał tylko o własny interes". Na ekranie pojawia się czerwony napis "Oszukali".

Rynkun-Werner nie chce powiedzieć, co myśli o filmie PiS. - Na razie to tylko jeden z projektów, nawet nieprzedstawiony oficjalnie. Będę mógł się wypowiedzieć na jego temat, kiedy dostaniemy go jako gotowy film - odpowiada. Jednocześnie podkreśla, że jego decyzja w sprawie spotu PO jest ostateczna. - Jeżeli doszłoby w tej sprawie do różnicy zdań między mną a prezesem i innym osobami z zarządu, do końca będę głosował przeciw.

- Nie wyobrażam sobie, żeby ten film poszedł. W sytuacji braku zgody na emisję spotu PO rozpaliłoby to do białości konflikt wokół tej sprawy. Film PiS jest zresztą tak samo niesmaczny jak spot PO - mówi nieoficjalnie GW jeden z dyrektorów TVP.

Chodzi o  spot Prawa i Sprawiedliwości w swoim kontrastuje zarobki lekarza i nauczycielki, które zostały przedstawione we wcześniejszej reklamówce PO, z zarobkami Donalda Tuska z 2005 roku.

Na ekranie widnieje kwota 23 tys. zł z dopiskiem, że pochodzi ona z oświadczenia majątkowego szefa PO z 28 kwietnia 2006 roku. Wizerunkowi Tuska towarzyszą słowa lektora: "Faktami, obrazem, słowami - można manipulować". Reklamówka kończy się zaś hasłem "Kampania PiS przeciw obłudzie".

- To dobrze, że po prawie dwóch tygodniach zwodzenia wreszcie wiemy, kto personalnie odpowiada za tę decyzję, która ma charakter cenzury politycznej. Uwzględnimy to, podejmując odpowiednie kroki prawne - komentuje wypowiedź Rynkun-Wernera dla GW poseł PO Sławomir Nowak, współtwórca kampanii medialnych Platformy. I dodaje: - Skład zarządu telewizji został tak dobrany, by wypełniać służebną funkcję wobec rządzącego PiS i widać, jak to teraz działa. Formalnie stanowisko TVP nie ma już dla nas znaczenia, bo wycofaliśmy zlecenie na emisję naszego spotu.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Cenzura polityczna w TVP?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl