SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Jaka będzie TV Trwam?

Na antenie telewizji najwięcej miejsca zajmą programy ...

Wszyscy o niej mówią, ale nikt jej nie widział. Wszyscy wiedzą, że wystartuje lada dzień, ale nikt nie wie, co to za dzień. Żeby zdobyć jakiekolwiek informacje na temat telewizji Trwam, trzeba w tajemnicy umawiać się z informatorami. Docierać do znajomych znajomych dziennikarzy - czytamy w Newsweeku w tekście Ameli Łukasiak.

Program w wielkiej tajemnicy powstaje w podwarszawskim Rembertowie w budynku przy ul. Żelichowskiego 16/20. W tym samym budynku mieszczą się Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej i redakcja "Naszego Dziennika". Twórca Radia Maryja przyjeżdża tam ok. 19 i odjeżdża późnym wieczorem.

Ojciec dyrektor dogląda ostatnich prac związanych z uruchomieniem studia emisyjnego telewizji Trwam.

Dyrektor Radia Maryja jest wytrawnym dowódcą i wszędzie odciska swoje piętno. Zarówno w szeregach nowego zespołu, jak i na politycznym polu, gdzie konsekwentnie buduje dziś falochrony dla swojej nowej armii. Podpisał zawieszenie broni z Episkopatem, uśmiecha się do polityków z PiS i Platformy - zamyka front ideologiczny, aby bezpiecznie, nie niepokojony przez biskupów i parlament, otworzyć drugi front - rozpocząć działalność swojej telewizji Trwam.

Kłopotem ojca Tadeusza Rydzyka przy tworzeniu telewizji Trwam nie stał się więc niechętny stosunek hierarchów, czego dyrektor Radia Maryja jeszcze niedawno mógł się obawiać. Rozpoczęcie emisji opóźniają sprawy organizacyjne, które dotąd były mocną stroną ojca dyrektora. Ogrom działań związanych z rozpoczęciem emisji programu telewizyjnego przekroczył możliwości organizacyjne Rydzyka. 11 kwietnia ogłosił już, że telewizja - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - nie wystartuje na Wielkanoc. Specjalistów to nie zdziwiło, bo koncesję na nadawanie Trwam ówczesny przewodniczący Juliusz Braun podpisał zaledwie miesiąc temu, 14 marca, a zwykle przygotowania do uruchomienia nowej stacji zajmują minimum 3 miesiące.

Ojciec Rydzyk liczy, że uda mu się na początku emitować sześć godzin programu dziennie. Docelowo ma on trwać 15 godzin na dobę. Sprzęt do produkcji programów ojciec Rydzyk już ma. Pierwszy nowiutki wóz transmisyjny do programów na żywo, w którym można także montować nakręcony wcześniej materiał filmowy, został uroczyście poświęcony już w ubiegłym roku, 11 lipca, na Jasnej Górze. Drugi - 6 grudnia w Toruniu, podczas uroczystych obchodów 11. rocznicy Radia Maryja. Telewizji Trwam brakuje wciąż wyspecjalizowanej kadry: operatorów, montażystów, realizatorów obrazu, dźwiękowców. Na falach radia ojciec Rydzyk apeluje do wszystkich, którzy kręcili filmy dla domowych celów, aby zgłaszali się do Radia Maryja, bo są potrzebni nowej telewizji. Na emitowanej już planszy kontrolnej telewizji Trwam (dziś odbierają ją tylko posiadacze dekoderów cyfrowych, których anteny skierowane są na satelitę Astra) można przeczytać apel: "Zapraszamy do współpracy osoby zdolne i oddane. Szukamy ludzi, którzy chcą pomagać, a nie zbijać interesy".

Swoją telewizję - wzorem Radia Maryja - ojciec Rydzyk chce oprzeć na wolontariuszach. W pierwszym roku Trwam zamierza zatrudnić na etatach zaledwie 38 osób, a w kolejnych latach dojść do 44. Tymczasem np. w Telewizji Puls w samym programie informacyjnym pracowało na etatach 50 osób. W Trwam podstawą działania ma być 400 współpracowników w pierwszym roku i 500 w przyszłości. Ojciec Tadeusz Rydzyk od czterech lat szkoli kadry w założonej przez siebie w Toruniu Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Ale nawet jej absolwenci nie będą pracować za Bóg zapłać. Na to gotowi są może emeryci, ale oni raczej nie nauczą się, jak sprawnie robić telewizję. Według profesjonalnych standardów ojciec Rydzyk porwał się więc z motyką na słońce. Ale profesjonaliści zaraz też dodają - nie pierwszy raz.

Jego radio również powstawało na przekór wszystkim zasadom sztuki i... I dziś nikt już nie odważy się kpić ze zmagań z telewizją.

- To nie jest radio - mówi wiceprezes TVN Edward Miszczak. - To reality show, które w telewizji też się może sprawdzić. Tym specyficznym odbiorcom nie zależy na jakości programu. Oni kochają treść - dodaje.

Jak przystało na oszczędnego gospodarza, Tadeusz Rydzyk myśli, jak minimalizować koszty. W telewizji Trwam 15-minutowy program informacyjny o 21.15 "Minął dzień" będą robić reporterzy "Naszego Dziennika" pod kierownictwem Hanny Budniaczyńskiej, obecnej sekretarz redakcji w tym piśmie. To są jednak tylko dziennikarze prasowi, bez doświadczenia telewizyjnego. Nie robią próbnych wieczornych wiadomości. Tomasz Lis z TVN, mimo że miał wcześniej olbrzymie doświadczenie medialne i młody, lecz zaprawiony w reporterskich bojach zespół do dyspozycji, do pierwszego wydania "Faktów" przygotowywał się "na sucho" 3 miesiące.

Redakcją programów edukacyjno-poradniczych, trzonem programowym Trwam, będzie kierować Łucja Łukaszewicz - dr nauk humanistycznych z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Audycje dla dzieci i młodzieży weźmie pod swoje skrzydła redemptorysta, ojciec Piotr Dettlef, 28-letni absolwent studium dziennikarstwa w toruńskiej szkole ojca Rydzyka. Nad poprawnością religijną będzie czuwał również redemptorysta, ojciec Bolesław Słota - wykładowca Papieskiej Akademii Teologicznej. Redakcja filmowa będzie polem do popisu dla Marka Prałata - aktora i reżysera teatralnego, a jednocześnie lektora Radia Maryja. Wesprze go żona, aktorka Halina Łabonarska.

Na antenie telewizji najwięcej miejsca zajmą programy edukacyjno-religijne - w sumie 61 proc. czasu, publicystyka 13, resztę - po 1-2 proc. zapełnią filmy, dokumenty, rozrywka i reklama - 1 procent w ciągu pierwszego roku działalności. Na 13 proc. Rydzyk obliczył tzw. inne programy, co oznacza, że obok reklam chce puszczać rozpowszechniony w stacjach komercyjnych teleshoping, czyli reklamę produktów użytkowych - najczęściej urządzeń gospodarstwa domowego.
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Jaka będzie TV Trwam?

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl