SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

F1 czeka na... polskiego sponsora

W monachijskim muzeum BMW stoi pojazd, którym jeździł słynny brytyjski agent. Ale nawet 007 jest tu mniej popularny od Roberta.

- Jaka jest teraz wartość Roberta Kubicy? Coraz większa! Nawet gdyby inne zespoły Formuły 1 chciały go nagle podkupić, to nic nie zdziałają. To nasze odkrycie! W skali od 0 do 10 jego postępy oceniam na 10,5! - tak ciepło mówi o Kubicy jego szef, Mario Theissen z BMW. A wokół Polaka dzieją się coraz bardziej szalone rzeczy

- Od przejścia Roberta z pozycji kierowcy testowego do kierowcy wyścigowego, w całym zespole BMW coś drgnęło. Kubica potrafi świetnie wykorzystać wysiłek teamu. Robert jest jak motor, napędzający innych do działania. Dzięki jego wspaniałej jeździe na Monzie wyprzedziliśmy w klasyfikacji konstruktorów samą Toyotę. BMW jest teraz piąte i zamierzamy bronić tej lokaty z całych sił. W porównaniu z poprzednim sezonem to skok o trzy pozycje. Dla nas bomba! - cieszy się Theissen, jasno dając do zrozumienia jak bardzo Kubica pomógł w odniesieniu tych sukcesów.

Kubica i BMW szykują się do Grand Prix Chin (1 października), a w tle może się stoczyć walka o polskiego sponsora dla tego zespołu! Dla rodzimych koncernów to ostatnia szansa, aby mieć Kubicę.

Otóż BMW rozstaje się z firmą O2, więc zwalnia się część przestrzeni reklamowej. Ludzie zajmujący się F1 twierdzą, że bogatą polską firmę byłoby stać wskoczyć na to miejsce. Czy ktoś się jednak zdecyduje?

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: F1 czeka na... polskiego sponsora

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl