SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Dziennikarze podzieleni wobec lustracji

Środowisko dziennikarskie jest podzielone na temat zbliżającej się od 15 marca lustracji.

Tego dnia szefowie mediów, redaktorzy naczelni poproszą dziennikarzy urodzonych przed 1 sierpnia 1972 roku o złożenie oświadczenia lustracyjnego. Złożenia takiego oświadczenia już odmówiło kilku dziennikarzy m.in. Ewa Milewicz z „Gazety Wyborczej” i Wojciech Mazowiecki z „Przekroju”.

„Jeśli byłam w PRL-u w opozycji, to nie po to, aby teraz, po latach musieć wyciągać zza pazuchy argumenty za tym, że byłam ok. Nie po to, aby się teraz komukolwiek spowiadać z dobrych lub złych uczynków” – pisała na swoim blogu Ewa Milewicz.

Wojciech Mazowiecki, szef działu krajowego „Przekroju” pisał, iż uważa za upokarzające podpisywanie pod groźbą utraty pracy tego typu oświadczeń i porównał je do wymuszanych w stanie wojennym tzw. „lojalek” o przestrzeganiu prawa PRL. Zapowiedział, że nie podpisze oświadczenia lustracyjnego.

„Prawo do prawdy historycznej ma usprawiedliwiać poniżający obowiązek podpisania swego rodzaju „lojalki” przez porządnych obywateli, o ile rządzący dziś zakwalifikowali ich do sektora publicznego” – wypowiada się w tej sprawie Mazowiecki.

Lustracja sektora publicznego, ruszająca 15 marca, obejmie od 400 do 700 tys. osób.

W reakcji na oświadczenia ww. dziennikarzy premier Jarosław Kaczyński powiedział, że jeśli jest obowiązek prawny, to powinien być on wykonany. Tego samego zdania jest dziennikarz „Rzeczpospolitej” Igor Janke.

„Jestem ze stu powodów zwolennikiem lustracji. Wpływamy na opinię publiczną. Coraz bardziej. Dlatego sprawa powinna być jasna. Kolaborowanie było ciężkim grzechem. W przypadku dziennikarzy, podwójnie ciężkim. Dziennikarze powinni być lustrowani tak jak wiele innych grup zawodowych. Nie ma w tym żadnych fanaberii” – widnieje na jego blogu.

Schemat procesu lustracyjnego środowisko dziennikarzy jest następujący: redaktor naczelny bądź pracodawca (w przypadku zatrudnionych na etat), prosi o wypełnienie oświadczenia informując o konsekwencjach kłamstwa lustracyjnego. Dziennikarz ma na wypełnienie dokumentu miesiąc. Oświadczenia przekazane następnie zostaną do biura lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej. Instytut publikuje w wersji elektronicznej oświadczenia, następnie weryfikuje czy są prawdziwe. O tym, kto jest, a kto nie jest kłamcą lustracyjnym zadecyduje sąd okręgowy.

Zachęcamy do wypowiadania się nt. procesu lustracyjnego dziennikarzy.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziennikarze podzieleni wobec lustracji

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl