SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Polsat kontra TVN

Tomasz Lis, była gwiazda TVN, a obecnie członek zarządu Polsatu ds. programowych, po raz kolejny podejmuje walkę o widzów ze swoją dawną stacją

Stworzone przez Lisa polsatowskie „Wydarzenia” będą od nowego roku startować o kwadrans później niż dotychczas, co oznacza, że czas ich emisji pokryje się z czasem nadawania konkurencyjnych „Faktów” TVN. Widzowie, którzy o godz. 18.45 zaczną śledzić wydarzenia krajowe i zagraniczne w Polsacie, w środku programu – o godz. 19.00 – będą musieli wybrać, czy nadal oglądają tę stację, czy się przełączają na „Fakty” - czytamy  w Trybunie.

– Zamiana ta ma za zadanie poprawienie oglądalności całego pasma po godzinie 18.00 – tłumaczy "Trybunie" Tomasz Lis. – A o tym, czy przeniesienie „Wydarzeń” z godziny 18.30 na 18.45 poprawi oglądalność programu, przekonamy się w styczniu.

Według Katarzyny Wyszomirskiej, rzeczniczki Polsatu, za decyzją o przesunięciu czasu nadawania „Wydarzeń” nie kryje się żaden sensacyjny podtekst. – Liczyliśmy się z taką interpretacją wprowadzanych od 2005 r. zmian w ramówce. Jednak głównym założeniem było wzmocnienie tzw. pasma prime-time, które od nowego roku w Polsacie będzie się zaczynać o godz. 18.00. Konsekwencją tych zmian jest przesunięcie pozostałych pozycji programowych średnio o 15 minut – podkreśla.

Jednak rywalizację między dwiema stacjami widać gołym okiem. Tomasz Lis był twórcą TVN-owskich „Faktów”. W lutym br. został zwolniony z tej stacji, a oficjalnym powodem podawanym przez zarząd było to, że „doprowadził do kryzysu zaufania w relacjach z kierownictwem TVN”. Zdaniem Lisa, pretekstem do zwolnienia go był opublikowany w „Newsweeku”ęsondaż dotyczący przyszłych wyborów prezydenckich. Lis znalazł się w nim na drugim miejscu, po Jolancie Kwaśniewskiej.

W kwietniu dziennikarz wywalczył przed sądem pracy prawie ćwierćmilionowe odszkodowanie z tytułu wadliwego rozwiązania umowy. Jednak ostatnio, 14 grudnia, sąd drugiej instancji uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Po rozstaniu z TVN Lis trafił do konkurencji. Zaczął od pracy nad zmianą serwisu informacyjnego. W październiku dotychczasowe „Informacje” zastąpił program „Wydarzenia”. Poza nową nazwą pojawiło się też nowe studio, nowa czołówka i nowy zespół. Kilka tygodni później Polsat zaczął nadawać autorski program Lisa „Co z tą Polską?”. Programy te – jak zapowiadał Lis – miały stanowić „jasny sygnał nowego otwarcia” w Polsacie. Miały wyznaczyć drogę, którą Polsat zamierza pójść.

Zdaniem Adama Halbera, eksperta ds. mediów, dotychczasowe zmiany nie wystarczą, aby widzowie zrezygnowali z TVN na rzecz Polsatu. – Polsat ma szanse w tym wyścigu, pod warunkiem że zainwestuje znacznie więcej niż dotychczas. Studio „Faktów” jest supernowoczesne, trudno mu dorównać. Polsat ma przewagę pod względem personalnym, bo Tomasz Lis jest człowiekiem, który zna się na rzeczy. W tej chwili to jednak zdecydowanie za mało – mówi.

„Wydarzenia” w ciągu ostatnich czterech tygodni oglądało średnio 2,3 mln widzów. Widownia „Faktów” jest prawie dwa razy większa – ogląda je ok. 4 mln osób. „Co z tą Polską?” również nie przebiło konkurencji. W czwartek o godz. 21.35 Polsat włącza ok. 2,5 mln widzów. Dla porównania „Najsztub pyta” w TVN ogląda ponad 3 mln ludzi.
Widzowie z polsatowskiej oferty chętniej wybierają seriale niż programy informacyjne. Z badań AGB Polska, opublikowanych na portalu Wirtualnemedia.pl, wynika, że wśród 10 najchętniej oglądanych programów (w dniach 6 – 12 grudnia br.) w Polsacie nie było „Co z tą Polską?”. „Wydarzenia” znalazły się na szóstym miejscu. W czołówce są za to seriale, m.in. „Samo życie”, „Pensjonat pod różą”, „Świat według Kiepskich”.

Inaczej jest z publicznością TVN. W rankingu najchętniej oglądanych programów na pierwszym miejscu jest „Pod napięciem” Marcina Wrony, a na drugim „Fakty”. Poza tym TVN jako jedyna ze stacji telewizyjnych w listopadzie br. pozyskała widzów zaliczanych do grupy docelowej stacji komercyjnych, czyli w wieku 16 – 49 lat. Za to Polsat stracił część widzów z tej grupy – niewielu, ale jednak.

– Ogromna kampania reklamowa oraz zmiana pór emisji niczego nie gwarantują. Rewolucji nie przeprowadza się ot tak. To długofalowy proces – uważa Andrzej Sołtysik, rzecznik prasowy TVN. Dlatego – jak podkreśla – nie obawia się zapowiadanej od 3 stycznia zmiany godziny emisji „Wydarzeń”.

źródło: Trybuna

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Polsat kontra TVN

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl