SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Gustaw Holoubek chwali Leppera

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Gustaw Holoubek podzielił się swoimi przemyśleniami na temat polskich polityków i ich aktorskich talentów.

- Zauważam u Leppera wyraźne postępy. Jest bardziej zrównoważony. I czuję, że nie jest to u niego sztuczne, tylko wynika z przemyśleń, że wcześniejszy sposób prezentacji jego osoby nie był najszczęśliwszy. Niewątpliwie dojrzewa. Pomimo że nie chodzi do teatru - uważa aktor. - Z kolei pokazy człowieczeństwa, naturalności, obecności wśród nas i chęci bycia prostym człowiekiem byłego premiera Marcinkiewicza biorą się nie z talentów aktorskich, lecz bezradności i pewnego typu nieśmiałości. - twierdzi. - Przełamywanie jej wynika z chęci podobania się i bycia akceptowanym - dodaje.

Holoubek daleki jest jednak od porównywania polityki do aktorstwa. - Porównywanie polityki do teatru, farsy, komedii czy nawet kabaretu uważam za nieporozumienie. Zapewne chodzi o element gry, ale ta, o której mówimy, bardziej przypomina hazard i obstawianie koni na wyścigach - utrzymuje. - Wydaje mi się, że politycy mylą sceniczny talent z udawaniem. W naszych czasach to właśnie politycy mylą zawodowe aktorstwo ze sprytem i umiejętnością znalezienia się w życiowej sytuacji. Nie dajmy się nabierać - stwierdza.

Roman Giertych jest według aktora ubezwłasnowolniony pozą, w której oczy są martwe, a fizjonomia skamieniała. - Wicepremier powtarza banały po innych. Dotyczą one pewnej skompromitowanej ideologii, która - mam nadzieję - nie jest panu Giertychowi najbliższa osobiście, lecz tylko chwilowo nabyta - mówi. - Bycie prawdziwym Polakiem łączy się z patriotyzmem, a patriotyzm to nie są wyłącznie powiewające sztandary i brzmienie hymnu narodowego. To jest codzienny uczciwy stosunek do swoich najbliższych i reszty społeczeństwa. Poczucie taktu i delikatności wobec wad innych ludzi. Niezałamywanie rąk na skutek ewentualnych klęsk i ciągła nadzieja na poprawę - tłumaczy.

Aktor przyznaje z kolei, że szanuje i podziwia Jana Rokitę. - On wypowiada się zgodnie ze wszelkimi dobrymi zasadami wyrazistości mówienia. Wie, że słowo jest niezmiernie niebezpieczne, bo wieloznaczne. Jeżeli mogę mu coś zaoferować, to wskazówkę, żeby talentów, którymi dysponuje jako inteligentny człowiek, używał wyłącznie w celach kreatywnych i pozytywnych, a nie do krytykowania innych - radzi. Sympatią darzy też Donalda Tuska, mówiąc, że dziwi się, że są ludzie, którzy nie chcą się z nim zaprzyjaźnić. - Doskonale rozumiem to, co chce powiedzieć. Jeżeli ma niedobory, nie jest dokładnie rozumiany i akceptowany, to tylko z powodu temperamentu. Zdarza się, że puszczają mu nerwy. Ale to nie umniejsza jego politycznych ambicji i talentów - uważa.

Holoubek, zapytany o Lecha Wałęsę, przyznaje, że odbiera go jako poważnego aktora komediowego, zaznaczając jednak, że lubi komedie. Natomiast gładkość w mówieniu Aleksandra Kwaśniewskiego "była tak gładka, że trąciła demagogią". - Umie znaleźć się wśród ludzi. Nie bez powodu stał się człowiekiem popularnym. Był lubianym i popularnym aktorem, który nie osiągnął tytułu wybitnego artysty - zauważa.

- Chciałbym, żeby w Polsce było dużo Reaganów i pań w stylu Thatcher - wyraził swoje nadzieje na koniec rozmowy.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Gustaw Holoubek chwali Leppera

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl