SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Chiny nie chcą stron porno

Chiny wypowiadają wojnę internetowej pornografii

Serwisy dostały czas do września na oczyszczenie swych stron z zakazanych treści, głównie zdjęć i filmow. Dla jednych obserwatorów to działania, które pomogą zachować Chińczykom czyste sumienie, dla innych, kolejny krok w celu ograniczenia wolności chińskiej sieci

Jak do tej pory, w Chinach zidentyfikowano około pięćset serwisów zawierających materiały porno, pisze Yahoo!. Na specjalnej rządowej stronie, na której obywatele mogli złożyć zażalenie na odnalezioną w sieci stronę, pojawiło się około 22 tys. zgłoszeń. 95 proc. z nich dotyczyło „rozbieranych” serwisów.

Jeśli do wyznaczonego, wrześniowego terminu, podejrzani nie pozbędą się elementów pornograficznych, wykorzystywanych często jedynie jako wabik dla internautów, mogą stracić licencję na działanie. Czyżby było to kolejne narzędzie do walki z nieposłusznymi władzy serwisami? Ostatnimi ich ofiarami stały się kafejki internetowe, nowe założyć jest bardzo ciężko, a stare są zamykane tam „na pęczki” (jak do tej pory około 16 tys.). 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Chiny nie chcą stron porno

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl