SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Prezes TVP: jestem niewinny

Rokita o ukrytym celu rządowej noweli

W środę o godz. 16.00 specjalna sejmowa komisja śledcza, powołana do wyjaśnienia tzw. sprawy Rywina, przerwała do czwartku, do godz. 9.00 przesłuchiwanie prezesa TVP SA Roberta Kwiatkowskiego. Oświadczył on m.in., że jest niewinny i nie wysyłam Rywina do Michnika.

- Jestem niewinny, nie byłem twórcą pomysłu "ustawa za łapówkę", nie wysyłałem pana Rywina do pana Michnika; nigdy nie zamierzałem prywatyzować programu II, ani I zresztą też nie, i nigdy nie podejmowałem działań w tym kierunku - powiedział Kwiatkowski.

Dodał, że jako prezes TVP był zaś i jest zaangażowany w proces nowelizacji ustawy o rtv, bo to "jego podstawowy obowiązek".

Oświadczył także, że jest zainteresowany wyjaśnieniem całej sprawy m.in. dlatego, że "przez niektórych został już oskarżony, a nawet uznany za winnego".

Według relacji "Gazety Wyborczej", Lew Rywin w rozmowie z Adamem Michnikiem miał powiedzieć: "Początek ustawy to był Czarzasty i Robert, każdy chciał załatwić swój interes. Robert sprywatyzować 'Dwójkę', Czarzasty - żeby stworzyć koncern nowy, nazwijmy to prasowy, kontra Agora".

Gazeta podała też, że Rywin wymienił w trakcie konfrontacji w gabinecie premiera Kwiatkowskiego obok Andrzeja Zarębskiego jako osobę, która miała go inspirować do złożenia korupcyjnej propozycji Agorze

Już po ujawnieniu sprawy producent wysłała do prezesa TVP list z przeprosinami. Przekonywał w nim, że wymieniając nazwisko Kwiatkowskiego w rozmowie z Adamem Michnikiem, jak i u premiera, "próbował jedynie odpowiedzieć na pytanie, z kim w ogóle konsultował się w sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji".

Z ujawnionych wczoraj przez "Rzeczpospolitą" billingów wynika, że prezes TVP kontaktował się z Rywinem przez dwa kluczowe dla sprawy tygodnie, tylko przez telefon komórkowy, 13 razy. Kontaktowali się m.in. w dniu, kiedy producent złożył korupcyjną propozycję.

Sam Kwiatkowski przyznaje, że rozmawiał z premierem na temat noweli ustawy o rtv - że przekonywał go, aby miała ona kształt korzystny również dla Agory. Potwierdza też, że rozmawiał z Rywinem na temat ustawy. Twierdzi jednak, że nie było mowy o żadnych łapówkach i nie wiedział wcześniej o propozycji Rywina.

"Nie odbieram telefonów, zawsze oddzwaniam"

Prezes TVP powiedział przed komisją śledczą, że fakt, iż bilingi opublikowane przez "Rzeczpospolitą" wykazują że on i Rywin wielokrotnie telefonowali do siebie nie dowodzi, że rozmowy między nimi się odbyły.

- Fakt wystąpienia billingu nie oznacza - w moim przypadku przynajmniej - faktu odbycia rozmowy. Być może brzmi to zaskakująco, ale wyznaję zasadę jako prezes telewizji, czyli osoba do której dość często się dzwoni, że nigdy telefonów nie odbieram, zawsze oddzwaniam. Być może tak było i w tych przypadkach. Ja nigdy nie noszę telefonu komórkowego - tego głównego telefonu komórkowego - przy sobie, zawsze ma ten telefon albo kierowca, albo asystent albo sekretarka. Nie wiem jak długo trwały te rozmowy, o których pisze "Rzeczpospolita", bo ja nie mam dostępu do swojego billingu - tak odpowiedział na pytanie szefa komisji Tomasza Nałęcza o jego rozmowy telefoniczne z Lwem Rywinem z 11 lipca zeszłego roku, odbyte w kluczowych chwilach sprawy - gdy Rywin miał się spotkać z Rapaczyńską.

Kwiatkowski przyznał, że zna wtorkową publikację w "Rzeczpospolitej" o billingach z telefonów jego i Rywina, ale nie chciał jej komentować.

O "ukryty cel" rządowej nowelizacji ustawy o rtv, o którym mówił szef MON Jerzy Szmajdziński, pytał prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego Jan Rokita (PO). Kwiatkowski sądzi, że mogło nim być wzmocnienie pozycji mediów publicznych.

Rokita przytoczył Kwiatkowskimu fragment zapisu z posiedzenia rządu z 23 lipca zeszłego roku (kiedy rząd uchwalał autopoprawkę do ustawy o mediach). Szmajdziński mówił na tym posiedzeniu: "Można mówić oczywiście o zrealizowaniu celów przez rząd (...) a zwłaszcza celu numer 4, że umacniamy media publiczne, chociaż rozumiem, że nie jest to do przekazu publicznego, bo odkrylibyśmy to, co było skrywanym celem rządu". - Co było tym celem? - pytał Rokita.

Według Kwiatkowskiego - który zastrzegał, że nie ma dostępu do dokumentów rządowych - mogło nim być zapewnienie mocnej pozycji mediom publicznym, m.in. przez "uporządkowanie sprawy abonamentu". - Być może siła oddziaływania mediów prywatnych na klasę polityczną jest tak wielka, że minister Szmajdziński z jakichś powodów uważał, że byłoby ryzykowne dla niego, czy dla jego formacji, ujawnienie takiego - moim zdaniem - szczytnego i logicznego celu - mówił.

- Być może pan minister Szmajdziński miał na myśli osiągnięcie tego typu celu - to znaczy zagwarantowanie, że media publiczne będą istotnym uczestnikiem rynku mediów poprzez wspomożenie tych mediów (...) przez abonament, kanały tematyczne, tworzenie nowej oferty programowej, uporządkowanie statusu prawnego archiwów - dodał Kwiatkowski, zastrzegając, ze "to tylko jego interpretacja".
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Prezes TVP: jestem niewinny

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl